Czerwcóweczki 2014

15/01/15 10:18:24

Witajcie. ilona0485, ola88 co u was? kiedy spotkanie? Darka17772 oczywiście, że pamiętamy :cmo: co do karmienia piersią to ja za wiele nie pomogę. Od początku mój Jurko dostawał moje mleko z butelki a potem dostawał czasem moje czasem mm i jemu było zupełnie wszystko jedno. myślę, że pelina_w ma rację. Próbuj ze smoczkami i na początek odciągnij swoje, tyle ile masz i to daj z butelki. U nas smoczki tylko te brązowe (gumowe) wchodzą w grę i one są właśnie takie spłaszczone. Tych silikonowych nie chciał ani jeden ani drugi. Mąż nie chce drugiego dziecka? Pewnie da się przekonać! Mój kiedyś mówił wszystkim wokół, że chciałby mieć 3 dzieci. Teraz twierdzi, że żadnego więcej! My chyba już zresztą nie mamy cierpliwości do takich małych dzieci. Za późno się zabraliśmy do roboty!!! Czasem sobie myślę, że gdybyśmy na studiach tak przypadkiem wpadli było by fajnie ;) Te dziewczyny które wtedy urodziły jakoś dały radę pogodzić wszystko a dzieci już mają odchowane... pelina_w jeszcze raz zdrówka wam życzę! no to póki co Twój przoduje z ilością ząbków. Mój ciągle z tym jednym! Już jest duży bo ponad miesiąc temu wyszedł i wciąż jeden! Smiesznie wygląda :D Twój synek pewnie malutki przy moim. Uwierz mi, że wolałabym w tą stronę niż w tą do której dąży mój. A co do spotkań to naprawdę miałyśmy farta, że w 3 jesteśmy z jednego miasta. Masz czego zazdrościć z tymi naszymi spotkaniami :P: Jurek cały czas nam wymiotuje i ulewa. Nie wiem kiedy mu to przejdzie. Wczoraj byliśmy u chirurga z wodniaczkami jąderek i pani doktor była w szoku, że Młody taki duży. Waży już z 10,5 kg i ciuszki nosi częściowo jeszcze na 74 ale większość już na 80 cm. Ja jestem przerażona ale co mogę poradzić? Jeść mu nie dawać? Jak jest głodny to tak głośno się drze, że nie sposób wytrzymać. Lekarze mówią, że nie jest gruby i to najważniejsze ale on niedługo dogoni 3 lata starszego brata :shock: Szczęście takie, że jest bardzo ruchliwy. Chwili nie usiedzi w miejscu. Liczymy na to, że szybko zacznie nam raczkować i chodzić i wtedy może trochę unormuje się z wagą. Idę wstawić obiadek. :cmo:

Czerwcóweczki 2014

10/01/15 14:22:41

Witajcie. pelina_w trzymam kciuki, żeby choroba się nie rozwinęła. Mój Jurcio też często od rana trochę charczy ale bez kaszlu i kataru, odkaszlnie i jest ok. Ja nawet nie chodzę już z tym do lekarza, bo na początku dwa razy byłam i za każdym razem osłuchowo bez zmian więc nie panikuję. Myślę, że starszy synek z przedszkola ciągle coś przynosi i jak zwykle wszystkich w domu obdaruje zarazkami a sam wychodzi bez szwanku. Staram się z Jurciem trzymać rękę na pulsie z jedzeniem. Ilona widziała Młodego już nie raz i może potwierdzić, że on jest ogólnie duży w porównaniu do Wikusi ale nie gruby. Taki kawał chłopa po prostu. Poza tym Jurek jest w nieustannym ruchu. Pełza do zabawek, podnosi dupcie jakby przygotowywał się do raczkowania, sztywno trzyma się na nogach i wykorzystuje każdą sytuację, żeby postać. Myślę, że gdyby był za gruby to nie był by taki ruchliwy? A jak duży jest Twój Antoś? Tak dla porównania chciałabym wiedzieć... ola88 jak po szczepieniu? Jaka duża już jest Hania? Nie odwracaj kota ogonem z tym pisaniem!!! ilona0485 To ja tobie dziękuję za odwiedziny! chłopaków zaraz ucałuję! Jak tam Wiki, padła szybko po dniu pełnym wrażeń? Bo mi Jurko szybko padł :D Następnym razem jak będziemy się spotykały fajnie by było gdyby Ola do nas dołączyła!!! Ja dzisiaj męczę się z dzieciakami sama bo mąż odsypia nockę w pracy. Taka pogoda, że nic się nie chce. A co z resztą dziewczyn? Chyba już tu nie zajrzą :(

Czerwcóweczki 2014

07/01/15 16:28:27

Witajcie. pelina_w nie mam ci za złe, że pytasz :D ja o ten jego apetyt martwię się od samego początku jak zauważyłam jak to z nim wygląda. Tym bardziej, że Witko był niejadkiem od urodzenia. Jak coś wspominam u lekarzy na temat jego apetytu, to każdy mi mówi, że jest proporcjonalny ( 90/ 97 centyl) wagowo i wzrostowo i nie mam powodów do niepokoju. On nie jest gruby, jest ogólnie dużym dzieckiem. Mój mąż podobno też w dzieciństwie był zawsze większy od rówieśników i teraz jest wysoki i średniej postury do swojego wzrostu. Szwagra (męża brata) córka która teraz skończy 5 lat jest w grupie z 6 latkami w przedszkolu (poszła jako 2,5 latka) i jest większa od większości dzieci, więc to dziedziczne. Teść też jest dość wysoki (i gruby niestety)... Jedyny lekarz który sugerował cokolwiek zaradzić na ten jego apetyt, to nasz pediatra i on też nie widzi powodu do zmartwień, ale sugeruje dawać jak najmniej mleka a jak najwięcej warzyw i tych mało słodkich owoców. Z mlekiem go oszukujemy odkąd jest na modyfikowanym. Zazwyczaj wlewam mu 180 ml wody do butelki a do tego idą trzy miarki mm i 3 miarki kaszki, na noc zawsze dostaje więcej bo już wiemy, że jak zrobimy klasycznie 180 wody to będzie trzeba dorabiać bo nie uśnie, dlatego wlewamy 240 wody i dodajemy po 4 miarki mm i kaszki. odpisze później bo młodzież mi wariuje za bardzo :cmo:

Czerwcóweczki 2014

06/01/15 21:06:11

Witajcie. W końcu się odezwałyście :D kasiaa23 to pewnie się cieszysz, że z rozwodem gładko poszło? Dobre i tyle w tym wszystkim... Jak córcie? Jak w nowej pracy? ola88 no rozkręćmy wątek, masz racje! Co nic się nie odzywasz do mnie? To w końcu Hania spokojniejsza trochę? Masz w końcu odrobinę czasu dla siebie? pelina_w zatem zdrówka życzę dla was wszystkich! u nas ciągle jakieś przeziębienia ale póki co, odpukać, na tym się kończy. u nas też od jutra szara rzeczywistość nas czeka. Wicio do przedszkola, mąż do pracy a my z Jurciem w domu. A Ty kiedy wracasz do pracy? O ile dobrze kojarzę, to że po świętach Wielkanocnych pisałaś? Ja póki co w połowie maja planuję powrót. ilona0485 Ucałuj synową moją :cmo: U nas leci powolutku. Jurcio ma jednego zęba póki co, dolna jedynka wyszła 13.12 równo w 7 miesiąc i na tym stanęło. Mój też nie przepada za leżeniem długo w jednej pozycji. Tak właściwie to cały dzień spędza w pozycji siedzącej. Na plecach to nie chce leżeć w ogóle poza snem bo od razu na brzuchu jest a i na brzuchu nudno i na zmianę prostuje rączki albo podnosi dupcię. Przechodzi z siedzenia do leżenia na brzuchu ale odwrotnie jeszcze mu nie idzie no i to na tyle z umiejętności. Teraz jest na etapie stania ale sam nie potrafi się podnieść więc ograniczamy mu tą pozycję. Młody nadal rośnie w zastraszającym tempie. Na wieczór zjada jakieś 270-280 ml mleka :shock: Z aparatami dobrze nam idzie. Jurij nie reaguje na nie więc jest dobrze. Z zabawek to najbardziej lubi nasze telefony i piloty, więc jak ma je w zasięgu wzroku to żadna zabawka ich nie przebije. Ewentualnie to co starszy brat ma w ręku zainteresuje bardziej. Bratem jest tak zauroczony, że jak ma Wicia w zasięgu wzroku to gaworzy, śmieje się, cieszy całym ciałem dosłownie :D aż miło popatrzeć! Czekamy na miejsce w żłobku cały czas i mam nadzieję, że do kwietnia miejsce się znajdzie. Jak nie, to albo pójdzie do tego do którego chodził Witko albo ja przedłużę rodzicielski do roku i po urlopie wrócę w lipcu/ sierpniu do pracy... Się rozpisałam! Czekam na wieści od was!!!

Czerwcóweczki 2014

10/12/14 12:44:22

Witajcie. Fajnie by było, gdyby wątek ruszył. U nas wszystko ok. Jurcio też ostatnio marudny i płaczliwy. Jemu z kolei nudzi się już siedzenie i chce ciągle stać. Sam jeszcze nie potrafi się podnieść i jak tylko kogoś widzi to biadoli sobie pod nosem i wyciąga rączki, żeby go potrzymać do stania. Na brzuchu też nie przepada leżeć bo się męczy i zaraz denerwuje. Jedynie jak kota widzi w swoim zasięgu to robi wszystko, żeby go chwycić łapkami i nawet próbuje się przemieszczać :) Dziś byliśmy na szczepieniu. Zwlekałam miesiąc bo ciągle lekko przeziębiony był a ostatnio okaz zdrowia. Dziś poszliśmy do przychodni i zaczął mi pokasływać lekko. Myślałam, że mi go nie zaszczepią, ale pediatra stwierdził, że osłuchowo ok, gorączki nie ma i on nie widzi przeciwwskazań. 10,200 waga i 73 cm długości. Kawał chłopa. Dietę mamy nadal trzymać (jak najwięcej warzyw, jak najmniej mleka i mniej miarek na daną ilość wody), zębów nadal nie widać. Z aparatami radzimy sobie bardzo dobrze. Jurcio ich nie zdejmuje, nie przeszkadzają mu więc my właściwie nie pamiętamy o ich istnieniu. Trzeba tylko pamiętać, żeby przed snem wyjąć, po założyć i co dwa tygodnie porządnie wyczyścić. Nie taki diabeł straszny jak myśleliśmy. A co u was dziewczyny?