**LUTÓWECZKI 2014**

20/08/13 17:48:02

Tyle piszecie...:( a ja umieram na grypę zoladkowa. Zaczęło sie o 2 w nocy takimi wymiotami ze nie pamietam podobnych w życiu. Przyjdę pózniej, buziaczki :( .

**LUTÓWECZKI 2014**

19/08/13 11:29:53

Drogie, ja tylko na moment, resztę to wieczorem nadrobię! Dama, wczoraj czytałam o tym łożysku na przedniej ścianie w książce "w oczekiwaniu na ciążę", skopiuję Ci dokładnie wieczorem informacje. Ale w ogóle Cię nie powinno to martwić. To co innego niż łożysko przodujące, które lokuje się na ujściu macicy do kanału rodnego i fizycznie utrudnia poród, bo dziecko nie ma jak wyjść. Jak się stwierdzi takie łożysko, to wskazanie do cesarki i tyle. Z kolei łożysko na przedniej ścianie jest małym utrudnieniem w badaniach USG, bo trudniej dzidzię zobaczyć. Powoduje też że trudniej wyczuć ruchy dziecka, bo po prostu jest ochronka:). Ponadto w ciąży może się to zmienić. Generalnie, taka uroda Twojego maleństwa. Lekarz mi wstępnie mówił, że u mnie też będzie na przedniej ścianie - ale nie przodujące:).

**LUTÓWECZKI 2014**

14/08/13 13:55:03

Madziula, powinno się być na czczo bo chyba leukocyty mogą skoczyć. Ale nie zamartwiaj się na zapas:). Co do badania moczu, moje pierwsze badanie wyszło dramatycznie:) bo źle pobrałam próbkę. Drugie wyszło piękne, więc już wiem jak go pobierać. W ramach edukacji (może wszystkie już wiecie, ale!), dzielę się instrukcją: - należy pobierać pierwszy poranny mocz - jeśli nie możecie wytrzymać w nocy, to należy się wysikać i następna próbkę pobrać najwcześniej po 4h - np. sikanie o 3:00 i pobranie o 8:00:) - przed pobraniem należy się koniecznie podmyć (najlepiej szarym mydłem) - nie należy zbierać pierwszego strumienia moczu, ale nie należy też przerywać sikania, więc najlepij po prostu w trakcie sikania podstawić kubeczek pod strumień - ponieważ jest to dość... skomplikowana operacja, ja na przykład wykonuję ją w wannie:) - mocz należy odwieźć jak najszybciej do lekarza/labu - najlepiej ok 30m-1h; jeśli nie możecie, należy go przechowywać lodówce Co do portalu znanylekarz.pl, ja też polegałam na jego opiniach i powiem szczerze, jestem zniesmaczona:P. Nie chodzi o moją urażoną dumę (zastanawiam się czy mi się chce powalczyć), ale o to że ja naprawdę kierowałam się opiniami na tym portalu przy wyborze lekarza! Ciekawe ile osób chce dodać negatywną opinię, ale zniechęcają się po takiej reakcji moderatora. Dama, super że syn już wie. Czekamy na wyniki USG! godia, ja też mam większy brzuch niż dziewczyny, dlatego nie wklejam:P. Trochę mnie nastawiłyście pozytywnie i już teraz myślę z niecierpliwością o wizycie:). Ciekawe czy mi lekarz potwierdzi płeć, bo ostatnio mówił, żebym nawet na to nie liczyła...:D. Co do ruchów, ja NIC nie czuję i już zaczyna mnie to denerwować, bo ja też chcę bąbelki i motylki :o .

**LUTÓWECZKI 2014**

14/08/13 10:50:07

Hej dziewuszki, ja już w pracy i po śniadaniu (muffin czekoladowy od sąsiadki oraz szklanka mleka!). Dzisiaj wieczorem mam wizytę u swojego gina, trochę się stresuję - jak chyba przed każdą wizytą. Tak jak Hanusia kiedyś napisała - jakoś każda wizyta/badanie mnie stresuje, więc dobrze że 1x miesiąc mamy te wizyty i naprawdę więcej nie potrzebuję! A w ogóle to miałam Wam powiedzieć część dalszą mojej historii z USG. Najpierw pozytywna historia o tym jak lubię mojego lekarza prowadzącego. Jak pamiętacie, USG no1 robił lekarz z Medicover, ale nie mój prowadzący (takie zasady) i wyszło z tymi przepływami wstecznie. No i mój gin prowadzący po kilku dniach jak się stawił do pracy, obejrzał opis badania USG i wyobraźcie sobie że natychmiast do mnie zadzwonił, żeby... mnie uspokoić i ze mną porozmawiać! Powiedział, że długo analizował te wyniki i że dziwi go, że te przepływy były złe a wszystko inne dobre (bo dzidziuś i rósł i wszystkie narządy w normie) i że jego zdaniem jak przepływ jest zły to widać to po dzidzi. Zrozumiałam że martwi go ten wskaźnik a z drugiej strony on nie rozumie w ogóle jak tak mogło wyjść skoro wszystko inne wyszło rewelacyjne. Więc mu powiedział, że powtórzyłam badanie poza Medicover, bo byłam taka spięta i że przepływy wyszły dobre:). I on mówi: "no to rewelacyjnie! w takim razie uspokoiła Pani i mnie i siebie". Powiem Wam szczerze, że urzekło mnie że do mnie zadzwonił, porozmawiał, że chciał mnie uspokoić a jednocześnie pokazał, że się troszczy:). Zastanawiałam się czy Medicover to dobre miejsce do prowadzenia ciąży i stwierdzam, że tak! Tylko na badania USG połówkowe i wzrostowe będę robić gdzie indziej, bo do tego pacana już nie pójdę!!! Aaaa i druga historia! Chciałam dać opinię o tym lekarzu co mi się nie podobał, na znanylekarz.pl i wyobraźcie sobie że moderator nie zaakceptował mojej oceny...! A przyznaję że byłam dość powściągliwa w opisie, bo lekarz miał same dobre opinie więc nie chciałam po nim jechać (nawet się zastanawiałam czy ze mną wszystko ok, że ja niezadowolona a wszystkie pacjentki przed takie szczęśliwe) i napisałam, że może to moja subiektywna ocena i że może innym będzie odpowiadać. No i proszę... już wiem dlaczego lekarz ma dobre opinie... bo złych moderator nie przepuszcza! :evil:

**LUTÓWECZKI 2014**

12/08/13 21:53:34

godia, ja na przykład nie mam lekarza z NFZ, a jak chciałam się zapisać to wizyta na październik... chodzę prywatnie więc i badania robię prywatnie (dzięki Bogu wszystko mam zapłacone z abonamentu). severa a może po prostu tam zadzwoń i przedstaw sytuację? w sensie do tego labu Diagnostyka (słyszałam btw że to bardzo dobre laboratorium)? No bo zakładam, że niestety pomyłki zawsze się zdarzają i może oni sami się skruszą i wyjdą z inicjatywą zwrotu, pokrycia kosztów innych badań itp. Pominę że jeśli zamienili wyniki - to ktoś inny dostał negatyw, a jest HCV pozytyw i to też bardzo niebezpieczne!