PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 2013

16/07/13 13:06:41

Hej dziewczynki :) Same dobre wieści, dzieci rosną, Wy wypoczęte po urlopach, imprezy udane..oby tak dalej. My już też prawie wszystko załatwiliśmy w związku z tym okropnym wypadkiem, mogę trochę odetchnąć i zająć się czymś pożytecznym :) Postanowiłam sie pobawić trochę w patchwork i zrobić dzieciom narzuty na nowe łóżko i może zrobię matę edukacyjną dla małej dzidzi. Już coś w necie wyśledziłam zobaczymy jak będzie mi to wychodzić, trzeba sie tylko udać po tkaniny. Dzisiaj byłam na badaniach skontrolować anemie, mocz i zrobić krzywą cukrową, po południu będą wyniki zobaczymy. A nie wiem jak to sie stało chyba się ktoś pomylił bo za glukoze zapłaciłam 5 zł a Wy pisałyście że ok 20 to kosztuje więc nie wiem... :?: Miłego dnia kuleczki :)

PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 2013

12/07/13 12:08:25

A ja sie zgadzam z Kejpol dzieci mają różne fazy, tak jak mówiłaś raz są samodzielne nie potrzebują mamy a raz wręcz odwrotnie tylko mama i koniec. I jak dziecko sobie coś wymyśli to trzeba sie natrudzić żeby go naprostować. Ale oczywiście jest to do zrobienia. Najlepiej daję sie rady innym albo opiekuje sie czyimiś dziećmi, jak sie ma już swoję to tak różowo nie jest. Mięknie serce i chce sie dziecku nieba przychylić :) Moje dzieci są bardzo do mnie przywiązane i mimo że potrafią sie same zabawić to muszę być gdzieś blisko, synowi od czasu do czasu sie przypomni to musi przyjsc mnie przytulić i mówi że bardzo mnie kocha, a staram sie mu mówić że sam też może sie pobawić. Podsuwam różne rozwiązania czasem chwyta a czasem musze być tylko jego i koniec. Chyba taki urok małych dzieci. Ale takiego problemu nie mam że przez telefon nie mogę porozmawiać czy wyjść z domu. On wie że ja wróce i nie robi skandalu za to czeka aż przyjde bo może coś mu skapnie :)

PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 2013

12/07/13 07:17:32

Hej dziewczyny :) Monia dzięki to mnie pocieszyłaś...:) ale lepiej żyć i wiedzieć co cię czeka niż się później zdziwić :) Nie no powiem Wam dziewczyny że im bliżej tego porodu tym bardziej ja tego wszystkiego nie chce chyba zaczyna dopadać mnie panika i przerażenie jak ja to wszystko tu ogarne. Jagódka jeszcze roku nie będzie miała jej tak fajnie nie wytłumacze wszystkiego jak Łukaszkowi. Ale liczę, że w przyrodzie równowaga musi być także pierwsze dziecko to było miodzio zero kolek, spał całe noce nie płakał ząbkowanie też super, córa już gorzej kolki, ząbki wstawanie co chwila, spanie tylko na moim cycku, więc liczę teraz że powtórzy sie sytuacja z synkiem i będze git :) Poza tym oni sami sie sobą zajmą tak jak do tej pory będą sie bawić to może dam radę coś tam porobić. Ale z domu sama to już nie wyjdę, teraz muszę nawychodzić sie na zapas ale jak to zrobić jak coraz częściej tak brzuch boli, dzisiaj w nocy była tragedia nie dość że brzuch to jeszcze krzyże myslałam że umrę... Zrobiłam wczoraj porządki bo mają te łóżko nam przysłać i musiałam jakoś ogarnąć miejsce zrobić i na tym kończe niech teraz mąż z odkurzaczem lata :)

PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 2013

11/07/13 07:39:41

Cześć Dziewczynki :) Za mną kolejny pracowity dzień i dzisiaj szykuje sie równie ciężki. Zrobiłam wczoraj małe zakupy, troszkę przetworów a dzisiaj zabiore sie za sprzątanko. Kejpol sama nie wiem jak ja to ogarniam ale ponoć jak człowiek musi to wszystko zrobi :) Widzisz opuściłam swoje rodzinne miasto i nie mam tu na miejscu swojej rodziny a rodzina męża jest jaka jest nikt jeszcze w niczym nie pomógł. Teściowa o 15 jest już w domu po pracy i ani w drugiej ciąży nic przy starszym dziecku nie pomogła ani teraz kiedy jest mi trudniej. Ale cóż takie właśnie są teściowe. Czasem nie wiem w co ręce włożyć ale chyba już się przyzwyczaiłam. Wciąż sobie powtarzam że dzieci wiecznie małe nie będą i w końcu i ja odpocznę :) Zazdroszczę Wam tych, którzy pytają co potrzebne i reflektują na kupno. U mnie niestety każdy mame czyli mnie i moje zdanie ma gdzieś i kupują co im sie podoba często okazują sie to rzeczy niepotrzebne ale takie które już mam. Cieszę sie oczywiście z każdej rzeczy ale wiadomo że byłoby mi łatwiej jakby ktoś zapytał czego potrzebuję a tak np. mam 3 kurteczki wiosenno- jesienne dla syna bo nikt nie zapytał. Trochę szkoda... Ja z moim synem nie miałam problemu jak pojawiła jego siostrzyczka. Spi w swoim pokoju teraz śpią razem i jest dobrze. Jak sie mała pojawiła angażowałam go we wszystkie czynności typu ubieranie, przewijanie, mycie on się cieszył że mógł być blisko a ja miałam go na oku. Teraz są jak papużki nierozłączki razem sie bawią, Łukasz jako starszy brat pilnuje ją uczy- zabawnie to wygląda, a ona patrzy w niego jak w obrazek :) Nauczyłam Łukaszka też, że kiedy ja usypiam mała on ma grzecznie siedzieć w drugim pokoju i na mnie poczekać, i albo sobie rysuje w tym czasie albo sie bawi albo ogląda bajkę. Może z Twoja mała też nie będzie tak źle. Wiem że dzieci różnie reagują na pojawienie sie rodzeństwa ale trzeba być dobrej myśli i nie dać sie wyprowadzić z równowagi. Wiem że łatwo sie mówi gorzej z wykonaniem ja też sie martwiłam jak zareaguje Jagódka na nowego dzidziusia bo ona jeszcze roku nie będzie mieć ale wyszłam z założenia że zacznę sie martwić jak okaże sie że są problemy więc sie już nie martwie :) Ja na temat butelek sie nie wypowiem bo szczerze nie rozumiem zamieszania wokół tego tematu. Dla mnie nie ma to większego znaczenia jaka jest butelka, bardziej zwracam uwagę na kubki niekapki i inne...staram sie szybko dzieci przestawiać na kubeczki żeby jak najmniej używały smoczków i tak syn zaczął pić z kubeczka jak skończył 6 miesięcy a córa dopiero teraz. A butelki używam z Canpolu i jakoś i dzieci żyją i ja hehe :)

PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 2013

10/07/13 08:37:58

Hej :) Plinkaps ja też dostałam od swojego lekarza taki lek na te bakterie w moczu, mówił że jest lepszy od tego Furaginum i przede wszystkim nie zaszkodzi dzidzi. Trzymaj sie w tym szpitalu, troszke sobie odpoczniesz i najważniejsze że przebadają Cię od A do Z... a te nieprzespane noce to znam to jak leżałam na ocepie z moją Jagódką co dwie godziny mierzenie tętna i też pospane hehe. Kejpol Ty podobnie jak ja, też jestem w szarym polu. Muszę przejrzeć rzeczy dzieci, posegregować co sie jeszcze nada a co nie i wtedy zdecyduję co dokupić. Raczej skupiłam sie na starszych dzieciach bo ich ta rewolucja w naszej rodzinie też dotyczy im trzeba łóżko zmienić pościel kupić, na szczęście w zeszłym roku miałam kaczki i akurat starczyło mi piór żeby podusie zrobić :) Ale też podobnie jak Ty góra pieluch, chusteczek, kosmetyków. Ja mam brzuch bardzo nisko, trochę sie powiększył i mi z kolei sie stawia najbardziej wieczorem jak już kłade sie spać. Dzisiaj nie mogłam spać tak mnie bolał. Też sie martwie bo jednak dużo pracuję mało co odpoczywam bo jakoś nie mam kiedy przy dwójce maluchów i później mi sie stawia oby to nie przepowiadało niczego złego. Dum Spiro ja też mam żylaki już chyba od ponad miesiąca jak nie dłużej i to w bardziej intymnym miejscu, strasznie dokuczają i bolą a co najgorsze wciąż sie powiększają. Też czytałam o tej przypadłości i tylko sie martwiłam i denerwowałam. Dostałam kategoryczny zakaz czytania tego i Tobie też polecam zaprzestanie bo to tylko zmartwienia przynosi nic dobrego z tego nie wyniknie a co ma być to będzie. Ja się zabrałam za kontynuowanie przetworów na zimie, teraz na tapecie ogóreczki, pomidorki, może dzisiaj też za papryką sie rozejrze. I sukienusia dla mojej małej już też sie robi przód już gotowy jeszcze tylko tył, zszyć dokupić jakieś dodatki w pasmanterii i będzie na jesienne chłody jak znalazł :)