mamy z Wadowic i okolic:))))

04/07/13 13:37:11

Witam Mnie też dawno nie było tyle bieganiny wokół malca:). A dziś cud pranie zrobione poprasowane, obiad gotowy a mały śpi :) Julla spóźnione gratulacje. Widzę, że ja mam szczęście bo nasz mały budzi sie tylko raz okolo 2-4 w zaleznosci o której zje kolacje. no i 5-6 rano. ale koniec spania lece.

mamy z Wadowic i okolic:))))

12/06/13 09:01:23

Hej hej Z mojej strony cisza bo jak tylko chwilka wolnego czasu to wolę się spać położyć. Niestety u mnie z piersiami nadal kłopot - jak to ma położna stwierdziła - są problemowe:(. Dokarmiam więc butelką i muszę sobie jakoś z tym poradzić. Czy możecie powiedzieć do jakiego ortopedy iść z małym na kontrolę w 6 tyg? Nie będę małego wiozła do mojego bo szkoda mi maleńkiego do Krakowa ciągnąć. A odpukać mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Proszę o polecenie lekarzy w Wadowicach

mamy z Wadowic i okolic:))))

26/05/13 09:19:08

Witam ponownie Jaś juz na świecie od 17.05 od 13,03. W domu jesteśmy od poniedziałku ale człowiek nie ma siły usiąsć do komputera. Julla jeśli chodzi o Wadowice to opieka na położnictwie jest dobra. Natomiast niestety nie masz co liczyć na ciągłą obecność męża. Są godziny odwiedzin i trzymają się ich niestety sztywno. Jedynie w dzień porodu wpuścili do mnie męża jak mnie zwieźli z sali operacyjnej. Normalnie to umęczyłam się potwornie, bo po cesarce ani wstać, ani dźwignąć a tu dziecko cały czas z tobą i zero pomocy. Pod prysznic też aż strach pójść. Dobrze że leżałam z dziewczyną, której siostra tam pracuje, to troszkę mi pomogła - anioł kobieta. Jeśli chodzi o panie z noworodkowego natomiast to szkoda gadać. Nie pomagały z przystawieniem dziecka, co najwyżej 2 minutki były i poszły. Zgłaszałam im problemy one tylko zapisywały i nic nie pomagały. Słyszałam, że nie mam pokarmu. Jak położna przyszła do domu to się okazało, że mam potworny zastój pokarmu i że moge wylądować w szpitalu ponownie Położna zaleciła masaże i rozbijanie tych zastojów. Z kolei mąż wyczytał, że mogą naczynka popękać. Ból potworny. Jasiu mało mleczka dostaje bo tam cały czas wyciskana siara tylko a on chce już więcej. Taki zastój, że nawet laktator nie daje rady. Jak macie jakieś rady co do tej sytuacji to piszcie.

mamy z Wadowic i okolic:))))

16/05/13 09:08:44

No to Oliv się spotkamy. Ja dziś dietkę muszę trzymać, a jutro 9 rano szpital. No mam nadzieję, że ty to już będziesz z dzieciaczkiem dochodzić do siebie:)

mamy z Wadowic i okolic:))))

13/05/13 10:16:52

Jak byłam zobaczyć szpital. To normalnie babcie w salach tuliły maleństwa. Nawet w intensywnej u Pań po cesarce. Chyba zależy od tego jaka jest położna:)