***********Kwietnióweczki 2014 :)))

09/02/16 14:45:36

Hej My od prawie miesiaca chorzy tzn. Piotrus. Zaczelo sie od temperatury 38,5 i furczenia w nosie. Na poczatku obstawialismy zeby, ale po 3 dniach nie bylo juz watpliwosci. Zlapal go tak zmutowany wirus, ze katar szedl na zewnatrz i w srodku a tak kaszlal, ze az pokazywal ze go w klatce boli. Bylismy w przychodni po czym dwa nastepne dni spedzilismy na pogotowiu z dzieckiem, ktore ledwo lapie oddech. Dostalismy inhalacje jak dla astmatykow(Kubus takie boerze w razie dusznosci), okazalo sie ze mlody ma ostre zapalenie krtani i tchawicy. Po 2 tyg inhalowania na kontroli u lekarza okazalo sie ze ma zapalenie oskrzeli :evil: takze siedzimy na antybiotyku. A zeby nie bylo nudno W zalapal oskrzela. U mnie znow nawrot choroby czekam na tomografie brzucha w poniedzialek mam znow gastroskopie i znow czeka mnie masa badan i diagnostyka. Piotrus dostal papier o autyzmie zeby przyspieszyc rehabilitacje, ktorej u nas prawie nie ma. Za pol roku zweryfikujemy czy to napewno to bo jego zachowanie i objawy sa tak niespecyficzne ze pod pare rzeczy mozna to podpiac. Takze zycie spedzamy czekajac od terminu do terminu rehabilitacji przychodni itd. Masakra. Sory ze tylko o sobie ale jestem wykonczona.

***********Kwietnióweczki 2014 :)))

26/12/15 22:28:59

Hej Z okazji Swiat wszystkiego co najlepsze szczescia zdrowia pociechy z maluszkow. Niestety z braku czasu dopiero pisze.

***********Kwietnióweczki 2014 :)))

07/12/15 23:46:01

Hej Dawno mnie nie było, ale co się rozpisałam, to nie mogłam wysłać bo wyskakiwal jakiś błąd i w końcu się poddałam. O rety jeszcze nie zdążyłam co niektórym pogratulować brzuszka a już dzidziusiow gratulować trzeba. Także dziewczyny, którym jeszcze nie gratulowalam brzuszków SERDECZNE GRATULACJE, :okk: :brv: :smo: a tobie Natalijka gratuluję coreczki :ok: U nas nic nowego dalej się rehabilitujemy diagnozujemy także jestem strasznie zalatana i jest bardzo ciężko. Piotruś mnie wykańcza pod każdym względem potrafi skakać na łóżku jak każe mu usiąść i podnoszę głos skacze dalej, jak się zbliżam siada, oddalam się, znów skacze. A w czwartek byliśmy na szyciu, młodzież się posliznela i tak biedny uderzył buźka w drewniany element łóżka ze na wardze ma dwa szwy. Wycierpial się mój biedaczek. A ja znów chora muszę iść bo bateria zdycha

***********Kwietnióweczki 2014 :)))

14/09/15 13:26:20

Hej Karina znam ten bol tez biegam wszedzie jak nawiedzona. Czasami chcialabym oddac Piotrusia na pare godzin do zlobka zwyczajnie odsapnac. Ale tez zaczelismy wlasnie wczesne wspomaganie. Mam czasami tak dosc ze rzadza mna juz skrajne emocje to Piotrusia bicie nas i uderzanie we wszystko glowa wyprowadza mnie z rownowagi. Dziewczyny gdzie pouciekalyscie?

***********Kwietnióweczki 2014 :)))

28/07/15 14:18:09

Hej Widze, ze nawet deszcz nie zagnal was przed komputery. Natalijka tak starszy syn byl u mojej mamy 100km od domu. Niby dobrze sie tam bawil, ale z drugiej strony po powrocie nocami przychodzi do nas bo niby go brzuch boli. Przychodzi z miska ze mu niedobrze a za chwile sie kladzie i zasypia. Nie wiem co myslec albo stres z rozlaki albo zarazil sie ode mnie helicobacter. Oby nie....dzis ide z nim do lekarza. Piotrus to ostatnio maly potwor jego wrzaski i bicie powalaja wszystko na kolana. Wczoraj tak sie zadzil do Kubusia ze machal do niego lapskiem, az w koncu sie przewrocil i puknal broda o noge od lozka az sie krew polala bo sobie cos w buzi przygryzl. Emka juz na swoim? Jak Kubus? Reszta dziewczyn gdzie sie podziewacie?