Oswiecim

05/09/13 08:45:46

DZIEŃ DOBEREK ;) Fiolka ja daję 45 kropli tego espumisanu (3x15 kropli rano popołudniu i wieczorem) czytałam o tym delicolu co mi napisałaś tak samo jak ze wszystkim innym na jedno dziecko działa na inne nie, z tym że jak to nietolerancja laktozy to pomoże na bank, zaczekam jeszcze na ten sab simplex, bo szkoda mi nakupować tych specyfików jak na dniach to będę mieć.... bobotic ma większe stężenie tej substancji niż espumisan a sab simplex bodajże ma tego najwięcej... no i pochwaliłam się wczoraj że Franulek spokojniejszy z prukaniem, i tak od popołudnia się zaczął prężyć i puszczać takie gazy głośne że szok... z tym mlekiem Nan też może być problem, zobaczę jeszcze do końca tygodnia jak się nic nie zmieni to kupimy Hippa... masakra z tymi mlekami kolkami i duperelami biedne dzieci się męczą a My razem z nimi :( potem jeszcze ten posiew i może jakoś przeżyjemy czemu smarowaliście siusiaka Wikusiowi jeśli mogę zapytać??? a cystografie robicie czemu??? refluks czy te e coli jak mieliście??? pozdrówka i buziaki :sw:

Oswiecim

04/09/13 08:55:16

akuku witamy :) ale się zrobiło przedszkolnie :) ważne że dzieci zadowolone i oby tak dalej :) my w tym roku też ominęliśmy Dni Miasta ale jakoś bez większego echa, pewnie dlatego że cały czas zajmuje Nam czas Franio :) znając życie to W. by tam na tych karuzelach fijarkował, w zeszłym roku bawił się jak dziecko, zresztą nie tylko on bo ekipa cała razem z dzieciakami, a w tym roku stwierdił że jak nie ma kuli to nie ma po co iść :) taka "ściema nie ma" my w sobotę posiedzieliśmy też na działce bo było pogodnie, Franek naubierany jak eskimos w tym dyliżansie swoim i powiem Wam że jak nigdy to spał do godz 20,30 i ominęła Nas kolka !!! :) ale to tylko wtedy bo od niedzieli znowu jazda na nowo ale w sobotę to byliśmy w ciężkim szoku :) uchachani jak nigdy :) fiolka daję mu espumisan, chcialam bobotic ale lekarka stwierdziła że to może lepsze, jak widać nie koniecznie no ale cóż, na razie nie kupuję nic innego bo czekam na sab simplex od kuzynki, zobaczymy może pomoże, ja tam nie wiem dokładnie jak z tą kolką, moja mama mówi że jak dziecko ma mieć to nic się nie poradzi, ale myślę że może te leki cosik złagodzą troszkę.... byla położna znowu u Nas, kazała odstawić koper włoski i tylko raz dziennie podawać rumianek a dopajać samą wodą przegotowaną, lekarka zaleciła koper włoski i rumianek na purkanie i kupki, już nie wiem kogo słuchać.... dajemy ciągle ten Nan, jak na razie to kupki się rozluźniły nie są idealnie takie jak mają być ale już Franko inaczej się zachowuje, może się ureguluje powolutku :) już nie płacze przy tym i mniej stęka :) nio i zrobiliśmy USG u Piątkiewicza, gościu spoko ale strasznie cichutko mówi, ta "sekretarka" jego to chyba już rozpoznaje wypowiadane przez niego słowa po pierwszej sylabie :) zrobione mamy usg bioderek i od razu brzuszka i układu moczowego żeby sprawdzić czy tam wsio w porząsiu przy tej e coli, nio i elegancko jest co mnie bardzo cieszy :) więc kończymy tą furaginę i w poniedziałek zbieram siurki i czekamy na wynik posiewu, może będzie tak jak ma być :) Wy tak o tym karmieniu piersią pięknie piszecie :) mi niestety nie było dane, bo cyca już Franulek nie ciągnie dawno a nie odciągam też już troszkę :( pewnie zawaliłam sama ale Franio oporny jak żadne inne dziecko, ktoś powie że poszłam na łatwiznę bo zrobi się butlę i gotowe a dziecko się futruje mm ale trudno, nie ja pierwsza i nie ostatnia, wolę żeby jadł takie i rósł niż żeby się męczył ... wybieram się na spacerek z Franulkiem do Lidla po banany, będę robić racuchy dziś, oczywiście dla siebie tylko bo W. nie je takich "badziewi" jak to facet :) jak ktoś ma ochotę to zapraszam :) i od razu skoczę na Błonie do sklepu dzieciaczkowego po folię przeciwdeszczową na wózek bo przesiałam kajś i za chiny ludowe nie wiem kaj... skleroza pociążowa jak to pisaly dziewczyny :) jak się nie ma w głowie to trzeba potem z buta ... mamma cyborg jesteś jakiś :P: tyle pracować kto to widział :) fajnie że zadowolona z pracy jesteś, a jak nogi?? dobrałaś odpowiedie butki?? ja tu widzę za niedługo będziemy mieć weselicho na forum :) Dan z Martynką się świetnie dogadują :) fiu fiu dziewczyny żadne działki tylko naweselicho kasę zbierać :) buziaki cmokaki pozdrówka gorące :)

Oswiecim

28/08/13 11:03:47

akuku :) witamy się serdecznie z ciociami :) Franio śpi więc korzystam z okazji :) wszamał mały głodomorek butlę (bo cycucha już ni chu chu) robi się coraz cięższy, czuć na rękach oj czuć :) zmagamy się z tymi kolkami i pocieszam się że jeszcze trochę i "powinno" przejść dobrze że dzieciątka takie małe nie pamiętają jak to brzuszek boli bo ja bym miała traumę ekstremalną ... najlepiej mu jest na dworze wtedy potrafi spać 3-4 godzinki a matka z buta przemierza Ośw wzdłuż i wszerz :) Franulek pogodny rano już nie bardzo chce spać oczy wielkie zrobi i trzeba klachać do niego bo jak się nie mówi to głos podnosi :) ogląda już wszystko, kręci główką widać że zainteresowany otoczeniem jest, miny robi nieziemskie można się pośmiać kabarety robi wtedy ( tak mówimy :) ) a wieczorem też poleży w łóżeczku sam i buźkę otwiera jakby mówił, wtedy znowu opowiada sobie bajki i rozmawia inteligentnie sam ze sobą :) co do ciuchów ciążowych to jak dla mnie ceny były masakryczne i kupowałam na allegro, tablicy.pl i w tanioszce najwięcej a przeważnie w ulubionym sklepie czyli na Leszczyńskiej, mi tam nie przeszkadzało że używane a że w stanie superowym były to się cieszyłam jak oszołomek że za cenę 1 pary spodni mam dwie pary portek spódnicę na tyłek i kilka bluzek i narzutek na lato :) teraz poszły w spadku do kuzynki bo na grudnia się spodziewa dzidziusia :) ładnie urodzajny rok w bejbusie :) pierwsze jedna koleżanka chłopczyka urodziła, potem w końcu zaskoczyłam ja :) następnie kolejna koleżanka i kuzynka a teraz jeszcze jedna kuzynka i najlepsze to że sami chłopcy :) nie wiemy tylko płci co do jednego maleństwa bo kuzynka nie puszcza pary z ust :) więc może będzie dziewczynka :) ale ostatnio co słyszę to w przewadze chłopczyki :) nio i tutaj forumowiczki Nasze :) fajnie fajnie przyrost naturalny skoczy he he he :) o zaczyna się przedszkolny czas i szkolny dzieciaczkom już ostatnie dni zostały :) pamiętam jak ja chodziłam do szkoły to tak podstawówkę do 4 klasy to ucieszona byłam że koniec wakacji ale potem to już nie było tak fajnie jak się zbliżał wrzesień to oj nie byłam uradowana z tego faktu :) ha ha bakunia ja nie miałam cc tylko sn ale u mnie na sali była tylko jedna studentka i taka wogóle niezauważalna w kąciku stała cichutko i tylko obserwowała a reszta studencików się krzątała na korytarzu nie wiem jak przy cesarce ale wątpię abyś się przejmowała studentami wtedy :) trzymamy kciuki będzie dobrze :) co do kg w ciąży to ja przytyłam 18kg nie wiem ile ważę teraz bo nie miałąm odwagi jeszcze, boję się że zawał murowany ;) nie no żarcik ale wyglądam jakbymbyła w 4 albo w 5 miesiącu jak bum cyk cyk, pewnie ciężko mi będzie to zrzucić ale trudno z tego się nie umiera ;p (nawet te spacery cosik jak na razie nie bardzo pomagają ha ha ha ) każda kobitka inaczej przybiera i ja myślę że zbędne kg polecą w dół potem, więc nie ma się co przejmować :) przy opiece nad dzidziusiem jest tyle roboty a po za tym karmienie piersią pomaga w powrocie do sylwetki sprzed ciąży a przecież jak kobita chce to może wszystko :) dla Nas nie ma rzeczy niemożliwych !!! Dziołchy głowa do góry i koniec kropka :) mi tam nie zależy za bardzo żeby być szprychą bo nigdy nią nie byłam ( no pomijając okres mniej więcej od 16 - 20 lat) potem jakoś poszło i zostało więc ja przy wzroście 165 ważyłam średnio od 58 do 63 kg a w ciązy jadłam to na co miałam ochotę i wcinalam na początku pączki i to z lidla bo inne mi nie smakowały, a potem już przegryzałam między posiłkami :) i tak dobiłam 18 kg do przodu i to dosłownie do przodu bo brzuchol to też był okazały, na koniec ciąży ważyłam 82 kg więc taki kurdupelek z metra cięty sobie pomykał z brzucholikiem :) śmiali się ze mnie już ok 6 tego miesiąca że pierwsze idzie brzuch potem długo długo nic i dopiero wyłaniałam się Ja :) ( ja w połowie ciąży wyglądałam jak niektóre kobitki do porodu) a jak bodajże na początku czerwca jedna kasjerka w sklepie stwierdziła że już pewnie na finiszu jestem to miałam ochotę jej pizdnąć bo dwa miesiące wtedy do terminu miałam to ładny mi finisz ;) e-mysia współczuję przebojów ostatnich, biedna Kinia :( jeszcze jakby harpagan z niej jakiś był a tu na spokojnie i takie akcje :(ważne że nic poważniejszego odpukać się nie stało tfu tfu ... mamy nadzieję że już wsio oki i Kinia ma się dobrze :) buziaki dla wszystkich :* aaaa dajcie znać jak po wizytach kobitki całujemy z Franiem i życzymy miłego dzionka :sw:

Oswiecim

22/08/13 21:36:57

witam się wieczorkiem, trzymamy kciuki za Was ciężaróweczki :) i życzymy dużo zdrówka :) aga&niki i masz coś na tą anemię?? dostałaś żelazo albo cosik?? co do ginekologów to Ci co są w szpitalu to jak dla mnie oki Ci stali czyt starsi w miarę ale Ci młodzi to naprawdę jeszcze nie zepsuci i się starają i dbają bardzo o pacjentkę przynajmniej ja tak miałam, zawsze któryś z młodych przyszedli pytał jak się czujemy akurat byłam przez weekend więc myślę że też inaczej troszkę niż w tygodniu, tak jak piszę jak dla mnie spoko ale nie jak ktoś liczy na to że lekarz siedzi nad pacjentką i poprawia poduszkę no to wiadomo że tak nie jest :) zdeka pofantazjowałam ale wiadomo o co chodzi i nie wiem jak jest dokłądnie jak się zajmują swoimi pacjentkami z przychodni na NFZ a jak prywatnie, tak jak mamma wspominała ja chodziłam właśnie do multimedu do dr Piwowarczyk-Grąbkowskiej i ajk dla mnie jest super babeczka i wcale jej nie ma u nas w szpitalu ale ja się tym nie przejmowałam co prawda bałam się porodu i to "łokropnie" ale nie nastawiałąm się na to że jeśli byłaby ona u nas w szpitalu to jakoś szzególnie by mnie traktowała... to zależy od pacjentki i lekarza bo moim zdaniem jeśli lekarzowi pacjentka nie spasuje to on w szpitalu będzie ją traktował jak każdą inna a nie jak "swoją" ale to moje zdanie tylko ... byłam z Franiem u tej lekarki i tak jak myślałam chciała Nas dać do szpitala na kolejne badania.... ale się nie zgodziłam poprosiłam o jakieś leki i jeszcze jedno skierowanie na posiew żeby powtórzyć, poczytałam wcześniejw necie o tym, różnie piszą... że to faktycznie zakażenie potem że to źle pobrane siurki ... poradziliśmy się rodziców i bratówki ta z kolei uruchomiła kontakty znajomych od znajomych i tak doszliśmy do pielęgniarki na oddziele dziecięcym, niby dzieci z e coli do szpitala biorą już jak jest 10^2 ale mówiła żeby z tym szpitalem na razie nie śpieszyć się za bardzo i nie siać paniki ani się nie denerwować i najlepiej badanie powtórzyć na spokojnie jeśli dziecko nie jest niespokojne, normalnie je z apetytem i przybiera na wadze, nie gorączkuje i tym bardziej że badani eogólne moczu jest w porządku itp... Nasz Franio co prawda męczy się z tymi kolkami (dziś normalnie kt godz 18sta jakby Franuś miał zegarek w brzuszku i po godzinie przeszło jakby się odczarowało - dziwne zjawisko jak dla mnie ta kolka, i tak dziś króciutko było tfu tfu) i te kupki są nie ten teges ale na własną odpowiedzialność poprosiliśmy o jakiś lek, dostaliśmy furaginę po pół tableteczki i powtórzyć posiew za dwa tygodnie, nie wiem czy dobrze robimy i myślę że nie będziemy pluć sobie w brodę ale mam nadzieję że po prostu źle pobrałam ten mocz do tego woreczka i że Frania źle umylam, następnym razem już tego pyrtusia umyję nawet 15 razy i do kubeczka pobiorę siurki a nie te woreczki bo zawsze coś nie ten teges, trochę stresa kurde jest ale myślę że będzie dobrze będę obserwować, sprawdzać tą temperaturkę i chuchać na zimne... już nie wiem co chciałam do któej cioci napisać ale wpadnę jutro :) buziaki cmokaki :)

Oswiecim

22/08/13 09:13:42

hej dziewczyny:) u nas jako tako średnio na jeża ale do przodu Franek przybiera więc nie jest tak źle ok 250 g na tydzień no ale to pewnie dzięki tej butli bo coś wątpię żeby na cycu tyle uciągnął bo umęczy się niemiłosiernie a po dwóch cycuchach dociągnie z butli ok 90 ml, sama już nie wiem czo to wrrrrrr... posiew kazała nam zrobić pediatra (Bikowa) zaraz po tej pierwszej wizycie jak Franio nie przybierał nic i teraz mam wyniki wyszłae coli 10^4 - 10^5 ten wynik miałam dopiero wczoraj popołudniu ponad tydzień czekałam ( bo na pierwszym nam wyszło źle i kazała powtórzyć) co za zapłon mają w tym laboratorium i teraz lekarki nie ma bo jest na urlopie i musimy z Franiem zapitalać do Perekowej ja wogóle nie wiem jacy są pediatrzy dobrzy bo dopiero zaczynamy przygodę a nie słucham za bardzo ludzi bo to tak samo jak ze szpitalem ile ludzi tyle opinii, musimy się chyba sami przekonać co i jak, metodą prób i błędów niestety a na prywatne wizyty mnie nie stać eeehhhhhh ..... myślę nad zmianą mleka ale poczekam aż doktorka wróci z urlopu, te kupki dalej takie twarde i zdeka się męczy mały a zaczynają się Nam kolki!!! co za dziadostwo cholerne męczy te dzieciaczki i też nie wiem czy to przez mleko, czy poprostu tak jest bo różnie mówią, podajemy espumisan już od 2 tygodni bo kazała a teraz się dopiero te kolki nasiliły bo wcześniej to raczej nie zauważyłam żeby miał, i wszyscy mówią że dziecko płaczę ciągiem przez pewnien czas a nasz Franio płacze okropnie ale np przez 3 minuty i potem spokój ok 5 minut i tak przez 2 albo 3 godziny, chodzimy nosimy tulimy śpiewamy ale pewnie nie dużo mu to pomaga ale co zrobić :( bakunia co do szpitala to ja szczerze Ci powiem miałam nastawienie takie że co ma być to będzie na urlop tam się nie wybierałam ale tak naprawde to nie ma tak źle, warunki są ok sprzątają co chwilę ale pacjentki też są róźne i jak ktoś nie dba o czystość w wc choćby to niestety jest jak jest, położne i lekarze super, ja trafiłam naprawdę ekstra, miałam naturalny i szybko sobie poradziłam sama ze sobą ale dziewczyny po cesarce to że tak powiem masakra, cierpiały strasznie, dzieciątka masz cały czas przy sobie, rano zabierają tylko do kąpieli i potem już jesteście razem cały czas, oczywiście jeśli chcesz to możesz malutką zawieźć na oddział noworodkowy i tam się nią zajmą bez obaw, jak się nie będziesz czuła na siłach to na spokojnie malutką zawieziesz odpoczniesz troszkę i i weźmiesz z powrotem :) kilka stron wcześniej ja pisałam listę i margarett też wkleję Ci to to sobie lukniesz :) dla dziecka: - papmpersy, - chusteczki nawilżane, - smoczek, - 2 pieluszki tetrowe, nie musisz mieć żadnych ubranek ani nic tylko to co wymienione no jeszcze kremik na odparzenia możesz sobie wziąć :) dla siebie: - dokumenty (karta ciąży, dowód, badania, usg itp) - 2 koszule rozpinane i szlafrok, (ja szlafrok miałam ale nie korzystałam z niego akurat) - bielizna, 2 staniki do karmienia (staniki też miałam a latalam bez) - papcie i klapki pod prysznic - wkładki laktacyjne, - przybory toaletowe (mydełko, pasta, szczoteczka itp) - 2 ręczniki, - wkłady poporodowe ( mi kuzynka podała min 2 paczki) - majtki jednorazowe - podkłady na łózko - poduszka jasiek, - dwie butelki małej wody, - papier toaletowy i ta nieszczęsna lewatywa ;) - sztućce i kubek, będzie dobrze trzymamy kciuki z Franiem :) zapitalamy za chwilę do lekarza z tymi wynikami wrrrrr buziaki cmokaki i pozdrawiamy wszystkie ciociunie :)