* LIPCÓWECZKI 2013! *

13/08/13 20:59:15

hej, wieki mnie nie bylo a tu mowa o nowym forum? podeslijcie mi linka :) ja ciagle nie nadazam z niczym z co dopiero z czytaniem forum, masakra

* LIPCÓWECZKI 2013! *

05/08/13 11:59:41

dzis jestem sama z synkiem i jakos dajemy rade. nawet zmusilam lewa reke do podtrzymania bobasa i jestem z niej i siebie dumna:) dziekuje za wsparcie. dobrze jest sie komu wygadac . szkoda tylko ze zawsze ode mnie takie smety. elf, skrot myslowy bo zapomnialam dodac ze u corki mialam ta krew w kupie. przepraszam. u nas nic w rektoskopii nie wyszlo i jeszcze bardziej podajrzanie sie na nas partrzylo. problem ustal jak definitywnie przeszlismy na MM. widac cos jej szkodzilo mimo ze jadlam tylko chleb z wedlina drobiowa (4 miesiace) :) wii duzy synek juz, teaM mowisz ze dobre te kropelki. bedziemy musieli jakos od znajomych je zdobyz , bo z neta tez bym sie bala dziecku podac. a misiulek cierpi strasznie. uspokaja sie na rece rudii jak Mati, lepiej? jak opisujesz warunki odziaslu szpitalnego to mam wrazenie ze piszesz o szpialu we wroclawiu na traugouta. to samo tyle ze tam nia dawali zadnych lezakow, tylko podloga. a z kranu walilo starym jajkiem niczasek nie martw sie waga ja to ze nie karmie z cyca zajadam czekolada i przez to ciagle nic nie moge zgubic :twisted: my sie szczepic zaczniemy dopiero pod koniec wrzesnia bo najpierw wymogiem jest zgoda neurologa :twisted:

* LIPCÓWECZKI 2013! *

04/08/13 13:07:13

jestem czytam Wasze opisy porodow i troche azdroszcze ze mnie ominelo tyle przez znieczulenie ogolne. zreszta to i tak pikus przy tym co nam zrobili !!!!!!!! :twisted: mianowicie pani anestezjolog tak sie wczula ze.... dala za duzo narkozy, niestety maly ja zlapal i jak go wyciagneli spal, wpisali ze urodzil sie w zamartwicy, w stanie ciezkim, przez co dostal 1 pkt abgara. oczywiscie szybko zalapal o co chodzi, w krwi pepowinowej byl tlen wiec mowy o niedotlenieniu nie ma. na cale szczescie przez to ze ja musalam byc 2 tygodnie w szpitalu przez to i on byl codziennie badany przez pediatre. przezylm to strasznie. nie dosc ze mialam poczucie winy ze zaszkodzilam mu ta operacja w marcu to jeszcze cos takiego. teraz czekaja nas obowiazkowe wizyty u neurologa , kogos od wzroku i sluchu. i tak w kolko do ukonczenia 1 roku zycia. na szczescie rozwija sie dobrze, duzo je, tylko nie robi kup :( aaaa jakby to ktoras interesowalo rodzilam we wrocku na borowskiej , mam porownanie pierwsze rodzilam na kamienskiego i bylo znacznie lepiej. za to tu polozne byly cudowne do rany przyloz. nie wiem moze dlatego ze zlapalam baby bluesa i z byle powodu ryczalam i patrzyli na mnie jak na wariatke. bylam u onkologa w minionym tygodniu. o operacji sie na razie nie mowi, a z radioterapia czekamy na to co pokaze kolejny rezonans w listopadzie. niestety tabletki na padaczke bede musiala brac przez minimum 3 lata , liczac ze ataki nie wroca elf, misia wspolczuje niewyspanych nocek, u nas to maz teraz odsypia kiedy moze, nie wiem ja sie nie obudze na pacz malego, a corka wystarczy ze w lozeczku sie ruszy i steknie juz jestem na nogach :D rudii wspolczuje przejsc z kupa. tez to przeszlam, u nas byly z niteczkami krwii, i debilna lekarka na oddziale ktora krzyczala na mnie ze sobie i im to wmawiam a z dzieckiem ok, dlatego nie daj sie. faktycznie na oddziale nie zrobila takiej kupy. zezwolilam na rektoskopie u malej. a po wyjsciu zawiozlam kupe do lab gdy widzialam w niej krew i mam na papierze ze faktycznie tak bylo wszystkiego najlepszego w rocznice slubu. pierwsza tez obchodzilismy z dzieckiem w szpitalu. pozdrawiam Was serdecznie i zycze zdrowka

* LIPCÓWECZKI 2013! *

03/08/13 19:51:04

witajcie po bardzo dlugiej przerwie nie wiem czy uda mi sie Was nadrobic bo zaraz bedzie : marta chodz kapac dzieci" :P: przy dwojce ledwo zyje, a mam rodzicow do pomocy na codzien. maly cierpi na straszne kolki. w poniedzialek idziemy do pediatry niech nam cos doradzi bo szkoda dziecka. do tego kupki co 2 dni wymuszone za pomoca czopku z gliceryny. po calym dniu moj uszkodzodzony mozg potrzebuje snu ze jak zasne to w nocy mnie nic nie zbudzi nawet placz malego, wstaje tylko gdy placze corka a malym zajmuje sie maz. mlodemu pomieszal sie dzien z noca. w dzien spi a w nocy rozrabia. poradzcie cos prosze. do tego ta kupa i kolki, glaszcze, masuje, lezy na brzuszku i nic przepaszam ale wolaja, moze jak towarzystwo pojdzie spac to poczytam co u Was :papa:

* LIPCÓWECZKI 2013! *

28/07/13 17:29:00

hej w weekend kiedy jest M moj caly plan dnia siada. a ze nie rozmawia z moimi rodzicami to oni tez sie nie wtracaja w pomoc i jest chaos totalny. teraz kiedy dzieci spia jest chwila wolnego. chociaz czeka sterta prania do poskladania. w nocy musze lazienke umyc bo jutro pierwsza wizyta poloznej. dziewczyny wy tu piszecie o swintuszeniu a mnie dopadl@ :shock: przy corce mialam 5 tygodni po porodzie mimo karmienia piersia a tu tylko2 !!!!!!!!!!!!! i trzeba pomyslec o zabezpieczeniu. tabsy odpadaja bo moga robic cos z zylami a ja nie moge. za duze ryzyko. zostaje NPR :) noce sa koszmarne. maly placze. podkurcza nozki. ale to nie kolka. juz wiemy . chce byc przytulany. tylko wezmiemy go na rece to jest cichutko, a jak do nas do lozka to pelnia szczescia. brakuje mu cycowania i przytulaskow :cry: koniec dzieciaki wstaly