PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 2013

12/11/13 15:53:13

[quote="olciaaiclo":1axpzlmc] Choć 2/3 opakowania mi zostało i teraz nie mam co z nim zrobić :P
możesz z powodzeniem smarować pupę swojemu dziecku :) położna w szkole rodzenia nam poradziła - i ja moją smarowałam maltanem jak mi został :)

:*{ WrZeŚnIóWeCzKi 2013} *:

23/10/13 11:39:00

ewitao- gratuluję Piotrusiowi ukończenia pierwszego miesiąca życia :) :kla: :kla: teraz to już nie noworodek a niemowlak :D co do napięcia mięśniowego- poćwiczysz z małym i będzie ok. moja znajoma też przez chwilę rehabilitowała swoją córkę i szybko puściło. ja muszę się wybrać z moją małą do neurologa, bo chyba jest zbyt nadpobudliwa i może też ma oznaki jakiegoś napięcia? ja wczoraj byłam na usg bioderek, wszystko ok. jestem zdeczko wykończona.. moja mała prawie codziennie budzi się z wielkim marudzeniem i płaczem np. od 5 rano, potem przysypia i tak w kółko.. jezzzzzzzu to dziecko to dla mnie wielka szkoła życia ;) wiecznie jej coś nie pasuje, wiecznie się nudzi, wiecznie coś chce :) ale leżeć nie, na rękach nie, w bujaku nie.. ugh.. liczę dni do tego 3 miesiąca i mam nadzieję na jej cudowną odmianę :D na szczęście mamy piękną pogodę i mała uwielbia spacery.. zaraz będę musiała się szykować i wyruszamy na spacer.

:*{ WrZeŚnIóWeCzKi 2013} *:

18/10/13 19:13:04

ewitao, ja we wtorek idę na bioderka, co do ciemiączka to nie rozumiem? 3x3 to za duże czy co,że każe zrobić usg? Moja miała 1x1cm. Co do napięcia mięśniowego, to ogólnie jest to dość częsty problem, ale szybko można to zlikwidować ćwiczeniami. A zaciska piąstki podczas kąpieli? czy wtedy kiedy jest powiedzmy wyluzowany? Byłaś prywatnie na bioderkach czy państwowo?

:*{ WrZeŚnIóWeCzKi 2013} *:

18/10/13 11:48:28

gosia, moja mała uwielbia spacery! często jest tak, że już przekroczymy próg mieszkania, to ona natychmiast zasypia :) w wózku, na rękach, w nosidle.. :) w aucie to w ogóle śpi jak zabita. Jak chodzimy dłużej niż 2h to zawsze mam butlę z mlekiem. Mała zje i idzie dalej spać :) A teraz od 3 dni mam nowe dziecko :D mała przeszła swój skok rozwojowy w 5t.ż i jest super :) zrobiła się kontaktowa, wesoła, nie płacze, leży i ogląda obraz który dla niej zrobiłam (z kolorów które takie maluchy widzą najlepiej) Nawet po wczorajszym szczepieniu, jak tylko jej przeszło- to wieczorem była super dziewczyna. No w końcu.. pierwsze 6 tygodni były ciężkie.. a teraz mam odpoczynek :) no i czas na wszystko :)

PAŹDZIERNIKOWE MAMUSIE 2013

17/10/13 19:27:38

[quote="Gosia29":31g40awn]Dziewczyny, a powiedzcie mi co sądzicie o podaniu dziecku herbatki z kopru włoskiego?? Bo kupiłam wczoraj, ale nie granulowaną z hippa tylko taką zwykłą do zaparzenia. I właśnie się zastanawiam czy podać ją Grzesiowi, bo mimo iż nie ma kolek, to jednak dużo gazów mu się zbiera i pierdzi często, a wtedy się pręży i popłakuje troszkę. A taka herbatka powinna mu pomóc. Jak myślicie?? No i nie wiem czy taką herbatkę po zaparzeniu rozcieńczyć jeszcze... Może trzeba było kupić gotową :ysz: Czasami sama nie wiem co robić...
siemka, wpadłam tu przelotem i pozwolę się podzielić moim doświadczeniem :D moja córka po herbatce z kopru włoskiego dostała gazów i wzdęć gorszych niż krowa po kiszonce ;) a na poważnie- wcale do śmiechu nam nie nie było jak się biedna męczyła. Stawałam na głowie, żeby jej ulżyć- kropelki, butelki antykolkowe (karmię mm) rurki windi .. masakra. Ale w końcu skapnęłam się, że to po tej herbatce i jak przestałam jej podawać, to od razu było lepiej.. a męczyłam ją tym ze dwa tygodnie! Teraz też ma gazy, ale takie normalne- czasem zapłacze jak jest jakiś bolesny bączek, ale szybko przechodzi. Ze swojej strony bardzo polecam rurki Windi!! świetna sprawa- jak się w brzuszku za dużo nazbiera to wkładam rurkę w dupkę, i albo przyciskam nóżki do brzucha albo robię masaż i gazy odchodzą ze świstem :) rurki też świetnie pomagają jak maleństwo nie może zrobić kupki :) zwykle rano jakoś ciężko jej to idzie, więc rurka w ruch i po sprawie. W aptece kosztują 40zł (10szt) - niby są jednorazowego użytku, ale robię tak jak w necie pisały dziewczyny- dokładnie myję i sterylizuję i służą nam wielokrotnie. Profilaktycznie podaję jeszcze kropelki Bobotic (teraz mamy Bobotic forte) W zasadzie rurki Windi + kropelki + butelki antykolkowe z rurką powodują, że kolek u nas nie ma. Są tylko bączki :) Jeśli chodzi o herbatkę to ja już bardziej polecałabym taką z rumianku, bo pomaga na gazy, a nie jest wiatropędna jak ta z kopru. No i lepiej kupić te normalne, bo te z hippa mają 95% glukozy a ziól to tam ze 4%