Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

17/10/16 13:16:38

dwa lata minęły... Musiałam hasło resetować bo kompa zmieniłam, ale udało się :D Ola chodzi już do czwartej klasy, Emilka do zerówki drugi raz. Z nudów zajrzałam, mam L4 juz 7 tydzień, sypię się na starość Poczytałam trochę postów wstecz i trochę szkoda, że już nie piszemy :( Buziaki :papa:

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

03/11/14 11:11:26

Witam :) Asiu, jak miło ze Ty tu jeszcze zagladasz :) i Kasiunia nawet niedawno napisała :) Ola chodzi do drugiej klasy, w maju komunia. Nasza parafia jest jedną z nielicznych, w ktorych dzieci ida do komunii, a i tak był problem z zarezerwowaniem miejsca na obiad po uroczystości. No ale udalo pomimo malej nerwówki, umowa podpisana, zaliczka wplacona, moge spac spokojnie. Emilka chodzi do przedszkola, od lipca ma odstawione sterydy, ostatni obraz stawów w usg był bardzo dobry, kontrole mamy w piatek - mam nadzieje ze bedzie rownie dobrze. Prawie cały pazdziernik przechorowalismy, teraz sztafete przejeła tesciowa. Paskudne infekcje sie do nas przyplatało, u dzieci nawet antybiotykiem sie skończyło. Ja pracuje tam gdzie wczesniej + jeszcze kilka dyzurów dodatkowych niedaleko od domu. Kończe niedlugo połroczny kurs kawlifikacyjny- juz mam dosyc bo jak nie weekend na kursie to w pracy.Jakos staram sie to wszystko ogarniac ;) od wrzesnia mamy tez kotka w domu, brytyjczyka przepięknego na którego na szczescie nie jestem uczulona. Dziewczyny przeszczesliwe z obecnosci kotki w domu, szczegolnie Emilka ktora miloscia do kotów pała od prawie 3 lat . Pozdrawiam serdecznie do napisania

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

13/01/14 13:14:07

Cześć, siedzę dzisiaj z dziewczynami w domu bo obie przeziębione, Ola co prawda nie bardzo ale dzisiaj ma basen to by sie doprawiła. To pierwsza infekcja od ponad dwóch miesiecy wiec tragedii nie ma. Rok 2014 zaczął się dla nas niezbyt szczęśliwie bo 7 stycznia mąż miał stluczkę ( został uderzony w tył auta - typowe) i teraz ciagle cos do zalatwiania bo do lekarza chodzi, auto do naprawy trzeba bylo oddać itp ... no ale bedzie dobrze. Emi pozbywa sie pomału sterydów , juz co drugi dzień jest bez leku, oby sie udalo je całkiem wyeliminować. Do przedszkola chodzi bardzo chętnie, czasami nawet do 16:30 zostaje, panie mówia ze latdnie sie zaadoptowala, śpiewa kolędy, piosenki, liczy :shock: Charakterne moje dziewczyny są, najlepiej jak ososbno, kochaja sie bardzo ale i uparte bardzo, cięzko bylo przerwe swiateczna przetrwac. Z ulga wyslałam do szkoły i przedszkola 2 stycznia :oops: Asiu, ja tez marzę o spokoju i zdrowi bo w zeszlym roku bo nie bylo niestety w galerii fotki takie jesienno-zimowe, tyle ze bez śniegu

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

09/11/13 21:18:05

Asiu, u "nas" 6 juz od dawna na miejscu, ostatnio lakowane były. Nowych już prawie 7. Ze szkoły Ola zadowolona jest, zadania chetnie odrabia. Jak nie była dwa dni w szkole z powodu infekcji to juz sama zaczeła sobie literki do pisania zadawac. Zajęc dodatkowych ma sporo bo i basen i łyzwy, koszykówka , tańce. Ale sama chciała :) Emilka czuje sie znacznie lepiej, biega jak szalona, poliki urosły od sterydów, apetyt ma ogromny tez za sprawa leków. Dlatego słodycze pochowane i zakazane, tylko w wyjatkowych sytuacjach pojawiaja sie . Od poniedzialku poszla do przedszkola. zadowolona, nie płacze, wracac do domu tez nie chce ;) Pani mówi ze w ogole nie widac ze pozniej do przedszkola poszła . Pasowanie na ucznia i przedszkolaka juz za nami. łezki mamie płynęły :oops: Mąż zmienił pracę, oby tylko umowe przedłuzyli to bedzie dobrze. Buziaki dziewczyny

Kwietniowe dzieciaczki:) (2)

30/07/13 21:08:58

Cześć, Litek, serdecznie gratuluję pomyślnie zdanego egzaminu. u nas kiepsko ostatnio, ten rok nie zaczął się dobrze ... w najbliższej rodzinie sporo urazów było, u teściowej skończyło się operacją ręki. Emi od wiosny bolała lewa nóżka, diagnozowaliśmy się 3 miesiące i wreszcie mamy diagnozę, która wywróciła nasz świat do góry nogami. Trudne to wszystko i nie umiem sobie poukładać w głowie :cry: Emilka ma MIZS, to choroba autoimmunologiczna, o zaskakującym przebiegu, trudnym i często długotrwałym leczeniu.W ramach urlopu leżałam z Emilką na reumatologii ponad tydzień .Dzisiaj byliśmy u okulisty , bo niestety w oczkach tez często bywają zmiany nie dając żadnych objawów. Wizyta bardzo traumatyczna dla tak małego dziecka, które nie chce współpracować, a czeka nas to co 3 miesiące. Udało nam się dostać do przedszkola najbliżej domu w drugim etapie rekrutacji( została stworzona nowa grupa ), ale niestety Emi i tak do przedszkola póki co iść nie może. Olę zapisałam na basen, będzie się uczyła pływać w sierpniu, a potem już ze szkoły będzie wożona w ramach zajęć dodatkowych. Na bilansie 6-latka okazało się ze Ola ma wadę postawy, konsultowaliśmy Olę u dwóch lekarzy i uzyskaliśmy dość rozbieżne zalecenia, ale basen na pewno pomoże. Do pierwszej klasy Ola idzie ze swoimi kolegami z zerówki, z ta samą Panią i to chyba też zaważyło jednak na tej decyzji. Miło widzieć że jeszcze co jakiś czas jest nowy post. Buziaki Litek, ja wklejam fotki przez imageshack.us