Trzecie dziecko (lub więcej) czy tylko dla odważnych?

01/10/13 12:42:23

Kochane jesteście!! E-misiu, szalenie współczuję, przeżyłaś chyba jeszcze coś gorszego, bo widziałas fizyczne cierpienie swojego Dziecka :( Nasz Tymuś na szczęście fizycznie czuje się dobrze, więc to jest ogromny plus tej choroby, jedynie utrudnia to utrzymanie Go w łózeczku, ale wole to niż cierpienie dziecka. Od wczoraj nie możemy wychodzic nawet na korytarz, bo infekcje szerzą się w zastraszającym tempie, dzieci przybywa, leżą na innych oddziałach i czekają na wolne łózka w naszym oddziale, jedno przyjete dziś w nocy spało na korytarzu.. Byłam wczoraj u Lekarki wypytac o najświeższe wyniki, kreatynina spada, nadal jest poza norma , ale już nie wiele, więc cudownie, wiele innych wyników nadal podświetlonych na czerwono, ale ta kreatynina najważniejsza. Jesteśmy dobrej myśli, tylko ten czas teraz tak wolno płynie, tydzień za nami, a nie widać końca jeszcze :/ Agam, równiez współczuję przeżyć - są na oddziale takie maleństwa w wieku w jakim Ty byłaś ze swoją małą i serce pęka, a szczególnie jak tak strasznie płaczą przy badaniach :( Dziękuję raz jeszcze Wam za dobre słowo, brniemy do przodu :)

Trzecie dziecko (lub więcej) czy tylko dla odważnych?

29/09/13 20:13:56

Strasznie dawno mnie tu nie było jejku, .. wyjazdy, chrzciny, a teraz szpital :( ... Tymuś mój kochany jest od tygodnia w szpitalu z niewydolnością nerek, życie nam się obróciło o 180 stopni, nie jest lekko, a jeszcze trochę szpitala przed nami i to moje ukochane Serduszko w nim :( zaczęło się bardzo niewinnie, skończyło się tak niespodziewanie poważnie :( Nie nadrobię pewnie wszystkiego, choć żal mi, że czas u teraz brak na elfowe posty, ale widziałam nowe Koleżanki - witam serdecznie, widziałam Dziudziunię Agusi - i łezka wzruszenia mi popłynęła, widziałam też że Marcela i Mask zniknęły co najmniej jak ja i widziałam, że już o Tymusiu wiecie - dziękuję Hellga :cmo: Elfik, widziałam też Twój komentarz na blogu - dziękuję za dobre słowo Słońce kochane! Dziękuję Wam za kciuki!!!! ściskam i będę zaglądać w miarę możliwości

Leżenie - walka o maluszka..

29/09/13 11:08:09

KIZIA - SERDECZNE GRATULACJE!!! śliczny jest i spory chłopak :) Fajnie, że wszystko się udało, że donosiłaś szczęśliwie, pamiętam Twoje pierwsze posty tu, pełne obaw, a tu już Skarb cały i zdrowy na świecie :) Super, bardzo się cieszę! Izi, zdjęcia przepiękne, napatrzeć się nie mogę :) Witaj sylwiob, strasznie mi przykro :( przytulam całym sercem. Też mam takiego Aniołka i też krwawiłam na początku :( agaciaz, już niewiele zostało, można juz odliczać "byle do listopada" :) Witaj C@roline - trzymam kciuki i podnoszę na duchu. Ja ciężę przeleżałam z szyjką 21mm i dziś tulę 7msc szczęście :) jejku, jak dawno mnie tu nie było... wyjazdy, chrzciny, a teraz szpital :( ... Tymuś mój kochany jest od tygodnia w szpitalu z niewydolnością nerek, życie nam się obróciło o 180 stopni, nie jest lekko, a jeszcze trochę szpitala przed nami i to moje ukochane Serduszko w nim :( ściskam i będę zaglądać w miarę możliwości :papa:

podwójna macica

29/09/13 10:59:30

Ani@k kochana - serdeczne GRATULACJE!!!! Ale się cieszę :) chciałabym strasznie zobaczyć Twojego Syneczka :) Madziarku - śliczne zdjęcia, śliczna Klaudusia - do zakochania :) Alice gratuluję :) Witaj Llisa! Aniazet - co u Was? jejku, jak dawno mnie tu nie było... wyjazdy, chrzciny, a teraz szpital :( ... Tymuś mój kochany jest od tygodnia w szpitalu z niewydolnością nerek, życie nam się obróciło o 180 stopni, nie jest lekko, a jeszcze trochę szpitala przed nami i to moje ukochane Serduszko w nim :( ściskam i będę zaglądać w miarę możliwości :roll:

Skracająca się szyjka

29/09/13 10:50:23

W 12tc szyjka skróciła mi się do 2,6 - dostałam duphaston i nakaz oszczędzania się i tak jak Ty nie chodzenia itd, mimo to w 15tc szyjka zeszła do 2,1cm - natychmiast trafuiłam do szpitala, założono mi pessar, brałam duphaston nadal i potem luteinę i do końca ciąży musiałam już leżeć, a przynajmniej do 37tc. Potem też dostałam fenoterol bo doszły przedwczesne skurcze - donosiłam ciążę do 40tc i urodziłam naturalnie w dniu terminu zdrową śliczną Córeczkę - trzymam kciuki za powodzenie i na prawdę się oszczędzaj, z szyjką żartów nie ma.