IN VITRO

26/11/12 03:06:26

Hej Kochane. U mnie sytuacja wreszcie sie normuje. Bylam juz spakowana do szpitala ale udalo mi sie tego na szczescie uniknac. Moja beta w 43dpt wynosila prawie 120 a torbiel urosła do 6cm. Beta zaczela spadac dopiero w 46dpt, wchlonely sie tez czesciowo płyny Teraz mam bete sprawdzac raz w tygodniu az spadenie do zera. Zazywam tez duphaston i czekam az sie wszystko wchlonie i wyczysci. Tak ze czekam tym razem na okres z utesknieniem i mam nadzieje ze juz nie bedzie zadnych niespodzianek. Pozdrawiam Was kochane. Buziaczki

IN VITRO

16/11/12 21:32:17

Słuchajcie beta dzis urosła do 116, wlasnie rozmawialam z lekarzem, w poniedzialek powtarzam i jak nic nie spadnie to niestety kolo srody albo nawet wtorku ide na stol :( Niestety lekarz twierdzi ze raczej mnie to nie ominie :( Chyba sie zdecyduje u niego prywatnie bo mam taka awersje do szpitali po pobycie siostry ze nie przekrocze znowu ich progu. Poza tym chyba chcialabym by mnie dobrze ktos poogladal od srodka co tam sie wlasciwie dzieje. ech.....

IN VITRO

16/11/12 15:46:38

Minie Kochana dziekuje ze chcesz mnie pocieszyc ale niestety w moim przypadku takiego cudu nie bedzie. Jestem wlasnie po wizycie u gina i jama macicy pusta za to torbiel urosla i ma wymiary 47x40mm, wypelniona jest licznymi echami wewnetrznymi -torbiel krwotoczna ze skrzepami.W zatoce Douglasa widoczna spora ilosc płynu. Wniosek:nie mozna wykluczyc ciazy pozamacicznej, zrobilam dzisiaj ponownie beta HCG. Wyniki beda wieczorem. Jak beta nie spadnie i plyn nie zniknie to czeka mnie laparoskopia w trybie pilnym. Robilam dzisiaj rozne badaia na wypadek gdyby miala miec zabieg, kazal mi tez chodzic dokumentami przy sobie, grupa krwi, wyniki badan, legitymacja ubezp. bo gdybym sie gorzej poczula to mam od razu dzwonic do niego albo jechac do szpitala. Dobrze byloby gdyby jednak beta spadla to wtedy dostane leki na torbiel i poczekam na calkowite wyczyszczenie w innym przypadku ide na stół. Ucałuj Malutka, siostre oczywiscie pozdrowie ale troche sie z Nia nie widzialam bo biegach po lekarzach a Jej nie mowilam co mi jest bo nie chce Jej dodawac zmartwien. Buzka

IN VITRO

15/11/12 18:16:37

Ajsi mam wrazenie ze nade mna jakies zle fatum wisi. To jest chyba najgorszy rok mojego zycia i mam tylko nadzieje ze nowy rok bedzie lepszy. Zeby bylo smiesznie mojej historii dalej nie koniec :( Tydzien temu bylam u gina na wizycie kontrolnej, zrobil mi usg, wyszlo mu ze mam torbiel na lewym jajniku 3,5 cm i poprosilam go o skierowanie na beta hcg zeby sprawdzic czy mi spadla de zera. Dzis odebralam dopiero wynik i sie przerazilam bo wyszlo ze mam 60,67! Zadzwonilam przerazona do N. i kazali mi natychmiast przyjechac ale ze mam bardzo daleko to w koncu ide jutro do lekarza tu na miejscu tylko innego niz tydzien temu. Jutro mam znowu dzwonic do N. z tym co sie dowiedzialam. W kazdym badz razie lekarz stwierdizl ze "ciaza sie dalej gdzies tli" co moze oznaczac pozamaciczna i moze to byc w tym lewym jajniku wlasnie :( No i mam teraz mega stresa bo boje sie ze czeka mnie jakis zabieg i ze cos mi usuna. Normalnie masakra. Tak ze Kochana do N. to ja predko nie pojade przynajmniej zeby na nowo probowac. Na razie to mam dosc i troche i to jest naprawde łagodnie powiedziane.... Trzymajcie kciuki by bylo ze man dobrze bo juz nie na zarty boje sie o swoje zdrowie.

IN VITRO

10/11/12 03:55:48

Hej dziewczynki. Dziękuje wszystkim za słowa wsparcia. Długo tu do Was nie zaglądałam bo jakos nie mogę sie pozbierac jeszcze do kupy. Siostra wyszła ze szpitala dopiero w tym tygodniu. Pomału dochodzi do siebie, przynajmniej fizycznie bo psychicznie to pewnie to jeszcze troche potrwa. Ze mna zreszta nie jest lepiej bo na dodatek okaząło sie ze w tym samym czasie ja poronilam po ciazy biochemicznej. Moja radosc z wyniku bety trwala 3 dni, potem okazalo sie ze za malo przyrasta i musialam odstawic leki. Na dodatek po ostatnim usg wyszlo ze mam torbiel na jajniku, mam nadzieje ze sie chociaz samo wchłonie. Ech mowie wam masakra u mnie na kazdym froncie :( Minie nawet nie wiesz jak sie ciesze ze jestescie juz w domku. Cały czas o Was myslalam i modlilam sie by było dobrze. Mała jest słodka i zycze Wam by była dla Was najwieksza radoscia i skarbem. Mam nadzieje ze u mnie i siostry niedługo los sie odmieni i bedzie juz tylko lepiej. Za wszystkie starajace sie dziewczyny tez trzymam mocno kciuki. Moze nastepny rok bedzie dla nas łaskawszy. Pozdrawiam Was wszytskie i przesyłam buziaczki.