potrzebuje porady - Patologiczna rodzina, czy nie?

10/09/12 21:47:45

Wypadałoby zacząć od podstaw. Mam koleżankę, jako nieletnia jeszcze osóbka urodziła córkę. Ojciec dziewczynki wcale się małą nie interesuje, zostały mu odebrane prawa, albo ograniczone. Niby walczył o małą, ale to przez to, że rodzice mu kazali, sam nigdy jej nie odwiedził bo nie miał czasu. Jednak na alkohol i trawkę zawsze czas znalazł. Nie o ojcu małej chce jednak pisać. Moja koleżanka jest spoko koleżanką, jedna jako matka według mnie pozostawia wiele do życzenia. Nigdy nie miała do tego dziecka ani cierpliwości, ani chęci. To jej matka (babcia dziecka) usypiała, lulała, karmiła z butli, wstawała w nocy. Problem w tym, że koleżanka się bardzo do tego przyzwyczaiła. Zaczęła wychodzić na noce, dziecko zostawiać ze swoją matką. Często wraca pijana, wypita. Matka dziecka ma indywidualne nauczanie, teraz jest już pełnoletnia i dziecko przeszło na jej opiekę. Jednak ona nadal czeka tylko aż wybije 18 na zegarze, bo wtedy jej matka wraca z pracy i ona szybciutko się maluje i wychodzi. Są dni, że jest ciepło, a ona siedzi z tą małą całe dnie w domu, nawet na spacer nie wyjdzie. Dziecko skończyło niedawno roczek. Staraliśmy się wpłynąć na matkę tej małej, ale się nie da. Ona uważa, że jej matka i jej młodsza siostra mają się zająć jej "wpadką", bo to ich problem, że płacze, a jej to np nie przeszkadza. Ja się nie martwiłam do pewnego momentu. Kiedy babcia dziewczynki miała wolne mała świetnie się rozwijała. Zaczęła sporo mówić, pokazywać w książeczkach gdzie kotek, gdzie piesek, wydawała odgłosy zwierzątek, a teraz jakby się cofa. Matka się z nią nie bawi i to chyba tego skutki. Zaczęła mniej mówić, już nie pokazuje w książeczkach co gdzie jest. Co wy byście zrobiły na moim miejscy w takiej sytuacji? Ja znam tę rodzinę, bywam u nich, słyszę ich awantury (matki dziecka z babcią dziecka). Babcia nie chce się zajmować dzieckiem, bo od tego jest matka - ja się z tym zgadzam, ale matka tego dziecka nie bardzo moje poglądy popiera. Poza tym tam jest jeszcze jedna dziewczynka chyba 11-12 lat ma i ona jest zmuszana przez starszą siostrę do zajmowania się tą roczną siostrzenicą, bo matce tego dziecka się nie chce, bo woli siedzieć na FaceBooku, albo GG. Poradźcie mi coś, proszę. Mam też drugą koleżankę, też młodo urodziła, ale to zmieniło jej życie na lepsze. Ogarnęła się dla dziecka, przestała hucznie balować gdy dowiedziała się o ciąży. Teraz to maleństwo to cały jej świat. Znalazła porządnego partnera, itd. Wiec nie usprawiedliwiajcie matki tej małej, że urodziła w młodym wieku bo w takie coś nie wierzę. Tu chyba nie chodzi o wiek, prawda?

Imiona 2012

10/09/12 19:55:11

To ja podam zarówno imiona znajomych jak i niemowlaków widywanych w parku i na spacerkach. Dziewczynki: Julia - Kalisz Gabriela - Kalisz Aniela - Kalisz Wiktoria - Pleszew Martyna - Kalisz Anastazja - Łódź Amelia - Kalisz Chłopaczki: Kornel - Ostrów Patrycjusz - Łódź Gabriel - Kalisz Wiktor - Kalisz Roman - Kalisz Alan i Alek - bliźniacy Ostrów Oskar i Justin - bliźniacy Kalisz Kacper - Kalisz

Niespotykane lub rzadko spotykane imiona

10/09/12 19:48:46

U nas w rodzince właśnie się urodzić ma Borysek pod koniec października :) Co do Dyzia to rozumiem. U nas miał być Kornel, ale Kornelek kojarzył się mojemu mężowi z Karmelkiem. Fabian ze skodą Fabią, Denis z rozrabiaką, Kevin ze świętami i dowcipem o lodówce. Juliana kojarzyło mu się z lodem Julkiem, Angelina z aktorką. Później zaczęliśmy czytać znaczenia imion i głownie przez to stanęło na Amanda i Kordian.

Niespotykane lub rzadko spotykane imiona

02/09/12 16:24:38

Nie dziękuje, by nie zapeszyć - ponoć tak się mówi gdy ktoś życzy powodzenia. Szczerze to ostatnio myślałam by się wypisać z tego forum po jednej dyskusji. Nikt mnie nie obraził, ale nie widziałam sensu bycia członkiem forum na którym nie wolno szczerze wypowiadać swojego zdania, bo za moment kobietki naskakują, że szuka się zwady i krytykuje zamiast pocieszać i przytakiwać. Ja zdaje sobię sprawę, że nie zawsze mówię to co inni chcieliby usłyszeć, ale sama też potrafię krytykę znieść. Mogę odpierać argumenty kontrargumentami, ale nie złościć się na kogoś kto wypowiada swoje zdanie w miejscu do tego stworzonym, a forum wydaje mi się, że właśnie jest takim miejscem. Może pobedę tu jeszcze trochę i zobaczę czy mi się spodoba. Sprawdzę jakie inni mają podejście do tego i czy wszystkie forumowiczki są "takie". Pozdrawiam.

Niespotykane lub rzadko spotykane imiona

02/09/12 14:35:36

Może nieco źle się wyraziłam, póki co zaliczyłam pierwszy semest, ale od września zacznę indywidualnym tokiem iść i póki nie ma dzidzi chcę nadgonić i zaliczyć trzy semestry w czasie dwóch (pod koniec już dzieciaczek będzie, ale damy radę), by od następnego września iść normalnym tokiem i zrobić ostatnią trzecią klase liceum i mature. Tylko ciężko będzie bo firma teraz rusza moja, potem chcę się rozwinąć na jeszcze jedną branże, ale mąż pomoże, wesprze, więc damy radę.