*****Październikówki 2012*****

20/10/12 22:11:28

Hej! Gratuluję wszystkim rozpakowanym, trochę mi zostało stron do nadrobienia, bo od wtorku byłam poza siecią. W poniedziałek tuż przed północą odeszły mi wody i we wtorek o 6.55 urodziła się Zosia, dokładnie w dniu wyznaczonym przez lekarza:D. Dopiero od dziś jesteśmy razem w domu, bo Młodą przetrzymali na noworodkach, bo nie miała spadku masy. Musieli ją przebadać, ale na szczęście nic nie znaleźli. Więc albo ją źle zważyli na porodówce, albo po prostu jest takim wyjątkowym przypadkiem "denerwujacym pediatrów", jak ujęła lekarka. Poród ok, siłami natury, ale może więcej szczegółów następnym razem. Generalnie nie było tak strasznie. Powodzenia dla pozostałych czekających na poród.

*****Październikówki 2012*****

15/10/12 14:49:11

Rozpakowanym gratuluję. Kasjopeja współczuję, trzymaj się cieplutko. U mnie może coś tam się zapowiada, ale tak nie za bardzo:D Brzuch niby pobolewa czasem, ale trudno to identyfikować ze skurczami czy czymś konkretnym, czasem szyjka zakuje... Za to pojawiła się zgaga, w nocy jak śpię na boku bolą biodra, na plecach ciężko się oddycha, więc nie mogę się ułożyć wygodnie. No nic trzeba poczekać, widać małej dobrze w brzuchu. Jutro termin, jak do środy się nie ruszy idę na ktg:D Igu, a może masz to krwawienie i podrażnienie po tym badaniu, co miałaś? A jak Ci dokucza może warto, żeby to zobaczył lekarz? A i jaki w końcu zamówiłaś rozmiar tego stanika? Ja trochę pomierzyłam w sklepach i jestem załamana, ale widzę że ten ma inny krój, więc może by lepiej leżał, no i cena nie jest kosmiczna:D

*****Październikówki 2012*****

10/10/12 12:58:17

Kasiu na prawdę współczuję sytuacji z byłym, zwłaszcza, że gość się nagle obudził z uczuciami ojcowskimi, a gdy był potrzebny i Tobie i Mai to go nie było. Życzę Ci cierpliwości i wytrwałości, bo pewnie i kontakty z nim, jak i czekająca sprawa w sądzie kosztują Cię dużo nerwów. Wydaje mi się, że w niektórych sytuacjach chce Ci zrobić na złość i tak na prawdę zapomina, że szkodzi tym Waszej córce. Trzymaj się w tych trudnych momentach, ja Cię podziwiam, że tak świetnie sobie radzisz w wychowywaniu córki i udaje Ci się poukładać to wszystko, dając jej w miarę możliwości stabilną sytuację. Sąd jest ludzki i powinien kierować się dobrem Mai, a jak twój były rzuca idiotyczne teksty, to spróbuj go nagrać, nie zaszkodzi, a może pomoże, nie będzie mógł się wyprzeć.

*****Październikówki 2012*****

10/10/12 07:49:30

Dziewczyny gratulacje:D i znowu nowe dzieciaczki na świecie:P Jeszcze ja zostałam:D Skurczy za bardzo nie czuję, chociaż lekarz mówi, że wszystko przygotowane i niewielkie rozwarcie. Termin w następny wtorek, staram się trochę aktywizować, posprzątać, pochodzić, zobaczymy jak to się rozwinie:D

*****Październikówki 2012*****

05/10/12 12:22:05

megutka gratulacje asiad no to powoli się rozkręca:D Trzymam kciuki, żeby szybko poszło. eliza, niuśka ja też mega schizuję, aż mój mąż się śmieje, że więcej przeżywania, niż cała akcja będzie trwała na porodówce:D, w poniedziałek ta wyczekana wizyta, ale pojadę na nią już z walizką na wszelki wypadek, chociaż nie czuję nic za bardzo:D Karolina śmieszny ten Twój malutki Kubuś..., ale opisem to faktycznie napędziłaś mi stracha, nacięcie czy pęknięcie mnie strasznie przeraża, justyna to jak przeć, żeby nie przeć na siłę? jak to wszystko wyczuć? Chciałabym się przygotować do porodu jak mogę najlepiej, ale im więcej wiem tym bardziej się czuję bezradna. Ten żywioł, natura i nieprzewidywalne:D