Oczka u 1 m-cznego dziecka

21/10/07 11:06:53

U mnie było tak samo i już zaczynałam się martwic. Wydawało mi się ze jedna powieka bardziej opada przez to jedno oko wygląda na mniejsze. Córcia obecnie ma 7 tygodni i prawie nie widać różnicy. Myślę że wszystko będzie ok.

krwiak

21/10/07 10:59:10

Mam jechac za dwa miesiace do kontroli. Krwiak nie jest niebezpieczny i nie zmieni sie w nic groznego. U mojej niuni jest niewielki. Na łysej główce trochę widac, ale podobno ma sie jeszcze trochę wchłonąć. Ma być niewidoczny ale wyczuwalny pod ręką. Moją córcia skończyła w piątek 7 tygodni.

krwiak

16/10/07 14:11:00

Byłam dzisiaj u chirurga dziecięcego. Nie jest dobrze. Pani doktor powiedziała ze już w szpitalu, po porodzie, powinnam być skierowana do chirurga aby odciagnąć płyn, teraz jak już stwardniało jest już za późno, nic nie można zrobić. Powiedziała ze krwiak jeszcze trochę się wchłonie ale nie dokońca. Nie będzie widać bo będą włosy ale pod ręką bedzie wyczuwalny. Zdenerwoawłąm się bo ani w szpitalu, ani położna, ani pediatra nic nie zrobili. Wszyscy mówili, że wszystko ładnie sie wchłonie. Jeszcze mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze, moze sie pomyliła.

krwiak

11/10/07 16:51:51

Moja córcia też ma krwiak. 16.10 jedziemy do chirurga dzieciecego - tak na wszelki wypadek. Po 6 tygodniach od porodu krwiak jest juz niewielki ale twardy. Napiszę co powiedział lekarz.

BOJE SIę, CO ONI ZE MNą ZROBIą?

07/09/07 14:42:08

Moje "maleństwo" ważyło 3800. Zapomniałam jeszcze dodać ze miałam robiony 3 razy masaż szyjki. I tu znowu niespodzianka - nie bolało. A mówili że to bardzo bolesne. Położna powiedziała że trzeba robić w odpowiednim momencie i nie powinno bolec. Pomyśl tak - poród mnie nie minie - jak dzieciątko weszło tak i musi wyjść :D Poród jest do przeżycia - w końcu tyle kobiet ponownie zachodzi w ciąże - a ból mimo że nieprzyjemny to w koncu musi minąć. Ja leżąc na porodówce i skręcając się z bólu po każdych kwadransach, godzinach mówiłam sobie ze jestem o kolejny kwadrans, godzine bliżej końca. I to pomagało - ta myśl że to się kiedyś skończy. A z chwilą narodzenia dziecka przestaje boleć - czujesz ogromną ulgę. A po dwóch godzinach gdy mnie wieżli na oddział noworodków już w zasadzie nie pamiętałam o bólu porodu. Gorsze wspomnienia mam z oddziału noworodków ale to już inna historia. Właściwie do tej pory nie mogę do siebie dojść. Dzis dokładnie mija tydzien od mojego porodu. Dokładnie tydzień temu o tej godzinie trwały najgorsze bóle. :wink: