*** GRUDNIOWE PREZENTY 2012 ***

06/07/12 11:41:31

Jestem już na oddziale, dostanę tabletki i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem jutro po południu wyjdę do domu. Poprosiłam o zabieg w znieczuleniu ogólnym, ale nie byłam szczepiona p/w wzw i nie wiem czy to nie będzie przeszkodą... W miejscowym chyba ciężko to będzie przeżyć, chociaż narkozy też strasznie się boję. Z uwagi na to, że to są wady genetyczne nie odważę się na kolejną ciążę... Nie zniosłabym wyczekiwania na badania, na wyniki. Nie nadaję się, nie jestem odporna, nie przeżyłabym tego jeszcze raz. Rozmawiałam z G - nie chcę, żeby kiedykolwiek musiał tak cierpieć. Dużo rozmawialiśmy i chyba rozpoczniemy prodedurę adopcyjną... Jeszcze nugdy tak bardzo nie byłam bliska tej decyzji.... Chcuałam Was prosić o dobre myśli do końca dzisiejszego dnia, żebym to jakoś przetrwała... Potem będzie już łatwiej...

*** GRUDNIOWE PREZENTY 2012 ***

05/07/12 20:01:33

Kochane to już koniec - serduszko przestało pracować :cry: Jutro rano mam się stawić na izbę, dostanę tabletki na wywołanie poronienia... Może to potrwać dzień, dwa, a może trzy... Dzidziuś był bardzo chory, miał mocno uszkodzony mózg - agenezja ciała modzelowatego. Reszty organów nie dało się obejrzeć, bo Dzidziuś był strasznie ściśnięty. W każdym razie to wada genetyczna, przypadek, nieszczęśliwy los na loterii. Powiem Wam szczerze, że owszem, jestem zdruzgotana i załamana, tym bardziej, że strasznie wyczekiwaliśmy tego dziecka, że Jula tak na nie czekała, do tego jutro mamy rocznicę. Ale wolę tą świadomość, niż czekanie 3 tyg na wyniki amnio i takie życie w zawieszeniu. Teraz przede mną ciężkie chwile, strasznie się boję jak to będzie wyglądało, co mnie czeka... Ale to już nie temat na ten wątek. Kochane, dziękuję Wam za przemiłe miesiące spędzona na plotkach, radach, wspieraniu się. Każdej z Was życzę spokojnego dotrwania do terminu, łatwego porodu, szczęścia i spełnienia marzeń. Trzymajcie się ciepło i jeśli możecie, ślijcie mi dobre myśli i siły przez najbliższe dni.

*** GRUDNIOWE PREZENTY 2012 ***

04/07/12 22:08:30

Dziewczyny, to małowodzie to jedno - Maleństwo jest tak ściśnięte, że nie może się ruszać. Jak patrzę na zdjęcie z usg to łzy mi same lecą. Ale gorsze są te powiększone komory mózgowe, które podobno ewidentnie wskazują na wady genetyczne. To, że zrobią mi amnio jutro jest mało prawdopodobne, bo nie ma się gdzie wkłuć i czego pobrać. Jak jutro mi nie zrobią, dostanę skierowanie do szpitala na badania. Tylko się martwię, że jeślu nie amnio to co innego mogą zrobić, żeby stwierdzić ew. rodzaj wady. Ta niepewność mnie przeraża, wolałabym wiedzieć co i jak... Nie wiem jak przetrwam do popołudnia i dalej :'(

*** GRUDNIOWE PREZENTY 2012 ***

04/07/12 19:20:19

Przyszłam się pożegnać :dada: Na jutro po 16:00 jadę na powtórne usg i być może zrobią mi amnio kcję, jeśli się da. Mam bardzo mało wód płodowych, dziecko jest tak ściśnięte że nie da się go nawet obejrzeć i pomierzyć dokładnie. Do tego lekarz stwierdził powiększenie komór mózgowych, wskazujące wady płodu :cry: Jestem załamana po prostu :cry: Tak czy siak, to już koniec mojej ciąży. Jeśli uda się zrobić amnio kcję i wykaże ona wady genetyczne, ciążę mi zakończą. Jeśli nie wykaże wad, to małowodzie spowoduje poronienie, tylko nie wiadomo kiedy :cry: a nie jest ono wskazaniem do zakończenia ciąży... Nie wyobrażam sobie tego czekania... Strasznie się boję... W domu rozpacz, Jula strasznie przeżywa :cry: Życie jest niesprawiedliwe :cry:

*** GRUDNIOWE PREZENTY 2012 ***

04/07/12 11:36:25

ja kupuję na bieżąco podstawowe rzeczy, żeby rozłożyć wydatki w czasie :wink: Wózek kupię gdzieś w listopadzie, łóżeczko z materacem biorę od przyjaciółki. Większość ubranek to zakupy z lumpków i allegro, bo ceny faktycznie nieporównywalne. Zwłaszcza że kombinezony np. latem są zdecydowanie tańsze niż zimą, nawet na allegro. Wózek też pewnie na allegro, ale najpierw pooglądam na żywo w sklepach i się poprzymierzam, który mi pasuje najbardziej. Weronika fajnie mieć taką znajomą :D fiolka ja wolę raz w miesiącu pojechać na pazury, niż codziennie malować lakierem - u mnie lakier zupełnie się nie trzyma, miałam odpryski już tego samego dnia, co malowałam :evil: ni_kola powodzenia w stanikowych zakupach. Ja się zastanawiam, jaki rozmiar sobie kupić do karmienia :roll: Chyba wezmę rozmiar większe, niż mam teraz :roll: Gdybyście chciały jakieś firmowe (np. Allesa) to przymierzcie sobie w sklepie firmowym, zapiszcie rozmiar i dajcie znać :wink: Ja sobie będę w hurtowni zamawiać to mogę i dla Was ściągnąć - ceny duuuużo niższe niż w sklepach.