Opinie o Klinikach leczenia niepłodności

26/09/13 08:09:08

A któraś tutaj z Was korzystała z klinik w Lublinie; Ovum lub Abovo? Może ktoś coś napisać o jednej lub drugiej i lekarzach?

Strach, rozpacz i wspominki o naszych Aniołkach...

05/07/12 17:31:12

stardusts: Trzymam kciuki, żeby to była fasolinka. Test najlepiej nie wcześniej niż 1 dzień spodziewanej miesiączki. U mnie od zapłodnienia do spodziewanego okresu było ze 3 tygodnie, a i tak na teściku była słaba kreseczka, także nie ma co wcześniej. Ja na razie jednak bastuje. Zmieniłam pracę, popracuję z rok i wtedy zaczniemy znowu z dzieciaczkiem... No chyba, że los zdecyduje inaczej (nie zamierzam brać tablet, albo gumki, albo przerywany:)).

Strach, rozpacz i wspominki o naszych Aniołkach...

01/07/12 14:47:53

Ostatnio (do wczoraj) spóźniał mi się okres 5 dni. Niby teoretycznie nie było możliwości, że mogę być w ciąży (kochaliśmy się z gumką, albo bez ale nie do końca we mnie), ale że prawdopodobieństwo było, to żyłam wielką radością i nadzieją, że mam w sobie zaczątek życia. Niestety wczoraj dostałam tego znienawidzonego okresu... No nic. Ważne, że mój M. się cieszył te 5 dni, że znowu widzę dla nas szansę, że chyba on też zrozumiał, że nasza miłość przetrwa wszystko. kika#: Ja bym powiedziała, że czas goi rany, ale blizna zostaje na całe życie. Trzeba wypłakać i wysmucić swój smutek. U mnie od poronienia przedwczoraj minęły 2 miesiące i nadal zdarza mi się oglądać zdjęcie usg i ryczeć... 3maj się mocno! basia sz: Musimy się jakoś trzymać i żyć. Dziś mam lepszy dzień to i łatwiej mi Was pocieszać, ale wierzcie, że czasem brakuje sił... stardusts: Te maluszki koleżanek są straszne... W sensie dla nas po takiej stracie. Ja mam przyjaciółkę z 8 m-cu ciąży i jak patrzę na jej brzuszek to mnie zżera żal, smutek i taka zazdrość... A tak cieszyłyśmy się, że będziemy miały dzieci z tego samego rocznika... ;( Nie przejmuj się aż tak szefem, choć wiem, że teraz to wszystko potrafi wyprowadzić z równowagi...

Strach, rozpacz i wspominki o naszych Aniołkach...

26/06/12 14:45:46

Nie jest dobrze z moim M. ;( Ostatnio powiedział, że chce być sam... Jestem zdruzgotana... Nie mogę spać, jeść, nic nie cieszy. ;( Boję się, że odejdzie... Nie mam siły. Straciłam dziecko, stracę i jego...

Strach, rozpacz i wspominki o naszych Aniołkach...

22/06/12 13:30:08

Strach jest naturalny, a tym bardziej po poronieniu. Tak jak starałam się wytłumaczyć w rozmowie mojemu M., że bać się już zawsze będziemy i to nieziemsko bardzo w każdej kolejnej ciąży, nie pozbędziemy się tego. Dziś znowu mi smutno. Widziałam się z koleżanką i opowiadałam jej o swoim poronieniu. Miałyśmy obie łzy w oczach... ;(