podwójna macica

28/01/14 00:18:02

Ciąża planowana - też myślałam, że będę musiała dłużej czekać. Jak tyko dostałam zielone światło od swojego lekarza, przestaliśmy się z mężem starać nie mieć dzieci :). Wyszło za pierwszym razem - co też było dla mnie wielkim zaskoczeniem. Ja mam lekarza z dużego miasta, profesora, ordynatora i mamusię 3 pociech. Zanim dała zielone światło wnikliwie mnie badała, oceniała tez szew po cc. Teraz mam zdecydowanie większy brzuch ale mam nadzieję, e macica będzie się rozciągała prawidłowo. Alice ja miałam krwawienia z polipa, którego prawie wcale nie było widać przy badaniu wziernikiem, może u Ciebie też tak jest? polip to nic groźnego (niestety trzeba zaniechać baraszkowania) co do wybrzuszeń :) to mi macica napina się bardziej z prawej strony (dziś skończyłam 24 tc) i ruchy tez czuć z prawej (tam jest dzidzia). Napinanie to normalna sprawa ale jeśli są zbyt często, to dobrze jest sobie zanotować częstotliwość tych skurczy, w jakich mniej więcej godzinach występują, czy są poprzedzone jakimś stresem albo wysiłkiem. Jeśli tych skurczy jest dużo, to trzeba częściej monitorować stan szyjki macicy w USG, czy się za szybko nie skraca i nie rozchyla. Ja średnio co 3 tygodnie jestem u lekarza, ale był moment, że od jednej i drugiej wizyty mijał zaledwie tydzień. IwonaKa pamiętam, że rodziłyśmy w tym samym tygodniu i chyba nawet dniu :) ale Wasze pociechy są śliczne :) całusy

podwójna macica

28/12/13 01:19:05

U mnie było niestety CC. w 31 tc. trafiłam z gorączką i bólami brzucha do szpitala, CRP było 3-cyfrowe, podano szybko sterydy na rozwój płucek. Po podaniu antybiotyków bóle ustały, gorączka zniknęła ale szyjka zdążyła się skrócić. Leżałam na patologii i w 33 tc. znowu powtórka - gorączka + bóle brzucha. Po podłączeniu pod KTG okazało się, że tętno dzidzi spadło do 60 uderzeń na minutę, zdecydowano o natychmiastowej cesarce (w znieczuleniu ogólnym). Córcia okręciła się pępowiną, po urodzeniu dostała 7 pkt (po -1 za oddech, napięcie i odruchy). teoretycznie 2a ciąża powinna być lżejsza w przebiegu - tak uważa moja pani prof. cudowny lekarz i człowiek. U mnie skurcze zaczęły pojawiać się od ok. 15tc. i najprawdopodobniej duży wpływ na te moje skurcze miał stres w pracy. Od 2 tygodni jestem w domu i jest lepiej. Co do radzenia sobie z prawie 1.5 miesięcznym dzieckiem i ciążą: Początki były bardzo trudne - do niedawna miałam okropne mdłości, pracowałam na pełny etat i ogólnie byłam jakaś taka przygnębiona. Mdłości minęły, humor się poprawił, przestałam pracować i jest dużo lepiej. Od kiedy pojawiły się skurcze, zmieniliśmy łóżeczko na turystyczne z otwieranym wejściem - nie mogę się nachylać przy wkładaniu i wyjmowaniu córci, po za tym staram się Jej nie podnosić, jeśli już to używam nóg (z kucki). Dodatkowo mam to szczęście, że w dni robocze przychodzi do mnie mama (pomaga w znoszeniu córci na spacer (mieszkamy na III piętrze bez windy) i przy trudniejszych pracach domowych - w weekendy zakasuje rękawy mąż :) Po za tym mam spokojną i w sumie grzeczną córeczkę. Buntuje się przy ubieraniu, przebieraniu i czasem przy jedzeniu (tu się akurat nie dziwie bo właściwie nic z przygotowanych dla Niej dań nie solę :))

podwójna macica

24/12/13 13:35:20

znowu po dłuższej nieobecności się odzywam :) Moja córcia ma już rok i prawie 4 miesiące, już można z Nią o życiu pogadać - oczywiście ona po swojemu :) rozwija się dobrze. Dla tych, którzy mnie nie pamiętają to się przypominam: mam podwójną macicę, z dwiema szyjkami, urodziłam dopiero za 3 razem w 33tc. córcię, która ważyła 2,07 kg. Właściwie po za incydentem z utratą przytomności w Jej 3 miesięcznym życiu to wszystko przebiegało w porządku. (? nie do końca wiadomo co to było, w szpitalu nie potwierdzono utraty oddechu) do ponad roku karmiłam Ją piersią + jak wracałam do pracy wprowadziłam butelkę na noc:) teraz jestem w następnej ciąży (19t) - w tej samej (prawej macicy) niestety mam więcej skurczy i jestem kanapowa. Za Alice i za inne dziewczyny trzymam gorąco kciuki. Dałyście mi tyle spokoju i wiary w to, że może być dobrze, że zawsze o Was wszystkich ciepło myślę:) Zdrowych i radosnych świąt.

podwójna macica

01/08/13 22:59:31

nie wiem, czy nas ktoś jeszcze pamięta, od kilku miesięcy zbieram się by dać znak życia. Nasza córcia jest tak absorbująca, że ho ho... rozwija się dobrze za dwa dni skończy 11 miesięcy (9,5 po korekcie). Wazy ok. 8,5 kg, na cycu + na noc butla sztucznego (powoli będę musiała na sztuczne przejść bo wracam do pracy), ma już cztery ząbki, raczkuje, wstaje w łóżeczku, jak coś Jej nie pasuje to jest krzyk :) w nocy śpi rożnie, chodzi spać o 21, budzi mnie ok. północy, 3-ej i 7:00. mija już prawie rok a ja wciąż niewyspana :) całusy gorące przesyłam

podwójna macica

06/09/12 03:58:30

Ja tylko z informacja, ze w poniedziałek przyszła na swiat nasza córeczka w 33t i 4 dniu, 7 pkt, waga 2070g. Jesteśmy w szpitalu. Trzymajcie kciuki za nasze zdrowie.