mamy bliźniaczków !!

10/04/13 23:44:31

Cześć dziewczyny. Nie było mnie tu kilka miesięcy i widzę, że dużo nas przybyło :) Moje pociechy mają już skończone 11 miesięćy. Mają mnóstwo energii, łobuzują okropnie :) chwili dla siebie nie mam :) Nawet do toalety muszę je ciągnąć ze mną bo w kojcu jest wycie :) mimo wszystko są tak cudowne i kochane, że mimo zmęczenia świata poza nimi nie widzę :) Normalnie oszalałam na ich pukcie :) A czas leci strasznie szybko. Pamiętam jak wróciłam ze szpitala i jeszcze tutaj trochę zaglądałam. A to już 11 miesięcy minęło.... Trzeba nadgonić zaległośći :) Ile Wasze dziec miały miesięcy gdy zaczęły raczkować?? bo moje coś tam próbują ale słabiutko im to idzie. od 3 miesiąca jeździmy na rehabilitacje, myślałam że to nawet prxyspieszy ich rozwój a wychodzi troche inaczej. Wiem że każde dziecko rowija się inaczej i żę są dzieci które w ogóle nie raczkują, ale zaczynam się martwić.... I jeszcze jedno pytanie. Ma, albo może miała któraś z Was wózek ABC DESING ZOOM albo BABY JOGGER CITY SELECT?? Poszukuje spacerówki i zastanawiam się nad kupnem jednego z nich. Pozdrawiam cieplutko:)

mamy bliźniaczków !!

20/07/12 00:18:57

Cześć dziewczyny. Długo mnie nie było, ale te moje pociechy zajmują mi cale dnie i nawet na jedzenie i picie nie mam czasu. Nie karmię piersią nad czym bardzo ubolewam... Ściągam pokarm i wspomagam sie mlekiem sztucznym. I niestety brak czasu na cokolwiek, m.in na ściąganie pokarmu , spowodował że tego pokarmu nie mam już w prawie ogóle:( tylko raz dziennie podaje swoje mleko. Malinka Rodziłam w szpitalu w Jeleniej Górze w 37 tygodniu (dokładnie 36 i 6 ). Dzeiciaczki leżały w inkubatorze bo chcieli mieć pewność że z płuckami jest wszystko ok, przynajmniej tak mi to tłumaczono..... Któraś pytała o monitor oddechu. Ja mam takie dwa. I powiem szczerze że był moment gdy żałowałam że kupiłam, bo to jednak był spory wydatek. Jednak już dwa razy okazał się przydatny, bo jak sie okazało moja Zuzia ma czasami bezdech... Zdarza mi się w nocy stać nad jej łóżeczkiem i nasłuchiwać czy oddycha. Mam pytanko do doświadczonych mam: - jak sobie radzicie z usypianiem 2 dzieci jednoczesnie?? Mi to nie wychodzi w ogole tym bardziej ze małe sa troszke przyzwyczajone do noszenia... Jak jedna usnie to druga ja budzi i tak w kółko. Dodatkowo martwią mnie trochę ich trudności w zasypianiu. Najtrudniej jest po kąpieli. Usypiam je średnio 2 godz każdą. - Zawsze myślałam że bliźniaki łączy jakaś więź i że one potrzebują siebie nawzajem a okazało się że moje bliźniaczki nie przepadają za swoim towarzystwem. Musiałam każdą umieścić w osobnym pokoju i w osobnym łóżeczku bo w jednym się nie wysypiały i denerwowały. Masakra jakaś :D Wszystko się kręci wokół dzieci :D - Trudne są też spacery bo ku mojemu zdziwieniu dziewczyny w wózku wytzrymują ok 20 minut, wszystko jest ok póki pielucha jest sucha, a gdy zrobią siku to jest taki placz, że szybko uciekam do domu :) i nawet zmiana pieluszki nie pomaga.Muszę iść do domu i już, one tk chcą :D Jednak kazdy ich uśmiech do mnie wynagradza mi całe zdenerwowanie i zmęczenie. Miałam jeszcze kilka pytań ale już jest tak późno że kompletnie nie jestem wstanie sie skupić. Postaram się częściej tutaj zaglądać żeby być na bierząco. Pozdrawiam cieplutko.

mamy bliźniaczków !!

13/06/12 12:59:24

Cześć dziewczyny. Wybaczcie ze tak późno piszę ale kompletnie nie miałam wczewśniej czasu. Dzieciaczki zajmują mi cały dzień i całą noc, a gdy mam chwilę wolnego wolnego to jem albo ide spać :D Moje maleństwa przyszły na świat 21 maja, Maja o 8.22 - ważyła 2400, 52 cm i Zuzia o 8.23 - ważyła 2430, 51 cm :) Trzy dni leżały w inkubatorze, pozniej Majeczka miała silna zółtaczke, ostatecznie po 8 dniach wyszłam do domu. Nie karmie piersią bo maleństwa juz w szpitalu byly praktycznie tylko na butelce a szczegolnie Majka, bo lekarze mi mowili ze sztuczny pokarm zbije zółtaczke wiec dostawala tylko butle......... Dziwne to bylo ale nie mialam siły na kłotnie z lekarzami.......... Ciesze sie ze w koncu jestem w domu.... :D Miałam cesarke którą wspominam strasznie, bo znieczulenie które mi zrobili w ogóle nie zadziałało i czułam wszystko....... widziałam tez jak lekarz nie mogl wycisnąć Majke i naciskal mi na klatke, bo ona była gdzies pod przeponą.... masakra... Wyłam im na tamtej sali. oczywiscie winnego złego znieczulenia nie było...... Bardzo długo dochodziłam do siebie i w zasadfzie jeszcze dzisiaj boli mnie brzuch.... Ale cały bół i zmeczenie wynagradzają mi uśmiechy moich dwóch małych bobasków :D które są bezcenne :D Co do karmienia i spania to jest różnie. Pomaga mi troche mama, a GDY JESTEM SAMA TO JEST JUŻ GORZEJ, staram sie karmic je jednoczesnie ale czasami nic z tego nie wychodzi, i wtedy wszysctkie sie denerwujemy....... No i mało jedza..... tez tak miałyście?? Ze spaniem tez różnie, czasami jest tak ze w ciągu dnia nie mogą usnąć i męćzą się i placzą a ja nie wiem co mam zrobić i chce mi sie plakać razem z nimi..... EWELA gratulacje od calej nasze trójki :D

mamy bliźniaczków !!

16/05/12 20:52:52

Marcia i jak po badaniu??? A ja jeszcze w szpitalu, cesarke przesuneli mi z jutra na niedziele albo poniedzialek..... Wiem ze dla dzieci to dobrze, bo dla nich kazdy dzien to duzo, ale ja juz chcialabym je miec przy sobie..... ehhh, niech ten czas szybciej leci.....

mamy bliźniaczków !!

14/05/12 19:42:04

Jej, jakie słodkości :D Gratuluję Ja mam wstepny termin na cięcie na czwartek, zobaczymy co z tego będzie... Już nie mogę się doczekać moich kruszynek :D :)