Czerwcówki 2009!!!!

14/06/09 18:40:39

Nenka - dzieki za pocieszenie :) Mam nadzieje, ze u nas tez wszystko dobrze sie skonczy, lekarze rowniez podejrzewaja, ze lozysko nie dziala jak nalezy. Staram sie byc dobrej mysli, ale te wszystkie nerwy to moje :( Mam nadzieje, ze nie przenosze, tylko dzidzius sam zdecyduje sie niedlugo wyjsc :roll: Joasia - to trzymamy kciuki, teraz jak coreczka lezy juz glowkowo, to do roboty, nie ma na co czekac :wink: Dosc juz chodzenia i stekania z wielkim brzuchem :lol:

Czerwcówki 2009!!!!

14/06/09 17:21:59

Czesc Mamusie, Atlantis - gratulacje!!!!!!!! Wszystkie ju powoli stekamy, no ale juz rzeczywiscie niedlugo, choc ciezko mi w to ostatnio uwierzyc :roll: U nas nic nowego, dzidzia nigdzie sie nie wybiera, ale ja mam juz powoli dosyc. Nie rosnie wystarczajaco w brzuszku, podobno wazy teraz 2600, co juz jest duuuzo lepiej, ale malo od ostatniego USG przybrala. Przeplywy tez cos nie tak, wlasciwie codziennie jezdze od 2 tygodni do lekarza i nic z tego nie wynika :? Ciagle jest niezbyt dobrze, ale nie tragicznie wiec czekamy dalej az podrosnie :roll: Jak to jeszcze potrwa ze 3 tygodnie to w jakas depresje popadne. No ale nic, jutro przyjezdza moja mama, wiec bedzie juz troche lepiej :wink:

Czerwcówki 2009!!!!

12/06/09 19:58:12

Czesc Dziewczynki, Zuczek, Minusia - gratulacje !!! Zuczek, to dzidzia grzecznie czekala az do przyjazdu tatusia :wink: patupi - to dobrze ze bylas u lekarza, pewnie nam dzis urodzisz 8) Jutro nie wypada, bo jutro weekend :wink: Trzymam kciuki :!: Asi - ach tesciowe, jesli Cie to pocieszy to chyba nie ma gorszego przypadku niz moja. Moja chyba zadnych zahamowan nie ma :roll: No ale juz niedlugo i sanepid odjedzie 8) Moj sanepid choc mieszka 1000 km dalej to zawsze przyjezdza bez zapowiedzi :shock: choc naprawde ciezko powiedziec ze az w tak serdecznych stosunkach jestesmy :roll: Sowa - ja tez juz sie boje co to bedzie jak drugie sie pojawi, bo moja coreczka to straszny zazdrosnik i mamusi nie ma prawa nikt dotknac :roll: Ale u Ciebie pewnie najgorsze powoli za Toba i zacznie sie wszystko ukladac 8) U nas nudy, nic sie dzieje wiec czekamy spokojnie dalej... powoli zaczynam sie zastanawiac co to bedzie jesli nigdy nie urodze :shock: :lol:

Czerwcówki 2009!!!!

11/06/09 01:19:27

Judiii - gratulacje dla Ciebie i dumnego tatusia! Coreczka jest przeslodka, a jakie ma sliczne usteczka :D Jutro dzien wolny, wiec my pewnie tez tradycjonalnie zrobimy sobie przerwe od emocji :lol: patupi - skurcze 60% albo nawet do 100 tez mi na KTG od dawna wychodza, ale na razie nic z tego, wiec to niekoniecznie musi byc oznaka porodu, choc lepiej takie niz wcale :wink: Polozna tez mowila, ze moze sie od tego zaczac, ale to bylo juz ponad tydzien temu :lol: Wykonczymy sie wszystkie tym czekaniem :roll: Bylam dzis u gina, nie badal mnie, lecz kazal sobie zrobic u niego terminy co tydzien az do 15 lipca :shock: :shock: :shock: Ma facet spokojne podejscie, moj termin jest na 23 czerwca. Ja czekam do wtorku, a potem poprosze coreczke o wyjscie, to juz bedzie 39 tydzien wiec wystarczy tego dobrego 8)

Czerwcówki 2009!!!!

09/06/09 19:28:30

Czesc Dziewczynki, Aguszka- super ze sobie juz powoli radzisz i ze jestes szczesliwa! Tak trzymac 8) Agnies, Joasia - to jednak dziewczynki posluchaly sie mamus i zdazyly sie obrocic :D Joasia, to w koncu jednak dobrze, ze gin nie zrobil Ci wczesniej cesarki, nieprzyjemnym typem moze i zostanie, ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo :D Teraz jeszcze tylko jeden chlopczyk musi pupcie do gory wystawic :wink: sniezynka - jesli robia tylko KTG to nie sprawdzaja szyjki, na brzuch przypinaja takie dwie okragle sluchawki, jedna mierzy bicie serca, a druga skurcze i trzeba polezec przynajmniej 20 minut, a w tym czasie robi sie wykres pracy serca i czestotliwosci skurczy. No i najczesciej jest wszsytko OK i mozna isc do domu, bo jak sie nie rodzi, to wychodza tylko przepowiadacze jesli wogole :roll: Dobrze jest nie isc glodnym na to badanie lub zjesc cos slodkiego przedtem, to dzidzia sie rozbudza i wykres jest lepszy. Karolcia - na obrzeki u stop nie pomoge, bo nie mialam. Sandrunia przepiekna! Judii - u Ciebie to napewno juz porod, trzymamy kciuki!!! U nas nadal bez zmian, brzuch boli jak tylko cos zaczne robic, wiec staram sie lenic 8) Nadal nie rodzimy, przynajmniej do przyszlego wtorku musze dociagnac aby moja mama zdazyla dojechac, a moze i pare dni dluzej. W tym tygodniu pewnie sie dowiem czy dzidzia troche podrosla. Mam nadzieje ze tak, bo ja jakos nie przybieram na wadze, u mnie tez od dluzszego czasu +8,5kg i nie idzie w gore :roll: