podwójna macica

15/05/14 22:06:44

Magaś jak dotarłam do szpitala to dostałam zastrzyk z nospy (chyba ???) a do domu scopolan + nospa i MgB6 w jakiejs końskiej dawce i leżeć było mi, moja szyjka była twardzielką i nie puszczała więc i mnie wypuścili. Teraz z nami Ci się uda :) w podwójnej mocy siła Aniazet żłobek + babcia to układ idealny, u nas się sprawdza, nie musze się martwić jak młody zachoruje bo babcia chętnie przyjedzie i się zajmie wnusiem, z racji że mieszka jakies 120 km od nas nie widujemy się zbyt często więc ochoczo czeka na mój telefon, nawet jak zapowiada się mega zapierdziel to też proszę o pomoc bo nie miałby kto odebrać ze żłoba. Alice może spróbuj zwykłego espumisanu w kropelkach, tylko pamiętaj aby dawać przed samym jedzeniem, a może to być niestety jakaś nietolerancja skoro wszystko to naraz wyłazi, nie pomogę zabardzo bo mój mały padalec nie miał problemów brzuszkowych więc i doświadczenie moje w tym marne, a ty pewnie już cały internet przekopałaś:)

podwójna macica

13/05/14 22:56:00

Aniazet korzystaj z wolno płynącego dnia :) do września już niewiele pozostało.... a Urszulka z kim zostaje czy do żłobka od wrzesnia? Magas :-{: strasznie cię życie doświadczyło, przytulam i płaczę czytając twój post. ja mam 2 macice z dwoma szyjkami, pierwszą ciąże straciłam, przy kolejnej skurcze zaczęły się już ok.16 tyg ale jakoś udało nam się wytrwać do 33 tc, myślę że u Ciebie jeszcze dochodzi jakaś mega niewydolność szyjki, mam koleżankę w realu również z naszą wadą i ona nie miała żadnych problemow z donoszeniem bez wspomagaczy i leków, baaa nawet pracowała do 25 tc. Przypadki są naprawdę różne i trzeba wierzyć że może być dobrze. ciekawe co teraz zapisują jak fenka już nie można, ciągłe wizyty w szpitalu na wlewkach? nie wyobrażam sobie kolejnej ciąży, poczekam aż fenek wróci :) albo jakis zamiennik na rynek wejdzie....

podwójna macica

09/05/14 23:27:56

Witajcie kochane kobitkiiiiii :) wracam po długiej nieobecności i całuje wszystkie maluszki po tej i po brzuszkowej stronie :* czasu ciągle mi brak, jak kiedys byłam aktywna forumowo tak teraz brakuje mi czasu a doba zdecydowanie ma za mało godzin, pracuję i pracuję wychodze z pracy, gonie po młodego do żłobka, wchodze do domu i widze sajgon (szanowny tatus wychodzi później do roboty toteż zabiera młodzież do żłoba robiąc przed wyjsciem istny armagedon w domu) tak więc wchodze do domu i zaczynam ogarniać by miało to jakos wygląd, robie kolacje, ogarniam kąpiel Mikulcowi kładę spać, znowu ogarniam przestrzeń i ..... mam dość chce coś obejrzeć w tv i zasypiam z pilotem w łapie a rano niewyspana zaczynam dzień..... a teraz o Mikołaju, moje dziecko lada chwila skonczy 2 lata, popsuł mi się z jedzeniem, jak miał apetyt na wszystko tak teraz wszystko jest beeeee, odchorował prawie cały rok w żłobku, ale ostatnio się pochwale że trwał w zdrowiu 7 tygodni (po czym złapał ostre zapalenie krtani i już 3 tydzien w domu siedzi), zaaklimatyzował się w żłobie dopiero z miesiąc temu, nie żeby były jakieś dzikie ryki ale wg pań był wycofany i obserwował towarzystwo (ja twierdze iż zbierał haki na towarzyszy niedoli) teraz stał się szefem gangu żłobkowego, rozrabia i terroryzuje innych. Nocnik niestety pali go w tyłek i ani myśli by na nim siadać, nie chce też powtarzać słów wiec dogadać się za bardzo nie możemy,indywidualista- jak ja w prawo to on w lewo, uparciuch i upierdliwiec jak coś sobie wymyśli to ani myśli ustąpić więc i ja mam ćwiczenia na cierpliwość. Przynajmniej z usypianiem nie ma problemu, wypracowałam system i teraz buziak mamie tacie papapa odkładam do wyrka i wychodze z pokoju :) elegancko :mrgreen: no to się opisałam, doczytałam że fenka wycofali, katastrofa, ale i tak na tą chwile nie mysle jeszcze o dzieciu kolejnym Całuje was ogromnie i soczyście :papa: :cmo:

podwójna macica

09/02/14 22:25:44

Alice no to ja jeszcze cię pocieszę że tez mam 1 nere i dowiedziałam się o tym po porodzie, wiec prawie 30 lat przeżyłam nieświadoma, nikt w ciąży się nie znęcał by pilnować nerki :P mam nadzieje że twoja nereczka da rade. A jeśli chodzi o wymiary dzidziula to mój też był na skraju normy czyli niemal równo po dwa tygodnie mniej na każdym wymiarze, ale tez nikt nie krzyczał ze to hipotrofia

podwójna macica

05/01/14 21:59:02

Uta gratulacje!!!!! i naprawde mocno kibicuje:) urodziłyśmy na podobnym etapie a ja mam nadal ogromna traume i nawet nie chce mi się myśleć o kolejnej ciąży, wizja powtórki mnie przygnębia .... a planowna ta fasoleczka czy niespodzianka??? .... a u nas, mam małego lucyferka ktory ma juz 19 miesiecy, pokazuje harakterek na każdym kroku, zmiana pieluchy kiedy jest nie po jego myśli to niemal mission impossible, ale są tez te dobre chwile, dużo rozumie, jak poprosze to posprzata po sobie zabawki, wywali pielyche do smieci czy tez rozkłada łóżko razem ze mną no cudo :) daje buziaczki jak mu się spodoba, mało mówi sensownych słów ale wyraznie slysze KURDE w jego wypowiedziach :wo: a dużo gada to swoim tylko dialektem, chodzi nadal do żłoba i choruje na przemian, po ostatnim zapaleniu oskrzeli przypętał się gronkowiec w nosie :evil: cóż takie uroki życia żłobkowego.... a ja pracuję od pazdziernika a od grudnia mam nowe stanowisko i troche po godzinach zostaje na czym cierpi moj szanowny mąż bo musi dzieckiem troche dłużej się zająć niz to wczesniej bywalo, ale radzi sobie :) Wszystkiego najlepszego w nowym roku wyjątkowe babeczki!!!!!