Dzieciaczki z grudnia 2006 i ich mamusie

02/04/07 10:35:57

cZESC DZIEWCZYNY! Sporo mnie nie bylo no ale niestety ostatnio brak mi czasu na pisanie a jak juz mam wolny czas to krzatamy sie po ogrodku bo pogpoda taka piekna:) Chcialam sie pozegnac bo niestety powinnam poswiecic ztroche czasu innemu zajeciu ( oczywiscie oprocz dziecka ma sie rozumec). Bede zagladac od czasu do czasu ale tez nie chce co jakis czas spadac z "nieba" na to forum i nadrabiac kilkadziesiat stron zeby wiedziec co sie dzieje ;) Dlatego zycze Wam Mamusie grudniowe wszystkiego dobrego, dazenia za glosem serca i duzo, duzo radosci z Waszych przeuroczych pociech. Ja w lipcu wracam do pracy, w czerwcu jade do Polski odwiedzic rodzinke a do tego czasu w wolnym czasie musze pozbierac troche informacji potrzebnych do pracy. Trzymjacie sie cieplo! Pozdrawiam Ps. Co do nauki zasypiania, to Marcelkowi udalo sie ze dwa razy zasnac wg koncepcji tracy hogg ( tak jak wczersniej pisalam i chyba za wczesnie pochwalilam_)pozniej jednak przez miesiac byl tak oporny ze wieczory to byla dla mnie najgrsza czesc dnia - same HISTERIE. I prawda jest to, ze kazde dziecko reaguje bardzo indywidualnie na to w jaki sposob chcemu go pewnych rzeczy nauczyc. Biorac pod uwage jego charakter i chlonnosc zmyslow postanowilam go najzwyczjniej w swiecie zakrywac kolderka az po sam czubek glowy! efekt: SEN NATYCHMIASTOWY. Oczywiscie jak juz zasnie to mu sciagam zeby mial powietrza:)

Dzieciaczki z grudnia 2006 i ich mamusie

17/03/07 21:27:21

Dobry wieczor:)Dzisiejsza noc byla ok. Spal 0d 22ej do 6:30 i potem od 7 do 8:30. Potem musialam go niestety okolo 12ej znow uspic w wozku, bo zmeczony byl i ziewal a usnac nie potrafil. I tak sobie drzemal z pobudkami do 3ej. Dzis w miare grzeczny:)W koncu poprasowalam mu ubranka:) Wspolczuje ARIANKO . Widzisz , jedne dni sa lepsze inne gorsze. Dzieciakom wyostrza sie zmysly, zaczna raczkowac i nie bedzie tyle marudzenia:) Nie dziwie sie ze sie na meza wkurzylas, bo orzeciez zapachy denerwuja dzieci. \Jakj ja kiedys zapalilam swieczke zapachowa to spazmow dostal maly.A co dopiero won cebuli! brr.. Zycze Wam wszystkim milej i spokojnej nocy:) Dobranoc

Dzieciaczki z grudnia 2006 i ich mamusie

16/03/07 17:43:20

hahaha ARIANKA dobre te zabawy w chowanego sa nie? wczesniej tez zauwazalam ze przy suszarce tak jakos ciszej. Jednakze mysle ze na jego histerie dziala lepiej wiekszy sprzet hehehe..na mniejszy placz suszarka bedzie ok:) Dziekujemy za komplementa :D Twoj uroczy maluch mnie rozwala! Tak bym chciala zeby moj mial tak bujna czupryne!! A tak wogole to wspominalyscie cos o noszeniu.O co w tym chodzi? bo ja zauwazylam ze czasem jak zostawie Marcelka w pozycji tak jak do piersi , zeby mu sie ulozylo to jakos mniej go pozniej te gazy mecza..wtedy mu sie tak delikatnie odbija. czy to o to chodzi?

Dzieciaczki z grudnia 2006 i ich mamusie

16/03/07 16:18:13

HEHE Dokladnie AURI JA TEZ JAK MOJEGO KOMUS POCHWALE TO ROBI POTEM NA PRZEKOR. KURCZE ALE SIE ROZESPAL, CALY CZAS SPI, NA KARMIENIE MUSIALAM GO WYJAC Z WOZKA I ZNOWU ZASNAL. PEWNIE JAK TO NAPISALAM TO ZARAZ SIE OBUDZI... :?: [URL=http://imageshack.us] [/URL ]

Dzieciaczki z grudnia 2006 i ich mamusie

16/03/07 14:34:12

Witam Mamy i urocze malenstwa! AURI zycze Twej dzidzi rychlego powrotu do zdrowia!! Wczoraj mialam koszm,arny wieczor pewnie dlatego ze sie tak wymadrzalam na forum ;)Marcel wpadl o 8 w histerie-o 7 go karmilam- i tak trzymal do 23ej. Nic nie pomagalo: noszenie na rekach, herbatka, zabawa, usypianie az w okncu zrezygnowani opuscilismy pokoj ( maly w lozeczku) nastawilisnmy kolysanke i zeszlismy do salonu. Sluchalismi otepieni przez walki toki jaki to nasz synek jest uparty. Za nic nie chcial przestac. I wiecie co sobie przypomnialam?? W ostatnim miesiacu ciazy przeczytalam gdzies , ze na nieustajacy placz dzecka czasami dziala odkurzacz! Pewnei przez wydobywany szum podobny do tego w lonie matki. I wgarmolilam sie z odkurzaczem z powrotem na gore i jak reka odjal!! Uspokil sie, wiec dalam mu jeszce cycka bo biedak przez ta histerie nie mogl nic ssac, i usnal szczesliwie o 23ej z minutami. Spal do 7ej:) Rano tak jak wczopraj marudzil wiec wystawilam go do wozka na taras, pokolysalam i spi juz 3 godzine. W koncu zdazylam posprzatac uff. Co do latwego planu to polaczylam go z rytmem dziennym Marcelka i jakos dziala. Je co 2,5 - 3 godz a przedtem bardzo roznie: co godzine, poltorej albo pol. No ale to byla moja wina bo nie wiedzialam o co mu chodzi.. Rano od 7 badz 8ej zalezy jak wstanie zawsze pogaworzy z godzinke, potem zaczyna marudzic i ide go kapac( zaqwsze rano bo kapiel go wyjatkowo pobudza, dlatego wieczorami go nie kapie). Po kapieli czas na cwiczenia: juz sie przewraca z brzucha na plecy od dwoch dni :D , potem marudzi az w koncu usbnie- przewaznie w wozku. po poludniu jest w miare grzeczny. No i wieczorami lubi porozrabiac-moze to pozostalosci po tych kolkach??No ale grunt ze spi w nocy-chociaz to. Wspolczuje tych krzykow na s[pacerach, moj tez dwa razy pokazal na co go stac i wszyscy sie gapili na mnie. A raz jak mi sie godziny karmien pomylily i jechalam autobusem to obudzil sie tak wsciekle glodny ze musialam wysiasc i go na lawce na ulicy karmic!!!Cale szczescie ze mialam butelke z mleczkiem bo zawierucha niezla byla i bym se cycki odmrozila:(( No. To sie rozpisalam.Uwazalam zeby niczego nie zapomniec co by podwojnych postow nie pisac :twisted: Sle Wam cala ma pozytywna energie i zycze udanego dnia, w razie gdybym juz zajrzec nie mogla.