Mamy z 2012 roku

11/03/15 11:40:13

Mam Bosch Avantixx8 - rewelacja, zrobiłam porządny research zanim kupiłam, bo nie jest najtańsza, ale warta każdej wydanej złotówki! Ma programy parowe i specjalne do odświeżania parą, można suszyć puch, pierze, wełnę, syntetyki. Pranie może być suszone w 3 opcjach: bardzo suche, do szafy, do prasowania (wtedy jest lekko wilgotne, idealne pod żelazko) Dla mnie to najlepsza rzecz ułatwiająca życie! Suszarkę na bieliznę już dawno wyniosłam do komórki. Pralko-suszarka (też Bosch) przetrwała 6 lat, ale miała za sobą 3 przeprowadzki, i przy każdej była lekko poturbowana. Nie ukrywam, że jakość suszenia jest zdecydowanie inna w tej suszarce, którą mam teraz, jedak tamta też mi ułatwiała życie, bo nienawidzę rozwieszać drobnicy, skarpetek, majtek etc.

Mamy z 2012 roku

11/03/15 11:04:05

Cześć dziewczyny, przepraszam za wcinkę, ja tylko na chwilę do Jmijeczki Miałam pralko-suszarkę, teraz mam osobno pralkę, osobno suszarkę i to rozwiązanie polecam zdecydowanie, suszarka stoi u mnie na pralce na specjalnym łączniku więc nie zajmuje dużo miejsca. Suszę, odświeżam wszystko! Łącznie z garniturami, wełną, pościelą! To, co wyjmuję z filtra średnio raz w miesiącu przyprawia o zawrót głowy! Kurz, syf, włosy - tak tak, niby czyste, bo wyjęte z pralki. Przy alergikach to świetne rozwiązanie, mojej córce zdecydowanie pomogło suszenie w uporaniu się z AZS. Co do prasowania to jest go wręcz mniej, jak wyjmę pranie zaraz po zakończeniu programu, to większość rzeczy od razu wędruje do szafy, bo nie wymaga prasowania, składam jeszcze ciepłe :D Smrodu nie wyczuwam żadnego, jest zapach lekko zmieniony zaraz po otwarciu, ale smrodem bym tego nie nazwała, jak wyciągam czyste ubrania z szafy to pachną płynem do płukania... Ręczniki są puszyste i pachnące, każdy mnie pyta w czym piorę że są takie, a to zasługa suszarki. No i jeszcze jedno: ani raz nie rozstawiłam suszarki na bieliznę :D Wadą jest to, że te gorszej jakości ubrania potrafią się lekko skurczyć pod wpływem temperatury. Pralko-suszarka, jeśli na to rozwiązanie się zdecydujesz, ma zdecydowanie mniejszy wsad, przeważnie to połowa wsadu pralki, więc wkładu pościelowego na dezynfekcję tam nie wpakujesz, ale do suszenia drobnych ubrań, bielizny, skarpetek jak najbardziej. "Smrodu" również brak. Gdybyś miała jakieś pytania to pisz na priw. Nie rezygnuj z zakupu, to jedna z lepszych rzeczy jakie mam, prędzej bym się pozbyła zmywarki :D Pozdrawiam

***Czerwcóweczki 2012***

28/10/11 14:41:48

Mo-Nique 81 oczywiście że mam coś wspólnego ze Śląskiem, urodziłam się w Gliwicach i tam mieszkałam przez 20 lat :) Potem trochę w Świętokrzyskim (studia), trochę w Lubelskim (studia i mąż), teraz osiadłam w Stolicy, raczej na dłużej ;) Zapomniałam jeszcze dodać, że mój ulubiony kanał w TV to TLC (zaraz po ) I powiem Wam, że mi jest trudno odnaleźć się w roli kury domowej. Gotować potrafię i lubię, więc luz, ale sprzątać - o jak ja nienawidzę! Może jak już porządnie się wynudzę to mi się odmieni (mam nadzieję, bo lubię jak panuje ład :lol: )

***Czerwcóweczki 2012***

28/10/11 14:20:12

gocha22 ja też mam zamiar wychowywać swoje dziecko bez udziału osób trzecich :) Za "dobre rady" teściowych i innych z góry dziękuję. Wszystko zależy też od wysokości zarobków - nie oszukujmy się, gdybym zarabiała 1500 pln to 5 minut bym się nie zastanawiała czy pracować, czy siedzieć w domu z dziećmi. Życie jest przewrotne i potrafi płatać figle, więc muszę mieć świadomość, że gdyby coś się wydarzyło (tfu tfu) sama sobie poradzę z tym wszystkim (kredyt na mieszkanie, samochody, utrzymanie mieszkania etc.) , bo niestety nie mam na kogo liczyć. Niezależność finansowa daje taki komfort, i to jest raczej bezdyskusyjne. Oczywiście ile ludzi, tyle poglądów :) Ja oczywiście nie uważam, że kobieta która wychowuje dzieci i "siedzi" w domu nic nie robi, wręcz przeciwnie, jest to straszna orka i podziwiam :)

***Czerwcóweczki 2012***

28/10/11 13:59:14

[quote="Mo-Nique 81":3jvpa1sz]Widzisz kati, ja trochę inaczej się na to zapatruję. Byłam wychowana tylko przez mamę (rodzice się rozwiedli jak byłam mała) i mama od początku wpajała mi że kobieta powinna się kształcić i być niezależna - tak też zrobiłam. Dlatego teraz mamy z mężem praktycznie równe pensje i on nie uważa się za takiego, co ma nas utrzymać - taki układ nam odpowiada. Zaznaczę, że staramy się też równo dzielić obowiązkami domowymi, chociaż "staramy się" jest tu słowem kluczowym :P
toż to mój klon! Wszystko tak samo, z rozwodem, z niezależnością, z zarobkami, z obowiązkami domowymi! Gdzie Ty mieszkasz dziewczyno? Gdybyśmy urodziły się w tym samym roku to zaczęła bym podejrzewać, że jesteś moją siostrą bliźniaczką porwaną zaraz po porodzie ;)