Lutoweczki 2012 :)

23/06/11 13:16:06

Ach cześć dziewczyny! wybaczcie mi na wstępie, że tak długo do was nie zaglądałam, ale miałam problemy, cóż... natury bardzo osobistej, związane z rodziną. Teraz jest już zdecydowanie lepiej, więc postanowiłam wejść na forum :) Witam nowe mamy, B&GiZ i Ivkę*, chori, zuzaankę, justinus, clementine i A&J. Tak, chyba nikogo nie ominęłam :D robi się tu nas strasznie dużo, cholerka :) i tak trzymać! U mnie, co u mnie... można powiedzieć, że nieciekawie pod względem fizycznym, ale z psychiką jest chyba całkiem okej :) i dobrze! niestety, wymiotuję jak kot i chodzę jakaś taka... obolała i zaspana. Ale to się cały czas zmienia, dziś jest mi nie dobrze, a jutro wszystko wraca do normy i nie odczuwam tych przykrych "oznak". Pytacie jak było u lekarza ... no więc widziałam maleństwo, słyszałam serduszko! :D Cóż, sama się temu dziwiłam i spytałam gina czy nie jest jeszcze za wcześnie, ale on powiedział, że każda ciąża rozwija się inaczej i w przypadku tak wczesnej ciąży nawet jeden dzień ma duże znaczenie. A ja jestem tak bardzo szczęśliwa, ach :) Dzisiaj jedna z moich przyjaciółek pojechała rodzić, dostała właśnie znieczulenie i jestem strasznie nakręcona od samego rana :P kwasna, cześć! :) co tam u ciebie, kochana? możecie już starać się z mężem o dziecko?

Lutoweczki 2012 :)

19/06/11 23:07:27

Cześć dziewczyny, witam was wszystkie :) Na sam początek - kwaśna, gdy przeczytałam twój post zrobiło mi się oczywiście bardzo smutno, bo bardzo dobrze mi się z tobą rozmawiało, ale gdy zobaczyłam, że jesteś wypełniona nadzieją i wiarą aż po brzegi to jakoś tak uśmiechnęłam się do siebie.. Podziwiam cię dziewczyno, na prawdę silna z ciebie babka. Już wkrótce zostaniesz obdarzona kolejnym maleństwem, zobaczysz, wierzę w to z całych sił i jestem z tobą <3 bardzo chciałabym, żebyś do nas często zaglądała i informowała co u ciebie i jak idą wam starania. Do szybkiego "zobaczenia" :D cześć monia512 :) gratulujemy fasolki i przyjmujemy serdecznie do grupy lutówek! rzeczywiście, masz rację co do wieku córek i naszego :) być może nawet urodzimy w tym samym dniu, kto wie ;) tyllkaaa, rozumiem. Nie przejmuj się za nic głupimi komentarzami - to twoje życie i twoja sprawa. tylko ty możesz o nim decydować. i racja, to forum jest wyjątkowo przyjemne. jak dotąd nie spotkałam się z ani jedną niekulturalną odzywką czy dziwnym zachowaniem. Co do pytania o samopoczucie ... ja dzisiaj, jak wczoraj zresztą, czuję się bardzo dobrze, może poza delikatnym bólem piersi. I całe szczęście :) Neldam - znam te przykrości związane z zapachami, oj znam ;) kilka dni temu mój brat palił na tarasie i myślałam, że wyjdę z siebie i zwymiotuje na miejscu ( a jakiś czas temu sama paliłam i dotąd nigdy mi ten zapach nie przeszkadzałXD). dorotkawf - miłego baraszkowania ;)) zonaadamaa - na pewno mąż nie będzie miał ci tego za złe, musi zrozumieć, że masz do tego prawo :D A ja jutro wybieram się do gina i pokrótce opowiem wam jak było ;) pa i dobranoc :*

Lutoweczki 2012 :)

18/06/11 22:40:02

przecież to nic złego :) młodość jest świetna. ja tam w moim wieku nie czuję się jak dojrzała, odpowiedzialna kobieta. Mama mi od najmłodszych lat powtarzała, że kobieta powinna być przede wszystkim odpowiedzialna więc może to taki odruch obronny. Będę do końca życia w duchu nastolatką :D być może zobaczysz już serduszko, kto wie :)

Lutoweczki 2012 :)

18/06/11 22:31:43

21? Mój boziu, to młodziutka jesteś jeszcze, rzeczywiście :) W tym wieku to ja jeszcze o małżeństwie nie myślałam, haha XD ach, ja do gina wybieram się w poniedziałek i też nie mogę się doczekać choć zapewne nic jeszcze nie będzie widać na USG, więc to będzie jedynie wizyta kontrolna.

Lutoweczki 2012 :)

18/06/11 22:16:39

Fajnie być najmłodszą :D Kiedyś tego nienawidziłam, ale teraz bardziej bym to doceniła :) Mi niedługo zbliżają się 28 urodzinki, ale mówią, że młodziej wyglądam wiec jest dobrze :D Nauczam polskiego w liceum ogólnokształcącym, mój mąż jest fotografem, mamy córeczkę Laurę, mieszkamy w Krakowie. O Laurę staraliśmy się przez rok, a obecnie (jak widać, inaczej by mnie tu nie było) ponownie jestem w ciąży... to tyle z konkretów. Mam takie pytanie, które teraz ni stąd ni zowąd przyszło mi do głowy. Mianowicie - co podpowiada ci twoja kobieca intuicja? Będzie syn czy córa? I kogo byś "wolała"? Wiadomo, że najważniejsze jest zdrowie, ale zawsze czegoś tam bardziej "oczekujemy" :)