Toruńskie maleństwa

31/10/11 23:47:52

Agoosia to i ja przyłączę się do gratulacji!!!!

Toruńskie maleństwa

31/10/11 21:49:59

Hej, przepraszam, że tak się wcinam, ale podczytuję Was już od bardzo długiego czasu i ciągle czekam na wielkie plum Agoosii i nie mogę się doczekać :D :D Sama czekam na swoje plum za miesiąc i tym bardziej jej kibicuję :D

*,.*,. G r U d N i Ó w E c Z k I 2 o 1 1 .,*.,*

04/09/11 23:24:25

Hej! Podniosę trochę frekwencję, choć mało mam czasu na pisanie. Widzę, że rosną Wam brzuszki i z niecierpliwością odliczacie dni do porodu... Mój mąż też myśli o zmianie samochodu na większy, widzę, że nie tylko jemu to się udzieliło... Ja jeszcze wyprawki nie szykuję, pewnie w listopadzie zabiorę się za odświeżanie ubranek. Wózek, ubranka i inne duperele będą po rodzeństwie, tylko nie wiem czy uda się ponownie złożyć łóżeczko, czy śruby nie były wyrobione. Pewnie więc łóżeczko kupimy. Chociaż marzy mi się kołyska. Mamy dwa poziomy i przydałoby się mieć na każdym coś do położenia maluszka. Co raz bardziej się tego wszystkiego obawiam. Brzuszek mam już spory, maluszek waży ok. 1020 g, podobno w normie, chociaż podobno mam się liczyć, że będzie większy bo mój synek urodził się spory... Soczek u mnie na każdym badaniu usg podaje wagę maleństwa i to na lepszym i gorszym sprzęcie, więc może po prostu Ci tego nie mówi. Fajnie by było, gdybyś dowiedziała się płci, skoro męzowi tak zależy...no chyba, że jednak nie chcesz wiedzieć! Aneta widocznie ktoś znajomy czytał jej posty i ma przez to nieprzyjemności...o prywatnie to raczej nie ma co pytać admina, bo takiej opcji nie ma...kiedyś była i zlikwidowali...chyba że coś się zmieniło w regulaminie...muszę tam zajrzeć.... Z prywatnym jest ryzyko, że nikt nowy już nie dojdzie, a tu jest nas przecież bardzo mało.... Dorota jesteś zmuszona do diety czy nie chcesz? Słyszałam, że te nebulizatory to fajna sprawa!!! Cholewka współczuję zatrucia, ale gratuluję dziewczynki!!! Aneta podziwiam Cię, że wytrzymujesz to leżenie...możesz w ogóle czasem wyjść z domu (nie mam na myśli lekarza)?

*,.*,. G r U d N i Ó w E c Z k I 2 o 1 1 .,*.,*

06/08/11 00:22:15

Hej...nie mam siły już dzisiaj Was nadrabiać, dopiero w niedziele spróbuję coś więcej napisać, bo jutro mam gości :D O jakich gratisach Wy piszecie? Ja nigdy niczego nie dostałam, pewnie to zależy od tego, z kim współpracuje dana przychodnia. Ale za każdym razem po porodzie dostałam niebieskie pudełka z małym co nieco dla dzieci... nie bójcie się porodu...każda ma inne doświadczenia...ja nie wspominam ich źle...a rodziłam SN i to jednego kolosa ponad 4300 :D :D Jeszcze tylko pogratuluję DZIEWCZYNEK!!! Cieszę się, że zmniejsza się przewaga :D

*,.*,. G r U d N i Ó w E c Z k I 2 o 1 1 .,*.,*

01/08/11 12:43:18

Cześć poniedziałkowo...u mnie świeci słoneczko, więc szykuje się całkiem ładny dzionek... Z rana zaliczyłam gina i z maluszkiem wszystko w porządku. Dzisiaj byliśmy w innym gabinecie, więc nie miałam usg 4d, ale liczę na to, że następnym razem się uda. Oczywiście słonika było widać i nie da rady, by mu odpadł :D :D To akurat zawsze pokazuje, tylko swoją buźką wtula się we mnie i dopiero do dłuższej gimnastyce udało się zobaczyć profil...ma lekko zadarty nosek tak jak mój synuś :D :D Obstawiam, że będzie podobny do mnie :D Waży 500 g, tyle więcej szczęścia we mnie :D Wynikami wcale się nie przejął...hemoglobinka ciut poniżej normy, ale nic z tym nie robimy, bo to normalne w ciąży :D Następnym razem mam tylko zrobić obciążenie glukozą :? :? Same badanie dla mnie jak badanie, tylko nie wiem jak je wykonać fizycznie...kiedyś mogłam wypić ją w domu i zrobić badanie...a teraz mam mieć najpierw przed glukozą zbadany cukier, a potem po 2 godzinach...czyli nawet nie mogę wyskoczyć sobie do kawiarni na śniadanko...I tak wpadłam na pomysł, że mój teść ma glukometr i zrobię sobie w domu, tylko czy mi to badanie potem uznają? A jak Wy to robicie??? Nie pamiętam już, jakiej firmy miałam biustonosze do karmienia, ale sprawdzało się super!!!! Tylko teraz wezmę sobie więcej na zmianę, bo często mimo wkładek mi przeciekały. Zwykłe, a zwłaszcza na fiszbinach były dla mnie koszmarne...Muszę zobaczyć te firmy, które polecacie...ale to przed porodem... Landrynka współczuję tych infekcji, miałam tak w poprzedniej ciąży i wiem, że to jest strasznie uciążliwe :? :? Ale pyszności gotujecie...ja mam dzisiaj zwykłe schabowe w planie, bo bardzo dawno nie robiłam...