"LUTY*MARZEC 2014"

04/08/15 15:52:24

zaglądam a tu proszę !! agalcia Gratulacje :) Też marzy mi się duża rodzina ale narazie ledwo przy dwójce ogarniam :) Zdrówka życzę :)

"LUTY*MARZEC 2014"

03/06/15 14:22:07

hejka u nas już o niebo lepiej. Piotruś doszedł do siebie ale antybiotyk mu nie służył. Przestał jeść i tylko mleko pił. Normalnie masakra bo tylko na śpiocha pije mleko więc jak się przebudzał to ja szybko robiłam i wypijał a jak już ma oczy otwarte to nie chce. Do tego robił rzadko i często. Ale po smeccie mu przeszło. Od wczoraj wcina a mi się serce cieszy :) Dostałam wypowiedzenie zmieniające bo zlikwidowali oddział w mojej miejscowości :)

"LUTY*MARZEC 2014"

29/05/15 16:29:50

Rudbekia Gratulacje mamuśka :) bunia u nas tez chorobowo. Chodziłam z Piotrusiem cały kwiecień do naszej Pani dr i dostawał tylko Fosidal-bleeee - kupywałam fenspogal o smaku bananowym bo skład taki sam. Do tego cos do nosa. Raz było lepiej, za kilka dni znowu powrót. Aż w końcu doszła gorączka w nocy z wt na środe wiec w środe znowu do pani dr i znowu ten fosidal no i cos przeciw gorączce. Osłuchowo niby czysto. Ale co dostał Nurofen to znowu w górę i znowu lek Paracetamol i tak na zmianę. W końcu poszłam w czw-wczoraj prywatnie (80 zł mniej ale nie żałuję)i okazało się że ma ropne nacieki na oskrzela i dostał antybiotyk Augmentin +mucosolvan do inhalacji z solą i jeszcze do oczek masc bo ma czerwone. Do tego do nosa psikadełko. Z oczkami tez bylam u naszej bo mu oczka ropialy i nic nie dala. To pojechalam wieczorem do Lekarza Pierwszej Opieki i dostał krople. Dzis nocy od razu poprawa - bez gorączki. Dziś w dzien jeszcze mial 39 ale mam nadzieje ze antybiotyk zadziala i w koncu bedzie zdrowy. Tak leczą u nas niestety lekarze na NFZ :( Mały waży 11200 :) Apetyty mimo choroby dopisuje i to też było mylące w diagnozie. Poza tym czas zasuwa, urlop mi się skończył i dostałam wypowiedzenie zmieniające-leci od 26 maja-fajny dzien matki heheheh Chociaz dobrze bo przez 3 mies okres wypowiedzenia jestem zwolniona z obowiazku swiadczenia pracy tylko szkoda bo sama podstawe dostane. Ale zawsze cos a potem bezrobocie. Zresztą tak przypuszczalam ze taki los mnie spotka - wiec spodziewalam sie tego. nie chce miec nic wspolnego z firma. Jeszcze musialam sie upominac o kase za urlop bo zle naliczyli ehhh szkoda gadac. A jeszcze się pochwale, że w przyszlym tyg dostaniemy pozwolenie na budowe :) i w lipcu ruszamy :) Oby szybko sprawnie poszło. Już nie mogę się doczekac

"LUTY*MARZEC 2014"

22/04/15 15:25:18

hejka wpadam się pochwalić, że Piotruś został przyjęty do żłobka :) normalnie cud :) Co do butów to ja z reguły wybieram kapcie befado, buty kornecki a teraz kupiłam małemu już sandały firmy primigi-mega drogie ale lekkie jak piórko. Kryte ma z firmy Bartek. Rozmiarowo to 21 lub 22. Poza tym u nas kaszlowo-katarowo, pogoda wredna. Oby nic się nie rozwinęło. Pozdrawiam

"LUTY*MARZEC 2014"

17/04/15 23:16:38

hejka u nas czas zasuwa. Brak czasu na wszystko. Dzieciaczki rosną i łobuzują. Piotrek już wszędzie na nogach chodzi, wręcz biega, ma 7 zębów. Ostatnio wyszła mu dolna dwójka i nie widziałam jej nawet choć nie powiem trochę płaczliwy w nocy był czasami. Zwlekamy ze szczepieniem..... Emilka została przyjęta do przedszkola miejskiego-nawet są jeszcze wolne miejsca :) We wt będzie wiadomo co ze żłobkiem tu mam obawy wielkie czy Piotruś się dostanie :) Rudbekia u mnie Emilka miała 1,5 roku jak na świat przyszedł Piotruś. W szpitalu leżałam 16 dni. Od 1 marca, 8 urodziłam a 16 wyszliśmy jakoś-mały miał zapalenie płuc. Emilka dobrze zniosła rozłąkę. Mój woził ją do siostry swojej i po pracy odbierał więc miała pełno wrażeń. Za to ja masakra. W drugim tygodniu ryczałam jak głupia w szpitalu, a jak wróciłam to zdawało mi się, że Emilka jest taka duża a to dlatego że ciągle małego Piotrusia widziałam. Oczywiście się popłakałam jak ją zobaczyłam. Wiadomo z dwójką małych dzieci ciężko ale Emilka rozumiała, że mama daje mleczko Piotrusiowi z cycuszka bo ona jak była mała też piła :) Od początku ją angażowałam, podawała pampersy, potem uczestniczyła w kąpaniu brata. Wiadomo jak leżał na macie to kładła się obok niego i tak jak pisze eliza trzeba pilnować by nie zrobiła krzywdy. Myślę, że jak zaczął wstawać i przemieszczać się zaczęła robić się zazdrosna i muszę też ją chwalić o jak Emilka ładnie idzie i takie tam :) Bywało, że podchodziła od tyłu i go wywracała albo kopała nogą jak stał przy tapczanie :) Teraz jak razem biegają to siostra cieszy się bo ma z kim się bawić i broić :) A jak nie ma małego w pokoju to go szuka i pyta: a gdzie Popuś??