Maleństwo w wieku 20lat

04/12/14 18:52:38

Heej ! :D Długo mnie nie było , co tam słychać u was dziewczyny ? :D Wiecie u mnie w końcu okazało się że to nie borelioza ! Miałam pobrany ten płyn i wynik był okej ! To zrobili mi dokładniejszy test western blot i wynik ujemny ! :D I okropnie się cieszyłam ! I ciesze dalej :D Miewam migreny podczas których czasem mi coś drętwieje ale to tylko migreny ! :) A reszta objawów to niestety nerwica ... Narazie nawet żadnych lekow nie biore bo nadal karmie mojego okruszka piersią ale staram się mieć pozytywne nastawienie i nie skupiać się tak ciągle na swoim ciele (zabolało mnie serce , mam na pewno zawał ) tak to u mnie wyglądało ... Niedługo dzień św . Mikołaja , planujecie coś dla swoich dzieci z tej okazji ? Nas odwiedzi święty Mikołaj z prezentami (mąż się przebiera ) mam nadzieje że Blanusia nie bd się bała hehe :) Ogólnie jest odważna i się nie boi ludzi , ale do starszych facetów ma dystans a wiadomo Mikołaj do najmłodszych nie należy :)

Maleństwo w wieku 20lat

15/08/14 18:06:43

Dzięki dziewczyny za słowa wsparacia ... black_cherry mnie borelioza najbardziej rozłożyła w okresie ciąży być może dlatego że organizm był dodatkowo obciążony chociaż przed ciążą , miałam często mrowienia na twarzy pamiętam że mnie to przerażało ale bagatelizowałam to bo nic poza tym się nie działo ... Najbardziej nie lubie jak dopada mnie takie ''otępienie '' ciężko mi wtedy dobrać słowa ... Nie nawidze tego... :( Mam nadzieje że bd tam tylko jednak te dwa tygodnie ... Będę odciągać pokarm , tylko nie wiem czy mały bd chciał po takim długim czasie pierś ... Mam wielką nadzieje że się uda ! Myśle że w jakimś ogródku szpitalnym będą możliwe odwiedziny , w środku chyba nie bardzo bo to szpital zakaźny... :( Wiecie co jest najgorsze że w tym kraju wielu lekarzy bagatelizuje tą chorobe , pare neurologów z którymi się spotkałam potraktowało mnie jak id.iotke i dali mi do zrozumienia że ta choroba wcale nie istnieje ... Gdybym kiedyś sama nie zasugerowała lekarzowi że może to borelioza to pewnie do dziś nie była bym zdiognozowana i wylądowała już w wariatkowie ... Efekty podobno takie leczenie daje ... Tylko martwi mnie jeszcze czy to wstrętna choroba da mi spokój na zawsze ? Czy się nie ''obudzi '' ? Za rok , pięć lat czy dwadzieścia ... Bo jak wiadomo nie da się jej wyleczyć... Ehh... Narazie jeszcze ten czas do 26 sierpnia chce sie cieszyć moimi szkrabami i staram się nie myśleć o tym co mnie czeka... :(

Maleństwo w wieku 20lat

15/08/14 11:38:01

Niestety lekarka powiedziała że Pani prezes nie jest za chętna na ta żeby się zgodzić na takie małe dziecko w szpitalu że moge sama się z nią umówić i porozmawiać, ale to wynika głównie z tego żeby maluszek niczym się nie zaraził ... :( Mąż chyba odpuści sobie prace na jakis cas , zależy ile będę musiała być w szpitalu , jakieś tam pieniądze mamy... :( black_cherry wolałabym zostać w szpitalu i dostawać antybiotyk dożylnie bo taki jest mocniejszy i na pewno postawi mnie na nogi a nie ma dnia żebym czuła się normalnie a troche już chodze z boreliozą i wiem że nagle może mnie całkiem połamać i wtedy nie dam rady zajmować się dwójką dzieci jak wtedy np gdy miałam kręcz karku ... :( Nie wiem jak to zniose , nie chce narazie o tym myśleć , wiem że kurcze musze jakoś przez to przejść po prostu... :( A Blania nie jest zazdrosna :) JEst jedynie jak ktoś go chce wziaść na ręce to ona wtedy krzyczy że to jej Antoś :D A ostatnio na placu zabaw taka dumna pokazywała innej dziewczynce swojego braciszka :)

Maleństwo w wieku 20lat

14/08/14 16:48:59

Jutro mam dzwonić do tej lekarki bo ona mówiła że porozmawia na ten temat z szefową... A do szpitala chyba dopiero po 25 sierpnia bd szła bo dopiero wtedy moja mama bd mogła zostać z Blanką... :( Jest też kwestia opieki nad dziećmi bo mój mąż odpada (praca na czarno ) jak nie bd pracował to nie bd zarabiał... A mama tydzień pracuje , tydzień ma wolny ... Także sytuacja nie za ciekawa... Zobacze jutro co ta lekarka powie może coś wymyśliła bo mówiła też że bd myślała nad tym wszystkim...

Maleństwo w wieku 20lat

14/08/14 16:35:55

No właśnie ta przebiegła choroba nie daje cieszyć mi się życiem i moimi maluchami i dla nich wiem że musze być zdrowa , ale z drugiej strony to takie trudne ... :( Jak tylko ona mi to powiedziała od razu zaczęłam ryczeć, znaczy ze nie bd mogła go karmić tak to polubiłam i chciałam chociaż rok go karmić i jak zwykle dup... :( Juz nie mówiąc o tym że jak nie bd mogła z nim być w tym szpitalu to chyba tam zwariuje przecież to okropne musieć zostawic z kims takie małe dziecko :(