¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨.¸¸.¤*¨Sierpnióweczki 2011!!¨*¤.¸¸.¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨

07/09/11 10:33:07

Gabi 180zł to za całą szczepionkę skojarzoną czy płaci się 180zł za każdą chorobę na którą jest dana szczepionka czyli np 180x4?

¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨.¸¸.¤*¨Sierpnióweczki 2011!!¨*¤.¸¸.¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨

07/09/11 09:40:48

Miałam wczoraj jeszcze poodpisywać, ale Agata miała inne plany- wykąpaliśmy ją po 20, zjadła i nie chciała spać- wzięłam ją przed siebie na podciągnięte nogi i bujałam ze smokiem w buzi aż tu nagle słyszę jak jej się w żołądeczku gotuje- wyjęłam jej smoka a ona jak nie chluśnie... :shock: Dwa razy pod rząd. Ona do przebrania, koc do prania, łóżko i telefon do czyszczenia... W dodatku jakieś wodniste kupy wczoraj robiła. Zastanawiam się czy mogła być to reakcja na zjedzonego przeze mnie dzień wcześniej pomidora??? Zasnęła koło północy. Potem pobudka o 3:30 i nie spała do 6... Oczko ciut lepiej, ale jeszcze się ropka zbiera. Co do szczepionek skojarzonych to wiecie może ile te pierwsze kosztują? Jeśli chodzi o nauki przedchrzcielne zamierzam pakować Małą w nosidełko i zabierać ze sobą- i mam nadzieję, że Mała akurat coś będzie chciała- np. jeść- w środku wykładu :lol: AgaKrk nasz lokal na chrzciny jest 90km od W-wy więc i ceny powinny być niższe- myślę czy może uda się zrezygnować z ciasta (teściowa by upiekła- siedzi w domu całe dnie to mogłaby zrobić :wink: ) na rzecz dodatkowych przystawek w tej cenie. Podziwiam za umiejętności manualne :D Dzisiaj pierwszy dzień jesteśmy same z Małą- na razie śpi słodko. Obiad mam zrobiony przez Mamę, wstawiłam już pranie po wczorajszych ekscesach Agatki, jak wstanie to zjemy i pójdziemy na spacer a później chyba za prasowanie się wezmę. Jakiegoś powera mam dzisiaj. Wczoraj płakałam pół wieczoru aż w końcu głupio mi się zrobiło, bo zamiast wspierać M, to ja histerię urządzam i on musi mnie pocieszać jakbym to ja miała wstawać codziennie koło 4 i jechać do pracy 90km... I mam zamiar nie dawać się czarnym myślom- jest tak a nie inaczej po to żeby później było lepiej... I tym optymistycznym akcentem kończę ten i tak za długi już post :lol:

¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨.¸¸.¤*¨Sierpnióweczki 2011!!¨*¤.¸¸.¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨

06/09/11 19:13:23

Malami moja Agata je póki co tak co 2 godziny, w nocy co trzy- licząc od końca jednego karmienia do początku następnego. Bardzo rzadko jej się zdarz, że chce jeść częściej. Przy kupie i bąkach też się pręży i czerwieni, na szczęście nie płacze, ale i tak jest mi jej szkoda :( Przedwczoraj odpisywałam o zaropiałych oczkach, a dzisiaj nam wróciło ropiejące oczko. Póki co przemywamy solą fizj. a w razie czego mamy jeszcze Sulfacetamid i będziemy się kurować... Dadzi kciuki za Ciebie i Pati, żebyście jak najszybciej i jak najlżej przeszły przez ten nieciekawy czas... My właśnie zaczęliśmy myśleć o chrzcinach- byliśmy w jednym lokalu, ale jakoś nic oprócz fajnej sali mnie nie przekonuje- za obiad plus dwie przystawki, jedną sałatkę, ciasto i napoje chcą 70zł od osoby- może i nie za dużo, ale jakoś nie mam przekonania co do ilości jedzenia- czy nie będzie za mało... A poza tym lubię mieć wszystko dopilnowane osobiście- choćby kolorystykę i ustawienie na stołach a tutaj nie będę miała takiej możliwości. Z drugiej strony nie wiem czy chcę angażować więcej osób (mamę i teściową) do gotowania itp... Czekamy na odp. księdza czy siostra męża może być chrzestną- kiedyś już pisałam, że jest rozwódką. Nie wiem jak u Was, ale u nas wymyślili sobie, że mamy chodzić na 4 nauki przez 4 soboty z rzędu... Paranoja jakaś... Wercia zazdroszczę i zabawy i tego, że mogłaś co nieco alkoholowego wypić- nie to, żebym bardzo cierpiała, ale czasem nachodzi mnie chęć wypicia czegoś- szczególnie jakoś mam smaka na gin z tonikiem :lol: Poza tym zmiany hormonalne dopadły i mnie- jutro M wraca do pracy i będzie codziennie dojeżdżał 90km, a ja chodzę i płaczę po kątach- niby wcześniej wszystko przemyśleliśmy i tak miało być, ale jak przychodzi co do czego to już nie jest mi tak wesoło :cry: Mała zaraz wstanie po popołudniowej drzemce i będzie kąpanie :D

¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨.¸¸.¤*¨Sierpnióweczki 2011!!¨*¤.¸¸.¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨

04/09/11 10:27:06

Witam się i ja... Onagosia wszystkiego najlepszego dla Lili :ur: :pw: U nas noc nieciekawa również- Mała wstała przed 3 i nie spała do 6:30 :twisted: Potem zasnęła i spaliśmy do 9:10, dostała cyca i teraz śpi jak aniołek w łóżeczku- żeby tak w nocy chciała :lol: Kasiooola trzymam kciuki żeby nie bolało Monia szybko zleci ten miesiąc na pewno, a Ty dzielna kobieta jesteś więc na 100% dasz sobie radę. Życzę radosnej niedzieli wszystkim :D

¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨.¸¸.¤*¨Sierpnióweczki 2011!!¨*¤.¸¸.¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨

03/09/11 20:57:53

My po kąpieli i cycu. Obyło się bez dramatów i Mała właśnie zasypia w łóżeczku :lol: Ja idę oglądać The voice... Mi się chce ptasiego mleczka i nawet jest w domu ale wolę nie ryzykować... Teściowa dzisiaj dwa razy namawiała mnie na to abym sobie coś tam zjadła po kawałeczku niezdrowego, ale powiedziałam jej, że jak się mam później zastanawiać czy to np. po jednym ptasim Małą boli brzuszek to ja dziękuję- aż tak bardzo mi się nie chce :wink: