¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨.¸¸.¤*¨Sierpnióweczki 2011!!¨*¤.¸¸.¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨

21/09/11 14:12:36

Zasmarkane dzień dobry wszystkim. Katar ani myśli mnie odpuszczać, mam chrypę jakbym 20 lat paliła fajki, głowa mi pęka i sama nie wiem co robić. Najbardziej martwi mnie to czy Mała ode mnie nie złapie tego przeziębienia- czy w ogóle jest to możliwe, żeby jej też nie wzięło??? Czasem myślę, że właściwe pytanie to kiedy a nie czy ją złapie :evil: Stokrotko absolutnie popieram, że jak mieliście się obydwoje męczyć to lepiej dać butlę i nie mieć wyrzutów sumienia :D Najważniejsze, ze Igor rośnie i jest szczęśliwy :D Maluda dobrze, że już lepiej- osiwieć można z niekompetentnymi lekarzami, położnymi itp. którym się coś wydaje, albo nie wiedzą co się dzieje i wymyślają ciekawostki ku naszej rozpaczy... :? Justyna ja też podziwiam- czasem dobrze by było mieć co najmniej 4 ręce :lol: Onagosia jak Tata? Mam nadzieję, że wszystko ok... A u nas po wspaniałym wieczornym zaśnieciu w nocy zwrócili mi moją Agatkę i nie spała od 1:30 do 4:10... Cwaniara zaczyna lubić zasypianie w moich objęciach- nawet jej nie muszę kołysać za bardzo- wystarczy, że czuje moje ciepło- przed chwilą też tak zasnęła i śpi już w łóżeczku. Chrzciny robimy 16 października- ksiądz nie dał pozwolenia M siostrze na to, żeby była chrzestną, bo nie dostanie rozgrzeszenia przez rozwód :evil: Jakiś czas temu pisałyście, że znacie takie przypadki gdzie rozwodnicy byli chrzestnymi- u nas się nie da... Szkoda tylko M siostry, bo się bardzo zestresowała i strasznie to znów przeżyła :?

¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨.¸¸.¤*¨Sierpnióweczki 2011!!¨*¤.¸¸.¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨

20/09/11 20:06:09

Ktoś nam nie zapeszając dziecko podmienił :lol: Wróciliśmy ze spaceru koło 18:30, Mała pospała do 18:50, zastanawialiśmy się czy ją karmić czy kąpać, bo zawsze trochę podkarmialiśmy i po kąpieli ciąg dalszy jedzenia, ale w większości przypadków był krzyk- dzisiaj ją najpierw wykąpaliśmy a potem przystawiłam ją do cyca i.... żadnego prężenia, żadnych płaczy, zjadła pięknie 1,5 cyca i teraz śpi u taty na ramieniu- nie chciała odbić a z tak pełnym brzuszkiem aż strach ją odłożyć... Espumisan dałam dzisiaj rano i po kąpieli, bo wcześniej zapomniałam. Malami ja daje 2x10 kropelek Widzę, że większość dzieciaczków lubi ich smak :lol: Ja uwielbiam jej je dawać bo tak pięknie mlaska języczkiem wtedy i jest taka rozanielona 8) AgaKrk pięknie Mały przybiera- jak tak dalej pójdzie to niezłe bicepsy będziesz miała :lol: Jak u fryzjera? Chcę jeszcze powiedzieć, że podziwiam Was Mamusie mające więcej niż jedno dziecko- w weekend była siostra z córkami (2,5 i 4,5roku) i jak bym miała mieć taką asystę codziennie to chyba bym zwariowała :shock: Nie odstępowały nas na krok- szczególnie ta starsza- nie mówię, że nie było fajnie ale jakoś mnie zmęczyły bardzo... :wink: Stokrotkaa przepraszam za pytanie, ale jakoś nie pamiętam żebym czytała- dlaczego karmisz MM?

¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨.¸¸.¤*¨Sierpnióweczki 2011!!¨*¤.¸¸.¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨

20/09/11 13:25:00

Witam się i ja. Nawet nie wiem od czego zacząć- może od gorącego tematu facetów- dwa słowa o moim M. Jeśli chodzi o zajmowanie się Agatą i mną to absolutnie nie mam do czego się czepnąć. Jak tylko wraca z pracy to praktycznie jej nie odstępuje- je obiad ( zazwyczaj wtedy ja karmię), zabiera Małą na spacer, potem razem kąpiemy i jak Mała nie usypia przy cycusiu to M ją usypia :lol: W nocy w tygodniu raczej go nie eksploatuje bo wstaje o 5:20 do pracy i część dnia spędza za kółkiem więc wolę mieć świadomość, że pospał porządnie. Ale w weekendy i jak był na urlopie to on ją przewija, usypia jak trzeba, a ja tylko karmię. Kolacje też mi robi, a jak był na urlopie dwa tygodnie to śniadania też :lol: Ale żeby nie było tak różowo to oprócz Agaty jest jeszcze pozostała część życia i tutaj czasem nie możemy dojść do ładu- choćby wczoraj gdy przepłakałam po kłótni z nim pół popołudnia (związane było oczywiście z moją rodziną) i chyba przez to Misia też była niespokojna, ale to już inna para kaloszy :evil: Kolki są, ale szybko jakoś daje nam się ją uspokoić i nie płacze ciągle tylko tak z przerwami. AgaKrk chyba Ty mi pisałaś, żebym Espumisan podawała wcześniej- tak teraz robimy a od dwóch dni daję też rano- zobaczymy jak będzie. Swoją drogą czy Wasze dzieciaczki też tak ,lubią te kropelki? Agata nawet jak płacze to gdy poczuje kropelkę uspokaja się i otwiera dzioba :D Mała śpi już 3 godziny :shock: Najpierw 1,5 na spacerze, potem 0,5 przed domem a teraz już godzinę w domu... Dziwne to bo zazwyczaj po dwóch godzinach jest pobudka. Ale niech śpi słońce moje 8) Ja zakatarzona i z bolącym gardłem- co by tu wziąć na poprawę i co zrobić żeby Małej nie zarazić :hm: ??? No i się doczekałam- wstała głodomorra :lol: Stawiamy mleczko- kończymy dziś miesiąc :pw:

¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨.¸¸.¤*¨Sierpnióweczki 2011!!¨*¤.¸¸.¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨

14/09/11 21:21:27

Witam się i ja U nas też kolkowo- prawie codziennie po kąpieli jest płacz i prężenie- od trzech dni daję espumisan, ale nie widzę jakiejś różnicy- co prawda daję tylko wieczorem- może powinnam i rano? Postaram się nadrobić i poodpisywać jutro, bo dzisiaj chcę chociaż 5min przytulić się do M przed zaśnięciem :lol:

¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨.¸¸.¤*¨Sierpnióweczki 2011!!¨*¤.¸¸.¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨

12/09/11 14:56:43

Witam się poweekendowo :D U mnie weekend był bardzo intensywny- zaczął się od pierwszej od porodu kłótni z M, ale to długa historia i nie będę Was zanudzać- generalnie chodzi o to, że on najwięcej pomaga przy domu mojej Mamy, a mój brat i siostra (starsi) nie wczuwają się w ogóle (brat przyjeżdża prawie tylko na święta) i M był wkurzony bo znów musiał coś robić, co miało być robione przez wszystkich tzn przez niego, brata i szwagra... Potem już było ok. Impreza pępkowa bardzo udana- był grill u nas na budowie- stoły były w salonie, a grill stał w miejscu gdzie będzie taras- są już okna w budynku więc było w miarę ciepło. Licząc z dziećmi... 20osób :shock: Mnóstwo szykowania, ale impreza się udała. Ja co prawda byłam dopiero od 22 bo Mała chyba wyczuła, że coś się dzieje i nie chciała za chol... zasnąć- pierwszy raz się tak zdarzyło, że nie spała 5 godzin i w dodatku popłakiwała sporo... Potem na szczęście już była łaskawa i mogłam pobyć do końca a moja Mama spała obok niej. Skoczyliśmy o 1:30 :lol: Tatuś opił córę solidnie :wink: Z przerwami na karmienie spaliśmy w niedzielę do 10:30 :lol: Wczoraj prawie cały dzień na dworze- korzystamy z pogody przed jesienią :) A dzisiaj dzień jak co dzień. Zaraz będę obiad robić, tzn ziemniaki obierać bo resztę już Mama ugotowała :lol: Dadzi nam w szkole rodzenia mówili, ze dopóki dziecko nie przejawia żadnych innych objawów i nie ma dodatków w kupie typu śluz itp to zielona kupa o niczym nie świadczy więc raczej nie masz się co przejmować. Agata też już ze trzy razy zrobiła zielonkawą :wink: Jeszcze zapytam- pisałaś, ze w nocy jej nie przebierałaś aż do np. 5- ja zawsze mam dylemat, ale przewijam przy każdym, bo jakoś się boję ją zostawić z kupą na dłużej- oczywiście niekiedy się wybudza i trzeba się namęczyć, żeby zasnęła- może powinnam w nocy nie przewijać to by lepiej spała :hm: Justyna witaj :) Tasta to mieliście dyskotekę w nocy :lol: A tak poważnie to ja bardzo się bałam burz aż do ciąży- nie wiem czy to hormony czy co, ale jakoś w ciąży przestałam się bać :roll: Stokrotkaa fajową wycieczkę mieliście- i dobrze, ze udało Wam się "uciec" od teściów. Moja dzisiaj wprosiła się nam na spacer- nie wiem dlaczego, ale odkąd Agata jest na świecie jeszcze bardziej działa mi na uzębienie :? Może ja zazdrosna jestem :hm: Idę obierać ziemniaki...