Jak się starać po poronieniu.. czyli znów sprzeczne myśli..

08/06/12 15:41:41

Witam:) MOże moja historia pomoże Ci Basiu podjąć decyzję - ja poroniłam w trzecim miesiącu (na takim pierwszym USG gentycznym gdzie mierzy się chyba przezierność, nie było widać bicia serca i skierowano mnie na zabieg) potem lekarz mi doradził trzy miesiące przerwy tzn. trzy cykle miesięczne. Na początku po zabiegu jak myślałam o rodzeństwie dla mojej starszej córki (bo miałam już 3 latkę w domu) to chciałam od razu zachodzić w ciąży jakby ona była jakimś lekarstwem na tą utraconą, potem z kolei sie bałam się zachodzić w ciąże. W końcu doszłam do wniosku, że co ma być to będzie - nie znalazłam przyczyny straty a zawsze chiałąm, by starsza córka miała rodzeństwo. I jak już minęły trzy cykle to przestaliśmy się zabezpieczać z mężem - nawet nie staraliśmy się o dziecko, nawet sama sobie myślałam, że teraz zajść w ciąże to nie jest takie hop-siup i jak się chce to od razu mały człowieczek się pojawia na świecie, więc...nastawiłam się,że tak od razu w ciąże nie zajdę a fajnie jest przytulać się z mężem bez zabezpieczenia:):) Długo, si ę nie "cieszyliśmy" tą wolnością szaleństw bez zabezpieczenia bo zaraz w pierwszym cyklu zaszłam w ciąże:):) i nie powiem,że przez pierwsze tygodnie nawiedzały mnie jakieś myśli - ale zawsze starałm się je odganiać myśleć o czymś innym - czytałąm same piękne romanse, oglądałm komedie i nie dopuszczałam do siebie jakiś czarnych myśli:):) i i całą ciążę przeszłam książkowo - nawet w siódmym miesiącu wciagałąm wózek z zakupami na pierwsze piętro, chodziłam na długie spacery (oczywiście lekarz o wszytskim wiedział i o wszytskim mu mówiłam)i I tak jestem teraz mamą dwóch córeczek - młodsza ma już pół roczku:):) Strach czy wszytsko się uda jest do "przeżycia" , da się oswoić, i można naprawdę cieszyć się ciążą wszystkim co jest z nią związane , nawet jak ma się za sobą stratę. Przynajmniej u mnie tak było i życzę każdej z was, która ma za sobą stratę, aby tak przyjemnie i bez stresów przeszła drugą:) No bo dziewczyny, przecież w życiu nie może być zawsze pod górkę:):) Mam nadzieje, że coś pomogłam :? :roll: :roll: :))

Była sierpnióweczka

13/01/12 19:28:09

Witam, mam nadzieje,że nikt nie skrzyczy mnie,że pisze post pod postem - ale załozyłam ten temat i chciałam dopisać do niego szcześliwe zakończenie!!:)) Otóż od miesiąca jestem znowu szczęśliwą mamą:))W grudniu przed świętami urodziłam naturalnie córeczkę:))) W ciąże zaszłam w pierwszym cyklu, kiedy lekarz pozwolił, czyli po trzeciej miesiączce od zabiegu i całą ciążę miałąm bezproblemową - żadnych plamień, skurczy, nic :))) Całą ciażę byłam aktywna- a nawet dzien przed porodem byłam na 4 godzinny spacerze na jarmaraku świątecznym :lol: co być może spowodowała,że akcja porodowa się zaczęła:))) Dziekuje Wam wszystkie dziewczyny za wsparcie w tych ciężkich chwilach, po zabiegu i mam nadzieje, że moja historia z happy endem pomoże innym dziewczynom. I jak przeczytałam swój jeden wpis - jeszcze w szpitalu jak miałam zabieg, myśłam, że za rok po choinką chciałąbym być z maleństwem i Ktoś mnie wysłuchał i mam śliczną kolejną córeczkę. Także jeszcze raz dzięki dziewczyny za wsparcie:)) I mam nadzieje,że każda z Was, która szuka pocieszenia, albo informacji po stracie będzie mogła napisać taki sam koniec (albo początek;)) do swojej historii.

¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨.¸¸.¤*¨Jesienne starania 2011¨*¤.¸¸.¨*¤.¸¸¸¸.¤*¨

12/10/11 17:07:48

:D Dzień Dobry Dziewczyny! Podczytuję Was od czasu kiedy zafasolkowałam (byłam na wiosennym forum) i bardzo, bardzo, bardzo,bardzo Wam Wszystkim kibicuję , a jak już zobaczyłam, że znajoma z forum staraczka zobaczyła szcześliwe dwie kreski to koniecznie musiałam się ujawnić :oops: Bananowa Gorące gratulacje!!!!!!!:):):):):):):):):):):):):):):):)): ):):):):):):):):):):):):):):):):):):):): Ja jak zafasolkowałam, to od razu złapałam przeziebienie, bo podobno organizm może mieć teraz obniżoną odporność, bo zajmuje się fasolinką, więc więc kuruj się kochana - polecam dużo herbatki z cytryną i odpoczynek:) Jej strasznie się cieszę:)))Jeszcze raz ogromne gratulacje :)

*,.*,. G r U d N i Ó w E c Z k I 2 o 1 1 .,*.,*

02/08/11 20:39:55

:D Część dziewczyny:)ja ostatnio znowu zaganiana, bo siostra się przeprowadza i robię za nianię jej dzieci i pomagam jak mogę a wieczorem po prostu padam. A chciałam napisać, że dzisiaj po połówkowym USG do grona grudniowych dzieciaków dołącza kolejna DZIEWCZYNKA:) Gin długo szukał, i kazał mi się przekręcać z boczku na boczek, bo się ukrywała, ale w końcu stwierdził, że szykuje się bardzo wstydliwa córeczka:)))) przepraszam,że tak tylko o sobie i nie pooodpisuję, ale padam z nosem na klawiaturę, postaram się jutro Was nadrobić:)

*,.*,. G r U d N i Ó w E c Z k I 2 o 1 1 .,*.,*

28/07/11 10:33:12

:D cześć dziewczyny:) malina78 o dzięki za pomysł o tej kromce - jeszcze nie próbowałam, ale spróbuję, bo jak jest niskie ciśnienie na dworze to wogóle nic tylko bym nie robiła tylko spała i spała i nic się nie chce, a kawę piję słabą rozpuszczalną, bo nadmiar i mocna raczej niewskazana - :roll: ja teraz wcinam kanapki ze smalcem :lol: mniam,mniam, wogóle to zachcianki jedzeniowe mnie jakoś nie opuszczają - wczoraj wieczorem dzwoniłam do męża, żeby jak bedzie wracał z pracy kupił mi wędlinę, pasztet, a najlepie kotlety schabowe wykopał spod ziemi , tak mnie naszła cheć na mięsko ;);) no i od wczoraj na smalcu jadę;) soczek1987 u mnie też mglisto i deszczowo, ale jakoś pada tylko w nocy, za to w ciągu dnia parę kropel i duszno i komary :) o doczytałąm o słoneczku - chyba chmury od Ciebie przysżły do mnie :):) pristinka he, he masz racje:):) mi zawsze każą najpierw mierzyć a potem stawać :):):):):) aneta1980 ja też odwiedzam lumpki, i na kombinezon na zimę też poluję, ale jak na razie nie widziałąm nic , może jesienią będą jakieś dostawy a na jaki rozmiar polujesz? 68 czy jakis większy? aguska1986 i jak się udał spacerek i sesja zdjęciowa:)?:) landrynka111 jej strasznie współczuję tego pobytu w szpitalu i nerwów, :-{: :-{: też miałam podobne przeżycia w pierwszej ciąży - dobrze, że się wszystko wyjaśniło i z maluszkiem wszystko ok:) aga-lui cześć i witamy na Grudniówkach:)i kolejny chłopak hi, hi, caliope ale mi narobiłas ochoty na te uszka, ja ostatni za mięskiem to w ogień skocze ;);) landrynka he, he dobre z tymi zdjęciami:):) :) masz racje chłopak miałby przerąbane u kolegów;) dobra zmykam na spacer z małą bo zaraz mieszkanie rozniesie :roll: