Lipcówki 2011 :)

24/01/11 14:32:19

Witajcie cioteczki:) Jak wam minął weekend? Poprosze o jakiegoś skróta. :-? Maja zasnęła, więc mam chwile dla was. Dziś się czuje bradzo dobrze i troche porobiłam w domku. Mam nadzieję, że to nie jest chwilowe i po feriach wrócę w końcu do pracy. Maji dziś i jutro jeszcze do przedszkola nie puszczę. Co prawda nie ma gorączki, ale kaszle i ma katar. Miałam dziś iśc z nią do lekarza, ale ona ma jakiś dziś kiebski dzień i strasznie się o wszystko złości. Normalnie chiwlami nie poznaję własnego dziecka. Chyba juz za długo siedzi w domu. Miłego dnia:)

Lipcówki 2011 :)

22/01/11 21:38:21

Witajcie cioteczki:) Nie było mnie chwile i pewnie nie dam was rady doczytać:( Wydarzyło się cos ważnego? Proszę o jakiś skrót. :-? Nie byłam w stanie siedzieć przed kompem, ani telewizorem. Razem z Mają padałyśmy o 13 po obiedzie i budziłyśmy się o 17, a potem znowu padałam o 20. Dziś się czuję o niebo lepiej. Nietety Maja dalej gorączkuje. Miłego wieczorku:)

Lipcówki 2011 :)

19/01/11 09:13:20

Witajcie cioteczki:) Dziękuję za życzenia i trzymanie kciuków:) Udało sie przeżyć noc bez jazdy do szpitala, choc byliśmy na to w każdej chwili przygotowani. Temperatura osiągnęła max. wysokości 37,5, a dziś 35,5, więc swoją normalną temp. Udało mi się nawet dziś w nocy trochę przespać. Mam nadzieję, ze będę się czuła coraz lepiej. Oczywiście przy okazji tego wszystkiego wyszło "szydlo z worka" znowu. Moja mama, która zajmuje się przecież 8 letnim bratem, chciała brać urlop, piecze nad młodszym bratem i babicą przekazać starszemu bratu i była gotowa przyjeżdzać, żeby pomóc. Teściowa (nie pracuje, siedzi w domu) oczywiście, jak zawsze zaczęła od tekstu, jak by to było bliżej. Przecież ona za tydzień jedzie do sanatorium i musi się przygotować do wyjazdu tam. Szykuje się już do tego wyjazdu od tygodnia. Poprostu paranoja... Widzę, że królowały rozmowy na temat jedzonka. Narobiłyście mi smaka tymi pastami:) Miłego dnia:)

Lipcówki 2011 :)

18/01/11 10:42:01

Witajcie cioteczki:) Aga mam nadzieję, że będzie już dobrze. Enja gratuluję udanego widzenia. Niestety u mnie nie jest dobrze:( Wczoraj zaczełam gorączkować - grypa. Niestety jestem uczulanoa na paracetamol, więc zbijanie gorączki tylko okładami. Cała noc znowu nie przespana, nie mam już siły. Nie wiem czy się nie skończy tym, ze wyląduje dziś wieczorem w szpitalu, jeśli nadal będzie gorączka. Lekarz rodzinny nie zaleci mi innego leczenia. Mojego ginekologa nie ma, bo wyjechał zagranice i nie mogę się z tym który jest na zastępstwie skontaktować i nie wiem czy mogę wziąc coś innego. :cry: Miłego dnia wam życzę

Lipcówki 2011 :)

17/01/11 14:32:34

Generalnie mam to od tego momentu, jak zaczełam krwawić i odkleiła się kosmówka i powstał krwiak. Z kosmówki rozwinęło się łożysko, ale krwiak się nie wchłonął tylko powiększył i wtym miejscu łożysko nie przylega. Jak pytałam lekarki czy to groźne jest, czy może grozić odklejeniem łożyska, to powiedziła, że raczej nie. Trzeba tego krwiaka obserwować w kolejnych usg. Może się wchłonąć, a moze być do końca ciąży. A i mam teraz dodatkowo przy tych bólach brzucha zarzywać buskopan. Dobra uciekam.