Lipcówki 2011 :)

28/01/11 13:47:58

Witajcie cioteczki:) Idę was doczytac, bo dużo naskrobałyście:) Ja dziś zrobiłam sobie dzień pięności;) Ugotowałam obiadek i objadłam się, jak nie wiem. Enja mój małż, jak już coś zacznie robic to szybko zrobi. Gorzej jest mu się za to zabrać i czasem po 10 razy mówię, ale w końcu dla świetego spokoju robi o co go prosze. Paulina nie bój sie w końcu cię wena nawiedzi, tak to już jest w ciąży :wink: Siassia dobrze, ze mąż był w domu. Odpoczywaj. No ja to zdjęcie brzuszka zrobie w poniedziałek. Moze w końcu cos troszkę bedzie widac. Ja mężowi też kanapek do pracy nie szykuje. On wstaje o 5, więc sam sobie robi. Ale, jak przyjeżdza z pracy to zawsze ma jakiś obiadek, albo kanapki zrobione - zależy od zmiany. Emi oby się wszystko wyrównało:) Gosiaczek szybkiego powrotu do zdrówka Aileen masakra z tą twoją koleżanką :shock: Doczytałam:) Miłego dzionka:)

Lipcówki 2011 :)

27/01/11 11:04:36

Fiona strasznie mi przykro. Mocno cię przytulam. U nas też będzie 2,5 roku różnicy, jak się urodzi dzidziuś. Maja dużo mówi, ale niestety po swojemu. Uciekam do sprzątania trochę. Miłego dnia:)

Lipcówki 2011 :)

27/01/11 10:14:51

Witajcie cioteczki:) Co słychać? Ja odwiozłam Maję do przedzszkola, zjadłam śniadanko i gadałam z mamą godzine przez telefon. Wczoraj zrobiłam takie porządki, że 1 komodę opróżniłam Dziś mam w planie dalsze pożądki. A w sobotę mąż ma bojowe zadanie posprzątac piwnicę i znieść to co opróżniłam :-) Idę doczytac :)

Lipcówki 2011 :)

26/01/11 10:33:10

Witajcie cioteczki:) Odwiozłam dziś Maję do przedszkola. W nocy już nie kaszlała, wieć mam nadzieję, że bedzie dobrze i nie złapie znowu czegoś. Maja z tego powodu była przeszczęśliwa:) U mnie nie ma jeszcze skórczów przepowiadających. Od poniedziałku mam już odstawiony buskopan i dziś zmniejszony duphaston., Mam nadzieję, ze będzie wszystko ok., Oby do poniedziałku do wizyty u gina. Jeśli chodzi o ruchy, to też czasem maleństwo daje o sobie znać, a czasem cisza, ale sie nie martwię. Miłego dzionka:)

Lipcówki 2011 :)

25/01/11 16:29:59

Witajcie cioteczki:) Doczytałam, ale niewiele pamiętam, Witam nowe cioteczki. Współczuję przeżyć porodowych i cesarek. Ja naszczęście nie mam zaparć, ale od 2 dni wieczorem męczy mnie zgaga. Mimo, ze kolacje jem najpóźniej o 18. No lae cóż takie są uroki ciąży. Jeśli chodzi o gina, to ja cjodzę prywatnie. Nie płace za każdą wizytę, bo mamy wykupiony abonament z pracy męża i jemu coś tam potrącają co miesiąc. Generalnie wszystkie badania i lekarzy mamy w tym abonamencie. U nas powolutku. Maja nadal kaszle i ma katar i mam dylemat czt ją jutro puszczac już do przedszkola. Miłego dnia:)