-LUTOWE BOBASKI 2011-

03/01/11 12:26:35

Hej dziewczyny...Mi też coś się kojarzy,że po porodzie się zgłasza do przychodni i przychodzi położna...chyba z 2 razy....Chyba nic konkretnego dzisiaj nie napiszę,kompletnie rozbita jestem ostatnio,spać się nie da wcale,ciągle ból brzucha.Przełożyłam sobie wizytę na dzisiaj,pójdę popołudniu....Ciekawe co ten maluch wyczynia...A łapie już taki strach przed porodem,że szok.I tak mnie to nie minie a jednak schizuje się dziwnie... :roll:

-LUTOWE BOBASKI 2011-

31/12/10 23:09:34

Szczęśliwego Nowego Dziewczyny :lol: Ja chyba też polecę wcześniej na porodówkę,dzisiaj myślałam,że już będę jechać,nie wiem co się dzieje a czuje się ooookropnie :( Słabo mi od rana.Kurcze nie jestem w swoim mieście i nie wiem co by to było... No dobra koniec marudzenia,udanej zabawy życzę w miarę możliwości :)

-LUTOWE BOBASKI 2011-

29/12/10 18:11:27

Kasieńka z tą sepsą to faktycznie mogło tak być,paskudna sprawa.Mam nadzieję,że z tego wyjdzie bidulka:((( Mi akurat z dziewczynkami usg zaniżyło wagę...To pewnie geny po tacie:)))) Violka a to fakt przy pierwszym też uskuteczniałam wszystkie możliwe pomysły żeby było niemal idealnie.Ale to super sprawa,przecież to oczekiwanie na chyba najpiękniejszą chwilę w życiu..Późniejsze dzieci może nie wita się już z takim "halo" ale na pewno też wyjątkowo się czeka i tak samo przeżywa:))))Ja tym bardziej,że to choooopcik w końcu w rodzinie pierwszy:))))))Jakoś sobie nie mogę wyobrazić jaka będzie moja reakcja po urodzeniu:)) A ja sobie będę miała baldachim a czo!! Wydaje mi się tak jakoś przytulniej na początku.... :lol:

-LUTOWE BOBASKI 2011-

29/12/10 14:45:41

Edytka,Hebi,nie przejmujcie się,to się często nie zdarza,Napewno będzie dobrze.

-LUTOWE BOBASKI 2011-

29/12/10 14:43:22

Magnolia,Violka,dzięki :)) Tak wczoraj się nudziłam wieczorem troszkę i kombinowałam... Kasieńka to dobrze,że dzidzia rośnie,chociaż trzeba wziąć poprawkę na te usg:) Ja mam wizytę na 4 stycznia to też się dowiem,jak tam z moim chopcikiem :))) 2 tyg.temu miał ok.2250 to podejrzewam,ze teraz byłoby podobnie :)) Edyta no ja własnie tak miałam ostatnie parę dni,teraz troszkę lepiej,spróbuj więcej odpoczywać,chociaż wiem,jak to jest przy takim szkrabie...Nie wytłumaczysz,ze mamusi czegoś się nie chce:)))) Hebi ja mam tak dobrze,ze od teści dostałam parę komplecików więc przynajmniej z tym spokój ale faktycznie ceny są zabójcze,im mniejsze tym droższe......Kuruj się ,kuruj;) Viola no ale numer z tym glukometrem i komu tu wierzyć,coś te szpitale szwankują ostatnio!! Ale przynajmniej teraz wiesz,że wszystko jest ok i tak trzymać. Kocyk pasujący do pokoju...hmmm...na to bym nie wpadła hihi No ale możesz jeszcze powymyślać,bo ja przy mojej dwójeczce w domku za dużo bym tych kolorków już miała:)))) Chyba na Sylwka pojadę do mamy..Tu w Bielsku w zasadzie nie mam rodzinki,zachciało mi się wyprowadzić 50 km dalej.A jak pomyślę,że ten mój chłopek coś popije a ja się będę denerwować to ja ciem lepiej do mamyyyyyyyy :)))))))))))))))))))))Tam może sobie wymyślać,przynajmniej nie będzie pod presja moich groźnych min;))) Ehh...teraz ciągle myślę o tej biednej dziewczynie...No koszmar,jej mąż pewnie od zmysłów odchodzi...Straszne:(((( Skąd ta sepsa jeszcze?? uhhhhh!!!!