* LIPCÓWECZKI 2013! *

05/08/13 16:15:52

hey Kochane ja już od dziś będę regularniej, bo zostaliśmy w końcu sami, więc i inna organizacja dnia staram się Was nadrobić,ale to chyba niewykonalne... Rudii, Marcia - szybkiego powrotu do domku! Team - mi obrzęki jeszcze nie zeszły do końca Agatka, Misia - ale dużych chłopaków urodziłyście :) i nie pamiętam :oops: ale od dziś będzie mi łatwiej :) jeśli chodzi o poród, to trwał w sumie 19 h (nie licząc CC). Generalnie strasznie słabo - skurcze bardzo silne, a rozwarcie nie chciało postępować, w końcu ok. 17:30 (zaczęło się wszystko o 0:00)rozwarcie 10 i odeszły wody, ponad godzinę bóli partych, które nic nie dawały,bo maly zle się ustawił w kanale lekarz próbował go obrócić, ale bez rezultatu... przyszedł w końcu do mnie, powiedział, że nie urodzę naturalnie i czy zgadzam się na CC. ja byłam tak nieprzytomna, że nawet nie wiem co podpisywałam. na stole operacyjnym miałam jeszcze bóle parte... a później już wszystko szybko się potoczyło pół godziny i mały był z nami :) jak usłyszałam jego płacz to wszystkie nerwy i bóle puściły :) niestety na noc mi go zabrali, a mi zaczęło puszczać znieczulenie, rano ok.5 postawili mnie na nogi, wcześniej dostałam Tymcia i przystawiliśmy do cyca, później go zabrali na badania i szczepienia drugiego dnia okazało się, że ma żółtaczkę i to ostrą, najpierw leżał w takim łóżeczku, później dostał inkubator i lampy ledowe... na szczęście był ze mną cały czas, namęczył się bidulek pod tymi lampami jeszcze niektóre pielęgniarki go tak kuły, ze siniaki miał niezłe, dopiero niedawno mu zeszły malutki ma małe problemy z brzuszkiem, często płacze przed kupą, nie wiem czemu, bo kupki nie są twarde i robi regularnie, daję mu biogaję codziennie rano i chyba ciut lepiej jest. Pediatra była i powiedziała, że nie ma się do czego przyczepić, silny zdrowy chłopak niestety nie mam za dużo mleczka, więc go dokarmiam, ale walczymy z laktatorem i jakiś tam postęp jest, ale ciągle za mało... ech :( ściskam wszystkie w niedzielę wyszliśmy i ogarniamy się. teściowa jest u nas i nam trochę pomaga, gotuje obiady, kąpie małego (dziś uczymy się sami)etc. byliśmy dzis na pierwszym spacerku Smile mały jest grzeczny, wczoraj troszkę marudził, ale było mega gorąco i się męczył bidulek

* LIPCÓWECZKI 2013! *

22/07/13 12:01:06

hey Kochane, my dopiero od wczoraj popołudnia w domu mały miał ostrą żółtaczkę i walczyliśmy, na szczęście dzielnie to zniosł pierwsza nocka super, oby tak dalej ja muszę jakos się zregenerować po ciężkim porodzie i tygodniu... wszystkie już urodziły??? Gratuluję wszystkim mamusiom :) doczytałam - Misia powodzenia!!!! ogarnę sie i obiecuję wrócić, bo na nadrobić chyba nie ma szans

* LIPCÓWECZKI 2013! *

15/07/13 06:49:05

Dziewczyny, od północy mam skurcze najpierw co ok. 10 minut, później 6-8, później znów co 10 nawet 13, a teraz znów co 6-8

* LIPCÓWECZKI 2013! *

14/07/13 09:59:12

AGATALAURA - GRATULUJEMY!!! WITAMY MALUSZKA!!! KAWAŁ CHŁOPA ;) :koko: :bal: :bal: :koko:

* LIPCÓWECZKI 2013! *

14/07/13 08:03:13

ja się też witam 2w1 wieczorem bóle (lekkie, ale długo się utrzymywały), ale koło 1 przeszło wszystko. obudziłam się o 6:30 i spać nie mogę ;) Ekateryna - życzę poprawy nastroju :-{: już niedługo MamaPawełka - jak tam sytuacja u Ciebie? troszku mnie podbrzusze boli, ale nic mocnego. jutro TP, ale coś czuję, że młody poczeka jeszcze kilka dni ;)