Trzecie dziecko (lub więcej) czy tylko dla odważnych?

14/05/11 09:17:36

oj moje ciaze nei byly takie burzliwe, ale uciazliwe. musze dobrze sie zastanowic. narazi e zdrowy rozsadek mowi nie, a serce tak :lol: :lol:

Trzecie dziecko (lub więcej) czy tylko dla odważnych?

13/05/11 21:27:42

przypuszczenia , poniewaz, corke te zmala nei stracilam, al e w pore dostalam tabletki na podtrzymanie i tym sposobem si e urodzila, a z chlopcami poprostu nic kompletnie sie nei dzialo. kiedys rozmawilam z lekarzem i tak jakos wyszlo :idea: ja poronilam w 11 i 9 tyg, wie c wlasciwie na samym poczatku. al e nei odczowalam jakos psychicznie tych poronien, moze dlatego, ze bylam wlasciwie na to gotowwa. pewnei zalezy to od podejcia i paru innych rzeczy.

Trzecie dziecko (lub więcej) czy tylko dla odważnych?

13/05/11 21:13:41

ja poronilam 2 razy, tzn ciaza 1 i 3. wydaje mi sie, z e mam problem z utrzymaniem dziewczynek, bo z chlopcami nei mialam zadnych problemow.

Trzecie dziecko (lub więcej) czy tylko dla odważnych?

13/05/11 21:04:26

moje maja , najstarsza 12, potem syn 7 i pol , a najmlodszy 4 lata. :lol: i wszystkie zywe sreberka, oczy trzeba miec w kolo glowy.

Trzecie dziecko (lub więcej) czy tylko dla odważnych?

13/05/11 20:52:08

no wlasnie, jak nie sprobuje, to sie nei dowiem :lol: :lol: :lol: :lol: poradzic , sobei poradze, tylko zrobic pierwszy krok. co do tarczycy, to mam koncowke nadczynnosci tarczycy, ale czuje si e swietnie, wiec moze nei bedzie zle.