Gdy mąż oszukuje...

25/10/10 19:43:54

finka wiesz to by dobrze rokowało gdyby później bylo wszystko ok. ale u nas jest tak że jak się kłócimy to nie mam chęci na sex za to mój m jak chyba większość chłopów ma ją caly czas. i jest miły jak tylko moze, klei sie do mnie a jak już dostanie czego chce znów jest chamski... więc ja klepniecia w tylek nie odczytuję jako znaku pojednania.

Gdy mąż oszukuje...

23/10/10 23:52:16

po dzisiejszym dniu chyba jednak Lilith ma rację... miłości w naszym związku już nie ma... rano ani słowa do siebie, wspólne ale praktycznie osobne wyjście- on 20 m przede mną. później do wieczora on u rodziców a po powrocie chamskie klepnięcie mnie w tyłek i pytanie o sex... zero rozmowy... mam dość już tego wszystkiego...

Gdy mąż oszukuje...

22/10/10 13:17:41

przeczytałam Wasze posty i od razu zaznaczam że nie rozstanę sie z męzem tylko dlatego że ktos tak mi napisał ;) ale uważam ze jeśli bylibyśmy dobrym małżenstwem to poza klótniami powinno być wszystko ok, wzajemny szacunek i dobre stosunki. ale my w zasadzie rozmawiamy ze sobą tylko podczas kłótni.. poza tym moze sie komuś wydawać że mój m nie mówi mi o kontaktach z tą dziewczyną bo ja go sprawdzam. ale ja go sprawdzam wlasnie dlatego że mi nie mówi. gdybym chciała nie powiedziałabym mu że wiem o niej tylko czekała co dalej. ale było mi przykro ze między nami przyschło a on z nią tak słodko pisze i dlatego mu powiedziałam. dziś napisałam mu smsa z pracy czy z nią pisze czasem od ostatniego razu kiedy była kłótnia o nia. napisał ze nie i cyt"znów się zaczyna" ale nie napisałam mu że wiem że kłamie. bo co mi to da.. oczywiscie mnie poniosło i napisałam mu że "wali mi to czy mi powie czy nie bo jak bedzie chciał to i tak z nią będzie pisał"... wkurza mnie to ze do niej napisał że sypię sie nasze małżeństwo a nie ma jaj żeby mi to powiedzieć. ja kilka razy próbowała zacząc nawet taką gadkę ale nic nie wychodziło bo mnie zbywał...

Gdy mąż oszukuje...

20/10/10 21:55:25

odpowiem ci tak: gdyby nie nasze dziecko rozstałabym sie z nim.. nigdy nie znosiłam gdy mnie ktoś oszukiwał. chociaz gdyby mi obiecał poprawę i trzymałby się tego probowałabym to razem z nim naprawić. odbudować zaufanie i pracowac nad tym żeby bylo ok. ale nie moge sie zmusic do tego bo mnie krew zalewa jak sobie pomyśle ze z nią pisze.

Gdy mąż oszukuje...

20/10/10 21:35:53

_Lilith_ chyba bardzo dobitnie powiedziałas mi prawde... ja miałam.. mam nadzieje ze sie jeszcze zmieni ale to chyba moje pobożne zyczenie...