-LUTOWE BOBASKI 2011-

29/06/11 21:13:34

Oj u nas ulewanie (chlustanie na podłogę i wszystko dookoła :evil: ) trwa w najlepsze. Też słyszałam, że do pół roku i powinno minąć. Ale znajomej Mikołaj ulewał do roku - porażka jakaś. Ile prania byłoby mniej gdyby nie te plujki :) e-misia a mój koleżka uwielbia bawić się...pampersami. Se zabawkę znalazł :shock:

-LUTOWE BOBASKI 2011-

23/06/11 07:47:57

Hejka :) Ja tez nie wim gdzie szukac nowgo wiec tak z przyczajki tu troche :D Nie mamy nic na Dzien Taty bo na wiosce zabitej dechami to ewentualnie jajko od kury ewentualnie truskawke zza plota mozna dac tatusiowi ;) Mikolaj wczoraj wszamal pol sloiczk jabluszko+marchew, zlapal 3 lyki z cyca i odlecial na 3,5 godziny :shock:

-LUTOWE BOBASKI 2011-

20/06/11 21:53:54

hej hej Uffff dopiero mam czas na internet... Mikolajciu taki marudny od kilku dni, ciagle trzeba przy nim siedziec. Skok jaki czy co? :roll: Gabryska moi rodzice maja dzialke na Legu Balinskimto nastepna wioska za Spicymierzem. Na Boze Cialo co roku jezdzimy na kolorowe dywany kwiatowe w Spicymierzu :) Baseny ekstra, mamy prawie pod nosem - musze sie zorientowac czy Mikolajka mozna tam zabrac. w temacie mezow to ja na swojego nie moge narzekac. Czesto jest tak, ze jak wraca z pracy to ja karmie, przewijam a on odcedza ziemniaki, smazy rybe, doprawia surowke, zastawia na stole :) Tylko ja zmywam, bo on nie cierpi tego. Za to teraz przyjechl na weekend taki steskniony i w ogole, a pobawil sie z synkiem z pol godziny i juz polecial na dwor. Ja wiem, ze tu duzo atrakcji i rodzina i kuzyni i w ogole, ale jakos specjalnie za duzo z Mikolajkiem nie posiedzial, takze oddechu nie zlapalam. A przeciez potrafi i nakarmic buta i przebrac i przewinac... Zobaczymy jak maly da popalic tatusiowi jak bede w szpitalu. Moze maz zrozumie, ze przy dziecku tez jest zajecie non stop a nie, ze tylko on pracuje :) dzis Mikolaj szamal dalej marchewke :D zarlok maly - nalozylam 6 lyzeczek do miseczki i malo mu bylo, ryczal wiecej i zapchalam go cycem :) Nie wiem ale na raz moze z tego sloiczka zjesc ?

-LUTOWE BOBASKI 2011-

19/06/11 13:39:32

a ja pochwale sie przy niedzieli, ze jestesmy po pierwszej marchewce :) Byla pyszna ;) Az w szoku jestem, nalozylam do kubeczka 4 lyzeczki i Mikolaj wszystko zjadl, jeszcze ogladal sie za wiecej. Nawet za duzo nie wyladowalo na sliniaku i momentami sam trzymal lyzeczke i pakowal do buzi. Pewnie traktowal ja jak gryzaczek, z reszta teraz wszystki co w raczce ma to trafia to buzi. Najwazniejsze, ze zjadl. Ale komicznie to wygladalo - od cyca prosto a tu prosze-sam sie karmi marchewa :D Zostajemy jeszcze na ten tydzien na wsi, maz dojedzie do nas w nocy ze srody na czwartek i na weekend juz bedziemy w trojeczke :) A jutro poprosze mojego tate,zeby zawiozl mnie do Uniejowa to poszaleje w sklepie ze sloiczkami :) Mikolaj mega marudny od wczoraj. Skok jaki czy co :roll:

-LUTOWE BOBASKI 2011-

18/06/11 11:56:32

E-misia widzisz, nie pomyslalam... Ja jak 2 tyg.nie widze rodzicow to tesknie ale tez szkoda mi, ze sami siedza i ciagne meza choc czasem on wolalby zostac w Lodzi. Ale 3 miesiace to szmat czasu no i dziadkowie tesknia za dziewczynkami ale pewnie dziewczynki za dziadkami tez. No i dla Ciebie, wiadomo - nie ma jak u mamy, i pomoc masz i w ogole. Ech zycie... Moja szwagierka mieszka z rodzicami i marudzi. Tak zle i tak niedobrze :) Ja bym chciala miec rodzicow w Lodzi a nie 80 km dalej. Teraz na operacje jest problem, zeby ktos zajal sie Mikolajkiem :( a tak to byliby rodzice pod reka i juz. Kurcze o jakich Ty 5 posilkach mowisz? u nas to 8 dziennie a czasem i 10. Wiszenie na cycu wieczne. Juz nauczyl sie cwaniaczek jeden, ze nawet przed snem musi podydac. Dzis dalam mu o 10 butle bo to taka pora drzemki mi sie wydawala, a ten godzine pobrykal na macie i zaczal rycczec na cyca. Pociagnal moze z 5 minut i odlecial. Gagatek jeden. A ja naprawde mam problem bo wydaj mi sie, ze powinien miec juz stale pory posilkow a nie tak na zadanie co chwile. A jak to u Was wyglada? milej soboty Dziewczynki, choc pogode mamy wrrrrrrrr Sowa - jesli zagladasz - napisz choc slowo, ze zyjecie i jest ok. Pliiiiiiiiiiis