IN VITRO

14/09/10 20:58:09

Witajcie kochane kobietki. Ja ostatnio nie piszę, bo jakoś smutno. Lekarz idzie na urlop i poczekam jeszcze jeden miesiąc. W końcu tyle lat... to jeszcze jeden miesiąc nie robi różnicy. Do tego czasu wyleczę przeziębienie. Miłej nocki.

IN VITRO

02/09/10 15:40:01

Wróciłam z pracy i witam. Ajsi to co 5 parze się udaje, nie jest źle.

IN VITRO

01/09/10 15:48:41

Dziewczyny ale pewnie Wy nie macie takiego problemu z sadełkiem jak ja. :oops: Ważę 68 kg!!! Uwielbiam chałwę i ciasteczka. Przynajmniej za czekoladą nie przepadam, ale też sobie czasem zjem. :D Postanowiłam, więc od jutra ograniczę słodycze.

IN VITRO

01/09/10 11:38:44

Ajsi to dobre wieści. Zatem do dzieła. Silvie ja mam przerwę jeden cykl i już mi się nie chce, więc Cię rozumiem. Ale zapisuję się na przyszły tydzień i Ty też to zrób! Razem raźniej :) Lana tak to z meblami bywa, ale pomyśl jak pięknie będzie wyglądać. Ja 6 lat temu na kuchnię czekałam 2 mies. Dzisiaj opycham się słodyczami. Postanowiłam od jutra przejść na dietkę, bo grubas jestem nie z tej ziemi. :oops: Tylko tyję i już jest mi z tym źle.

IN VITRO

31/08/10 14:18:19

Dziewczyny wróciłam. Włoski pofarbowane, ułożone. Po drodze jakiś palant przejechałby mnie na pasach. Nie patrzył się przed siebie tylko w boczną uliczkę i dobrze, że spojrzałam na jego twarz. Gdy już byłam w połowie przejścia zaczęłam biec i uszłam z życiem. Jak mnie minął dopiero wcisnął chamulec i rozłożył ręce. Był w szoku, wcale nie patrzył się na drogę.