Samotni rodzice ..... popiszmy sobie razem :)

09/07/10 19:13:03

[quote="magdapo87":21awsupt]Oooo, w końcu sie ktoś odezwał :) martusia a no pogodę się chwyta każdym dniem, bo pewnie długo takiej nie będzie :) Ja sie przygotowuje do sprawy - powiem Wam że powoli trace nadzieję na to że będzie dobrze! Jak dzisiaj przeczytałam odpowiedź mojego męża na mój pozew - załamałam się! W zyciu się czegoś takiego nie spodziewałam :/ No ale dla poprawy nastroju jutro wyjeżdżam na weekend troszkę odpocząć i się odstresować :) A co tam u Was dziewczyny ?
magda kazdy ex pisze w odpowiedzi takie bzdury,ze glowa mala w ogule powodzenia na sprawie my dzis w domu,bo chce cos zrobic,ale jutro nad wode a w ogule caly czas po pracy na zewnatrz,korzystamy z pieknej pogody

Alimenty bez rozwodu

29/06/10 22:46:36

[quote="ignisfatuus":3ur6rqu5]Moim zdaniem jeśli jest się w małżeństwie, to mąż powinien wspomagać i żonę i dziecko. No przecież jest to gdzieś w kodeksie cywilnym, że małżonkowie powinni sobie nawzajem pomagać i wspierać, materialnie też, bo pozostają we wspólności majątkowej, czy coś takiego. No a na dzieci to już na pewno powinien łożyć, czy mu się to podoba, czy nie. Nie trzeba do tego ściągać żadnej tabelki. Wyliczcie sobie wasze przychody miesięczne, jeśli mieszkacie z waszymi rodzicami, to ich dochody także się liczą, chyba że prowadzicie wspólne gospodarstwo domowe. Jak nie prowadzicie, to znaczy, że rachunki płacimy osobno, a rodzice osobno, każdy za siebie. No więc należy wyliczyć wszelkie dochody miesięczne, od nich odliczyć miesięczne wydatki i wyjdzie wam to, czego wam brakuje. O taką kwotę można się ubiegać.
toz e jest w kodeksie napisane to jest napisane,ale jak maz odchodzi to ma w dupie lozenie na zona,a w wiekszesci przypadkow tez maja gdzies swoje dzieci i nie pisz,ze tak nie jest,bo trzebabyliby tylko sprawdzic ile procent spraw komorniczych sa to sprawy o alimenty na dzieci i juz widac czano na bialym jak chetnie tatus placi na dziecko,nie mowie jeszcze ile z takich spraw jest neisciagalnych bo tatus nic na siebie nie ma i pracuje na czarno,albo i tego nie robi od dochodu odliczyc wydatki==a co to jest-koszt utrzyjmania dziecka????? ja na dziecko wydaje wiecej,niz roznica miedzy dochodem a wydatkami,i jak sie to ma do twojej teorii??wieceij bo zawsze cos kupia dziadkowie,jakas nagroda wpadnia czy biore z oszczesnisci na czasna godzine--i jakos musze sobie komninowac i radzic,bo mimo studiow w tym kraju ciezko wyzyc z dzieckiem,a nie szastam kasa na pierdoly

Alimenty!!

29/06/10 22:33:05

[quote="pastek":35ffd4rr]Dziewcyzny mam pytanie,bo moja kolezanka tutaj w Anglii znalazla sie w bardzo nieciekawej sytuacji, poprosila mnie o pomoc ale ja w sumie nie wiem od czego zacząc. Bardzo chce jej pomoc, bo jesttutaj zdana tylko na niego, sama z blizniakami a nie zna jezyka i wiem, ze bardzo na mnie liczy. Zaczne od tego: jak to jest jesli ojciec dzieci nie jest wpisany w akcie urodzenia?Czy to ma jakis wplyw przy pozwaniu ojca o alimenty? I jak to jest z ojcami pracujacymi na czarno? Czy jakos mozna udowodnic dochody? A jak z tatusiami pracujacymi za granica? jesli wiecie cos,czy slyszalyscie o jakichs sytuacjach tego typu to napiszcie plizz :)
nie wiem jak to jest jakby znosila o alimenty w uk ale w poslce jak sie chce podac ojca o alimenty,a nie jest wpisany w akt urodzenia to wnosi sie pozew o ustalenie ojcostwa i alimenty

Samotni rodzice ..... popiszmy sobie razem :)

29/06/10 22:21:14

hej,ja na chwilke przywitac sie i lece sie zbierac do spania,bo do roboty trza zrana wstac delfinka dobre i to,a zawsze mozesz za pol roku starac sie o powyzszenie melisanna ja by w jakis sposob probowala wytlumaczyc,ze to nie tata,tata to tata,ale mie mieszkamyy razem,tym bardziej,ze zjawia sie u niej,nie regularnie,ale sie zjawia,maly ma dwa lata i juz kuma i pyta,nie ma co udawac,ze nie slyszysz,bo to na krutka mete i dalej bedzie wracac moja czasem wypali,cos z tata,gdzie mieszka tat,czy do niej przyjedzie,albo taata jest wysoki,to jej mowie,ze tata mieszka na wsi i pracuje,nie mam co sciemniac,pomino,ze moja starsza,ale tata w tym roku jeszcze nie mial czcasu przejechac 40 km do dziecka,w tamty, roku czy dwa lata temy byl srednio 3 do 5 razy do roku,mala czasem wypali,bo widzi na plac zabw czy do przedszkola przychodzi tata po dziecko,choc moja nie pamieta jak mieszkalismy razem i to duzy plus,a zapyta o tate raz na pol roku

Samotni rodzice ..... popiszmy sobie razem :)

26/06/10 09:01:39

[quote="Annn":21a9c0cq] mozika ja wnosiłam tylko o alimenty, bo rozwód był nam nie potrzebny (na szczęście). Rozstaliśmy się przed planowanym ślubem.
Ann to dobrze,ze zdarzyliscie sie pobrac,bo pozniej trudniej sie rozstac,daje sie szanse ktore i tak nic nie daja tylko przedluzaja czas i nerwy a zabeiram sie za robote w kuchni-ciasto robic, bo mam i dzis i jutro gocii-przychodza kumpele z liceum na ploty