Nawet Go nie przytuliłam...

25/02/12 22:16:46

Witam was, a za raze chcę się z wami pożegnać. Dziękuję wam wszystkim ,które w ciężkiej sytuacji umiałyście powiedzieć miłe słowo i ciepłe w takich chwilach jak każda znas potrzebowała w takiej sytuacji. Ja odnalazłam sen ojego życia czasami są dni gdy płakać się chce to płaczę w myślach o oim aniołku'' ale moim sensem żyycia jet oja córcia w niebie ,że wciąż jest zemną i mnie nie opuszcza, mam dwójkę synów kochcanych więc nie będę pzrzeszkaddzać wam na tej stronie gdzie widzę że dochodzi dużo nowych pań ,a ja nie umię patrzeć na czyjś ból..:-( PĘDĘ PAMIĘTAĆ OWAS ..:-) ''TRZYMAJCIE SIĘ I BY NASZE CIERPIENIA NIE BOLAŁY NAS TAK JAK W PIERSZE GODZ.NASZYCH PRZEŻYĆ''.... POZDROWIONKA I TZRYMAJCIE SIĘ :-) Syn Oskar: 6.03.2007r. ANIOŁEK ZUZIA ur.i zmarła 27.10.2009r. Syn Kubuś: 28.06.2011r.

Nawet Go nie przytuliłam...

20/02/12 22:21:40

Agusieńka super dzieciaczki:-) Unas jakoś leci,Kubuś rośnie jak na drożdzach. Ten jego codzienny uśmiech i wciąż na jego buzi daje mi siłłłę i wiarę,że jest tu z nami dzięki PANU BOGU i Zuzi. Czasami myśle o małej była by już dużą dziewczynką, patżąc na dziewczynki ściska mnie...ale mam moich chłopców i dla nich muszę zyć. A oto mojes skarby::raczej nie dam rady wstawić zdjęcia bo nie wiem coś wyskakuje i nie mogę skopiować tego kodu do forum:-( pozdrowionka dla wszystkich:-)

Nawet Go nie przytuliłam...

07/02/12 14:48:37

Witam s kobietki!!! a również witam cię-aaAneszka25:-) Moja droga aaAneszka25 jest mi bardzo przykro przeczytałam troszkę w skrucie twoje opiski ,jest mi bardzo przykro. W moim skrucie wątków... Ja mojego synka ,który niedługo skończy 5lat ur.mając 18lat. Nie żałuję tego. Po2-latach z mężem myśleliśmy nad rodzeństwem dla oskara,wkońcu udało się w maju . W 12tyg.ciąży zaczełam plamić mąż zjechał z delegacji,ja pjechałam do szpitala. Zostawili mnie odrazu na ginekologi. po 3dniach gdy mialam iść do domu zrobiono mi USG -Prenatalne,bo myśleli,że odkleja mi sie łóżysko. Okazało się jednak ,że to nie to.... m\ja curka miała "wodiak karku szyjnego" to tylko słowa lekarza,że mu przykro itd. ptem wciąż badania prze Genetyka, AMNIO KCJA "kilka razy" bio mialam mało wód płodowych. i co 2tyg,lerzalam w szpitalu po 2-3dni. Gdy bałam w 6mieś. pojechala do genetyki po wynik okazało się przepuszczenie Prof.genetyki moja curka maiala zesp.Turnera. Gdy poszłam na USG w ten sam dzień okazało się,że moja curka juiż nie żyję nie bi ło jeje seruszko. Poczułam na nowo dziure pod nogami ...jak .to ona nie żyję gdy ja juz przyzwycziłam sie ,że ona sie ur. dam rade z jej choroba itd. ur.Zuzię 27.10.2009r.było cie żko do dziś JAK MYŚLĘ PŁAKAC MI SIĘ CHCĘ MIAŁAM MIEĆ DZIEWCZYNKĘ KTÓRA CHCIAŁAM MIEĆ...KTÓRĄ PRAGNEŁAM...CHCIALAM TEŻ KUPYWAĆ SUKIENKI I CZESAC KITKI :-( NIE UDALO SIE ZMARŁA PRZED PORODEM. A W 2010r.zaszłam w ciążę ...miałma tyle myśli tak się bałąm...odrazu zajeła się mną geb=netyka. Ale Jakub ur.się 28.06.2011r.ślicznym chłopceem ważył 3770kg.

Nawet Go nie przytuliłam...

28/01/12 21:15:28

N o unas też jeden dzień śniegu ,to odrazu Oskarem na sankach i górka hehhe..:-) Kate ja już yeż czekam na wiosnę ,to słonko ciepłe śpiew ptaków itd....:-) no i będę mogłą gubić te kg.co mi przybyły :-( wyglądam strasznie ...bo z malcami w domu do tego Kuba cały czas przeziębiony:-( wciąż witaminy i syropy oraz inchalacje. "a mój Kubuś ma już dwa ząbki na dole są sliczne" dziś pomyślałam o małej...już by była 3-letnią dziewuszko no normalnie sZokkkkkk......jaka była by duża,no jest ale w niebie:-( Pozdrowionka dla was... dla aniołków(*)(*)(*)

Nawet Go nie przytuliłam...

25/01/12 12:06:53

Witam co słychać? jak się trzymacie diewczyny? unas jakos po mału leci,dzieciaki zdrowe Kubuś skończy już 7mieś. a Oski w marcu 5lat. A jak tam wsze malęństwa? dla wszystkich aniołków: (*)(*)(*) (*)(*)(*) (*)(*)(*) (*)(*)(*) pozdrowionka