.....TU BEDZIEMY CZEKAC NA NASZEGO DZIOBACZKA I ANULKE .....

05/02/11 21:22:45

uffff.... jak dobrze ,że się wszystko fajnie zakończyło - bardzo się cieszę i witaj w domku BOGUSIU.

.....TU BEDZIEMY CZEKAC NA NASZEGO DZIOBACZKA I ANULKE .....

20/01/11 11:04:10

Cudowne wiadomości : już widzę tą radość Bogusi - no lepszego prezentu nie można dostać. Ale się cieszę!!!! dużo dużo zdrówka dla Ciebie Bogusiu

.....TU BEDZIEMY CZEKAC NA NASZEGO DZIOBACZKA I ANULKE .....

15/01/11 23:52:41

[quote="migotkaa":1sgrqwdc] Nie chcę nikogo urazić... ale dorat napisała ,,Panie Krzysztofie czy te operacje są konieczne'' Dorat a jak myślisz? ,,czemu jeszcze dwie i w jakim czasie muszą się odbyć'' no bez przesady, myślę, że Krzysztof i Bogusia nie muszą się tu spowiadać z takich szczegółów To w końcu wątek do wspierania, a nie zaspokajania ciekawości.
Migotkaa pewnie obydwie chcemy dobrze tylko różnie rozumiemy słowo <wspieranie>,skoro p.Krzysztof sam o tym napisał to wierz mi ,że najmniej zalezy mi na zaspokojeniu ciekawości a najbardziej na zebraniu odpowiednich myśli i słów ,żeby go też podnieść na duchu i wesprzeć Myślę ,że większość z nas nie chce znać całej historii medycznej i jakis szczegółów tej sprawy ,ale zdanie napisane przez męza Bogusi rodzi kolejne pytania , a tym samym niepokój o zdrowie Bogusi.[/b]

.....TU BEDZIEMY CZEKAC NA NASZEGO DZIOBACZKA I ANULKE .....

15/01/11 22:20:20

I ja się bardzo cieszę ,chyba nasze modlitwy zostały wysłuchane. Bogusiu jestes bardzo dzielna , życzę ci dużo siły do walki z bakteriami - teraz to już musi być tylko dobrze Panie Krzysztofie czy te operacje są konieczne , czemu jeszcze dwie i w jakim czasie muszą się odbyć[/b]

.....TU BEDZIEMY CZEKAC NA NASZEGO DZIOBACZKA I ANULKE .....

14/01/11 22:30:52

[quote="dziobak":3uonvewf] Nie może popaść w stan zobojętnienia, z mojej strony robię co mogę,codziennie nowe fotki Ani i chłopaków.
No właśnie to jest ten stan o którym pisałam wcześniej, my oczywiście zrobimy wszystko ale najwięcej przed Panem pracy. Bogusia musi wiedzieć ,że Pan sobie świetnie radzi tzn.że Anulce włos z głowy nie spadł i nie spadnie ale.... jednocześnie musisz dac do zrozumienia jak bardzo Bogusia potrzebna jest w domu i nawet zadawać pytania na które znasz odpowiedź. Nie wiem jak to przelac na formę pisemną ale opowiadając tylko jak sobie ze wszystkim świetnie radzicie może doprowadzić do stanu zobojęnienia , do świadomości czy ja jestem jeszcze do czegoś potrzebna a tym samym do poddania się.ech...ciężko się to wszystko pisze łatwiej byłoby pogadać. W razie pytań chętnie udzielę pomocy. pozdrawiam serdecznie i życzę dużo siły a za Bogusię jak zawsze będzie modlitwa