***Marcóweczki 2012***

30/11/12 21:49:50

czytam i czytam i się zastanawiam co się stało z naszymi grzecznymi marcówiatkami?!?! u nas też sajgon. Gdzie zniknął mój pogodny Filip a pojawił się jakis diabeł... mam ochotę wysłać go na księżyc z biletem w jedną stronę. Ciągle cos mu nie leży... na podłodze źle, na rękach źle, w leżaczku źle, w wózku źle, a w łóżeczku to już mega masakra!!!! usypianie trwa godzinami, drzemki ultra krótkie, w nocy kilkanascie pobudek. Troche ciumknie, wscieknie się, powłazi na mnie, porzuca się i zasypia, by na kilkanascie-kilkadziesiąt minut zrobić powtórkę. Wieczorem nie daje się połozyć czasem i do 24!!!! normalnie mam dosc gada!!! :twisted: Od wczoraj zaczęłam mu ograniczać spanie w dzień- nie ma spania po 15. efekt wczorajszy- padł na chwilę po kapieli, koło 19.30 by od 20 znowu hasać do 22.30. Dzis dwie drzemki- rano 40 min koło 9, potem po 13 godzina i tyle. Na razie spi :shock: zobaczymy jak długo... jak tak dalej pójdzie to chyba go wstawie na jedna porządną drzemkę, bo szlag mnie trafi. Nawet nie mamy czasu z mężem wieczorem zastanowić się nad mieszkaniem.... :cry: A co do mieszkania to jestesmy szczęsliwymi posiadczami prawie 100m mieszkania. Mamy już ustalony z architektem projekt funkcjonalny, teraz trzeba ustalic jakie gdzie kolory itp i do dzieła. Mam nadzieję że najdalej do końca lutego się przeprowadzimy urodziny urządzimy chłopakom już tam. Poza tym Filip NADAL nie raczkuje :( widać że strasznie go to irytuje, bo stoi juz na 3, raz unosi jedną, raz drugą rączkę, robi jeden-dwa kroki i bęc na brzuch i w długa... Pełzanie już dawno opanował do perfekcji, ale wiadomo co raczkowanie, to raczkowanie :lol: W poniedziałek zaczynamy tez adaptacje w żłobku... ciekawe jak to będze :hm: Nelk Karolinek mój Łobuz też nie chce jesć nic z grudkami. w ogóle to teraz prawi nic nie chce jesc. Ale jak ma jakies grudki to krzyczy, wygina się i zaczyna płakać. Jedyne co znosi to własnie żółtko :shock: Natomiast do reki nic nie dostaje, bo po prostu nie chce. Dostaje za to prost do paszczy jekies "resztki" naszych obiadów (małe kawałeczki warzyw, bułki itp) i to przechodzi. Ja raz-dwa w tygodniu staram sie mu wcisnąć choć trochę zupy z grudkami, bo przecież musi się uczyć gryźć Kalimba widzę że sobie nieźle radzisz z pracą i domem. Mnie przeraża styczeń. Jak ja ich ogarnę?!?!?!? i jeszcze się przeprowadzę?!?!? Maa to niezły babiniec miałas... w sumie to trochę Ci zazdoszczę bo u mnie same siusiaki.... :lol: Jimka bo pediatrzy to samo zło!!!! :lol: Ja mysle, że babka nie słyszała szmeru ale wstyd jej się było przyznać. Moim zdaniem to sciema była. Ja proponuję zrobić Laurze echo. Dla własnego spokoju ducha- nie bili 10 min i wszystko jasne, zwłaszcza że raczej drobna jest, to warto. Pakujesz się już? bo jutro grudzień :lol: A mój Filipcio non stop wali głową i innymi członakmi w łóżeczko i się wybudza, dlatego chyba tak go nie nawidzi.... Rumianek gratuluję zęba Pola Filip też dziąslak :) Kroowka i jak idzie odzwyczajanie od spania w łóżu? aaa i jeszcze Wam się pochwalę. W piątek bylismy w szpitalu i Filip mial założonego Holtera. Do 21 było w miarę, ale potem zaczął tak szaleć, że mu się elektrody poodklejały. Mysłałam, że huż po ptakach i ze będę musiała jeszcze raz isc z nim do tego szpitala. Ale poprzyklejałam mu te elektrody na plaster (całą klatę miał obklejoną) i jako dotrwalismy do rana. I okazało się, ze nie dosc, że się zapisało to jeszcze rytm zatokowy!!!! jednym słowem serducho juz zdrowe. Za to okazało się że ma niedokrwistosć i muszę mu zacząć podawać żleazo, ale wstyd sie przyznać, jeszcze nie kupiłam :oops: O rany... ale mi POŚCIOR wyszedł :shock: KOlorowych snów laski

***Marcóweczki 2012***

14/11/12 21:53:18

ech... czytam, ale brak czasu na pisanie.... u nas bez zmian. Filip przyjmuje pozycję na czworaka już od jakiegoś czasu, ale nic z tego nie wynika :cry: czekam i czekam, bo chciałam żeby do pójścia do żłobka zaczął raczkować i nic... a do żłobka idzie w grudniu, więc lada moment. Trochę się stresuję, jak będzie tam z jedzeniem i zasypianiem i czy Młody się zaaklimatyzuje... a od stycznia zacznie się masakra... Już nie mogę się doczekać!!! rano bieg do żłobka, potem praca, potem odbiór chłopaków ze żłobka i całe popołudnie z nimi, w międzyczasie prace domowe, pranie, prasowanie, wykańczanie mieszkania!! a potem przeprowadzka.... wesoło będzie :$%^: Gratuluję kolejnych zębów!!! Filip nadal jest dziąślakiem i oby jak najdłużej!!! Pola, Jimka, Zet ja wolę czopki u małych dzieci. Nie walczysz żeby podać, nie wyhaftuje, można włożyć na półśpiąco, same plusy :) Maa u nas Viburcol na Kajtka działał pobudzająco :? dla Filipcia nawet nie kupowałam, bo nie ma u nas na razie takiej potrzeby (i oby tak zostało) Kalimba widze że dajesz radę. Cieszę się bardzo i gartuluję!!! Nelk masz rację, że co dziecko to inaczej z karmieniem.... Ja kiedyś mogłam zlinczować w myślach, jak któraś matka z wyboru nie karmiła piersią niemowlęcia, a teraz szanuje je za to że miały odwage podjąc taką decyzję i cieszyc się macierzyństwem. Jak jjuz pisałam wielokrotnie karmie tylko i wyłącznie z poczucia obowiązku... jeszcze 4 miesiące i koniec!!! :kla: Pisałyście coś o chustach... Ja mam włąsnie Natibaby dmuchawce niebieskie (30% bawełna, 70% wiskoza bambusowa) i chce sprzedać!. Nie używam już- zupełnie się przerzuciłam na Manducę, z której jestem mega zadowolona). Jeżli któraś byłaby zainteresowana, to mogę przesłać zdjęcia na maila- cena do uzgodnienia (dla Was promocyjna :lol: ). Pewnie wystawię w ciągu tygodnia na allegro, jak żadna z Was się nie skusi :) Zmykam spać, bo padam... kolorowych i miłych snów, jak co wieczór mówi Kajtuś....

***Marcóweczki 2012***

30/10/12 09:53:54

padam.... moje dziecko wybrało sobie 5 rano na naukę raczkowania!!! maskara!!! potem padł już o 8 wstał po 40 min i dalej na kolana i wścieka się że nie umie... Boszszzzzz ile to potrwa? Miałam nadzieję , ze pośpi, bo chce jechać do Arkadii po kurtkę dla siebie i będę musiała go zmasakrować, bo tam na pewno nie zaśnie :? kicha... Jimka 1. zębów nie myjemy, bo ich nie ma :) u Kajtka myłam najpierw taką szczoteczką na palec, a jemu dawałam do łapki takie smieszne szczoteczki dla niemowląt -gumowe, bez włosów. Jak miał już więcej zębów, czyli z 6-8 (u nas to późno było na roczek miał tylko 4 zęby) to kupiłam nenedent-baby- pastę bez fluoru i myłam tym 2 razy dziennie, a w międzyczasie samą wodą, zwłaszcza po kaszy, bo ona oblepia zęby. Bilans na dzisiaj-20 zębów, ani jendej dziury :$%^: 2. ręce myje, w zależności od potrzeby, pewnie ze dwa razy dziennie, pod kranem normalnie, czystą wodą, jak jest masakra (czyt. Filip włożył rękę w farby Kajtka lub dorwał się do mazaków) używam zelu pod prysznic dla dzieci, obecnie Hipp. Karolinek ja bym się za bardzo nie martwiła tym wymiotowaniem, zwłąszcza że mimo to Kuba przybiera jak smok. Myslę, ze usg można zrobić dla świętego spokoju, ale wątpię, żeby coś pokazało. Taki typ. Pewnie jak się spionizuje to mu przejdzie. Trzymam kciuki. leży i zrzędzi teraz, bo zmęczony...weż tu bądź mądry oco biega? czemu nie śpią jak mogą?!?!?

***Marcóweczki 2012***

29/10/12 21:58:19

zima przyszła, a ja nie mam w co się ubrać :cry: dziś byłam po Kajetana w żłobku w cienkiej kurtce i mimo grubego polaru przemarzłam na kość. Muszę sobie kupić jakąś kurtkę, czapkę i buty. Tylko kiedy?!?!? i jak to zrobić dziećmi?! wczoraj nawet próbowałam, ale ledwo kupiliśmy Kajtkowi buty, potem czapkę dla J. i Filip zaczał strasznie marudzić, że nie było szans nic dalej przedsiewziąć. Kicha na maksa... Jutro znowu będę marznąć :aa: Kalimba pierwsze słyszę o odstawianiu od piersi, bo dziecko mało przybiera. Jeżeli idzie swoim kanałem centylowym +- odchylenie standardowe, olałabym i zaleciła matce, żeby karmiła jeśli chce. Natomiast napierałaby, na rozszerzanie diety i skupienie się, żeby dzieć jadł coś jeszcze, bo pierś w tym wieku to zdecydowanie za mało. Spacerówka dobrz sprawa :) szkoda że po jakimś czasie się nudzi i pozycja leżąca już nie wystarcza :? Pola, Jimka mi lekarz na rehabilitacji mówił że właśnie pchacze są ok i że jak najbardziej można. ważne, żeby dziecko się nie schylało. Wystraczy nawet zwykły, odpowiednio wysoki wózeczek dla lalek. :lol: nas Kajtuś uwielbiał wózek (ma piękny, wściekle różowy :) za 20 zł z auchan ale świetnie się sparwował :lol: Kroowka moim zdaniem Martynka je dobrze, średnio co 3 godz, dość duże porcje. Mój wariat tyle nie je, ale też chudy jest- zero fałdek :( Byliśmy w piątek na szczepieniu- waży 9 kg i mierzy 75cm- czyli nadal sznurówka z uszami :lol: chyba będzie miał budowe po mnie- długi patyczak :) w przeciwieństwei do Kajtka- on w tym wieku ważył tyle samo a wyglądał jak z reklamy Michelen. Rumianek przeżyłaś? Niestety musisz się przyzwyczaić do pozycji pomaocnika, którym wszyscy się będą wysługiwać... Tak kijowo na większości oddziałów wygląda staż niestety... a co myślisz dalej? wiesz już w jakim kierunku pójdziesz? Nelk mieszkanie niestety dalej od Ciebie, ale prawie na prostej od Mostu Północnego, więc, jak to wypali (jesteśmy w trakcie negocjacji cenowych) to będziesz mieć do mnie prostą drogę :lol2: Eeyore korzystaj z wizyty rodziców :) kalinqa sanki to świetny pomysł!!! nasz Kajtek w tym wieku był zachwycony, a prezent na lata (dobrze kupić z oparciem i śpiworkiem, teraz mogą jeździć w komplecie, za rok bez śpiworka, a za dwa bez oparcia sami będą śmigać z górki :) A jak Kajtek miał 9-10 miesięcy, czyli dwa lata temu była taka zima, że śniegu było prawie po pachy i sanki się świetnie sprawdzały na spacerach :) hmm,... ciekawe jak Femme u mamy i czy z Madzią ok, bo chyba gorączkowała w weekend.... ech,, oczy mi się same zamykają... idę jeszcze luknę co w podziemiach s spadam spać... kolorowych i miłych snów, jak to mawia mój starszak an dobranoc :dada:

***Marcóweczki 2012***

26/10/12 21:53:52

Jimka nie stresuj się , bo jeszcze trudniej będzie Ci ją nakarmić. Może bolą ją te zęby-jednak to inaczej się gryzie a inaczej ssie pierś. Mój Filip co i raz ma takie jazdy, że nie chce jeść, zwłaszcza piersi, i wtedy najpierw ogladam uszy, potem robię badanie ogólne i posiew moczu i jak są w porządku to biorę na przetrzymanie. Karmię wtedy na śpiocha (żeby jakoś przetrwać). Najdłuższy taki cyckowstręt trwał chyba z 10 dni, ale ja się nie poddałam (choć nie powiem, miałam chwilę zwątpienia i chciałam go odstawić od piersi). Teraz (odpukać w niemalowane) Filip je jak smok, a cycki kocha, ale też myślę, że to przejściowe :twisted: A jeżeli chodzi o porzucanie piersi to niestety są takie dzieci, które jak zasmakują w "normalnym" jedzeniu to odrzucają pierś. A Laura w tym przypadku niestety należy do smakoszów, więc różnie może być. Na razie weź głęboki oddech, nakarm na śpiocha, żeby sobie ulżyć i czekaj aż jej ta głupota minie :-{: Maa gratuluję postępów w rozwoju. Chyba dzielnie ćwiczycie, skoro panny tak nadrabiają :) Kalinqa grunt to samozaparcie. Gratuluję!!! spadam wybierać płytki :) i inne takie, bo na 99% się już zdecydowaliśmy na chatę :lol2: