"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

19/11/09 21:22:47

Wstyd mi baaardzo, bo pojawiłam się i tyle mnie widzieli... :oops: Chociaż się przywitam. Przez to uczulenie Gaby nie miałam czasu na nic. Cały czas siedziałam przy Niej, żeby tylko buzi nie dotykała. Na szczęście choróbsko mija, jeszcze broda została brzydka, ale mam nadzieję, że do końca miesięca zaleczymy badziewie... Musieliśmy pożegnać też ssanie palucha w nocy co za tym idzie Panna się rozprogramowała i noce są fatalne :( . Czekam na poprawę bo długo ak nie pociągnę... Młoda chodzi już prawie dwa tygodnie, Maria zaczęła jak miała 11,5 miesiąca a Gaba jak miała 9 i 2 dni. Smiesznie to wyglada już zapomniałam jaki to urocz widok... Pozdrawiamy i liczymy na wyrozumiałość... Postaramy się pojawiać częściej...

"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

01/11/09 10:51:02

ulinka dermatolog stwierdził ślinę. No i tak to wygląda, niestety. Mała ssie kciuk w nocy, potem pociera tą rączką buzię i tak się urządziła, że szkoda gadać... Oprócz tego ma potówki na głowie, w mieszkaniu mamy ok.21 stopni w dzień i 19 w nocy więc nie jest za ciepło, ale Gaba dużo się rusza i to pewnie dlatego. Serce mi się kraje, bo policzki i oczy ma usiane takimi malutkimi kropeczkami jak czasem dzieciaki ssące smoczek mają wokół ust... Oj... Mam nadzieję, że przejdzie za dzień czy dwa...

"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

01/11/09 09:52:46

Witam po długiej nieobecności, chociaż dopiero zaczęłam z Wami pisać. Gaba ma straszne uczulenie na buzi, oczy, policzki i broda wyglądają masakrycznie :( Piątek spędziliśmy u dermatologów dwóch, bo tej pierwszej jakoś nie ufałam... Potem mój stomatolog i wróciłam do domu na 21. Noc fatalna albo przez głód, Młoda wypiła dwie flaszki mleka, albo przez bolące oczy i policzki. Mam nadzieję, że szybko to zniknie, bo wygląda to źle... :( Nie mogę patrzeć, jak się męczy, no ale...

"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

28/10/09 15:26:59

Młodsza śpi. Starsza maluje swoje ulubione koguciki, krówki i świnki a ja mam momencik dla siebie, bo jeszcze w mieszkaniu nie ruszyłam palcem przez tą wyprawę do lekarza. viola niestety jestem na bieżąco. U nas to disnemar bez ograniczeń, euphorbium 4 razy dziennie po jednym psiku do dziurki i frida, frida, frida. Jak gil gęsty mocno to nasza pediatra wypisała mucofluid. Tylko to diabelstwo silne bardzo więc w sytuacjach krytycznych daję po jednym psiku rano i wieczorem. Jak katar utrzymuje się cztery dni albo dłużej jadę do lekarza na osłuchanie, bo jak katar spływa po gardle to może się zrobić zapalenie oskrzeli, jak u mojej Gaby. A dzisiaj pani doktor powiedziała mi, że u takiego małego dziecka zapalenie oskrzeli może zrobić się w kilkanaście godzin. Oczywiście nie chcę nikogo straszyć, powtarzam tylko jej słowa.

"Lutóweczki 2009" :):):):):):):)

28/10/09 13:03:58

A my już nawet po wizycie u lekarza :oops: Trochę (czytaj:BAAAAAAAARDZO) panikuję z tymi moimi szkrabami, tym bardziej, że miesiąc temu ze zwyklego niewielkiego nawet kataru Gaba dostała zapalenia oskrzeli i antybiotyk na 10 dni. Więc teraz dmucham i chucham i mam fioła na kcie ich zdrowia. Najważniejsze, że osłuchowo ok. :) A przez tą wizytę cały dzienny plan diabli wzięli... dzisiaj robimy dzień dziecka, bez planu, ładu i składu. Sobie też zrobię taki dzień i prasowanie zaczeka do jutra. A co tam...nie ucieknie.