Majówki 2010!!! :)

23/01/12 13:48:25

A mi sie wydaje ze watek po urodzeniu dzieci po prostu wymiera gdyz nie kazdy ma ochote na pisanie ze moje dziecko to a moje tamto i porownywanie... Ja ostanio skrobnelam conieco bo stwierdzilam ze to moze troche nie fair w stosunku do innych ze podczytuje a sama nic nie napisze. Co do wozkow to moja starsza bedac w wieku Anji juz prawie wcale nie potrzebowala wozka, z wlasnej woli chodzila na wlasnych nozkach ale tez chodzila tam gdzie my chcielismy a Anja to zawsze ma swoj wlasny kierunek wiec wole ja zapakowac do wozka jak idziemy na przyklad wzdluz ulicy albo do sklepu niz biegac za nia we wszystkie strony. Wydaje mi sie ze wozenie dziecka do 2rz we wozku to nic strasznego, gorzej jednak jak widze takie 3 latki albo o zgrozo! 4 latki widywalam w PL we wozkach id o tego jeszcze ze smokiem w buzi brrrrr

Majówki 2010!!! :)

13/01/12 22:00:56

anetti -czegos t nierozumiem, skoro testy z krwi nic nie wykazaly to po co ten syrop i masc? Moja Anja jak robi cos co nie powinna i mowie do niej: Anja!! To ona sama sobie palcem pokazuje i mowi: oj oj oj, albo przychodzi do mnie i robi: tuliiimy heheh ;)

Majówki 2010!!! :)

12/01/12 11:22:34

Kaska to jest tak ze ja rozmawiam z dziewczynami po polsku tylko a moj maz tylko po niemiecku. Gdy jestesmy razem wszyscy to ja rozmawiam z wszystkimi po niemiecku a z moimi dzieciakami po polsku i one to potrafia bardzo dobrze rozrozniaja. Ja tutaj jestem jedyna osoba mowiaca po polsku (oprocz mojej mamy na skype), ale ciesze sie ze udalo mi sie przetrwac z jezykiem polskim bo uwazam ze to z jednej strony dla nas tak malo a z drugiej tak duzo co dzieciakom mozemy dac bo nigdy nie wiadomo kiedy sie przyda, a w tym wieku to ten drugi jezyk dzieciaki ucza sie bezproblemowo i dla nich to normalne ze do mamy po polsku a do taty po niemiecku. Tutaj najwazniejsza jest konsekwencja, zeby jeden rodzic mowil taka drugi tak, bo jak dorosly sam zacznie mieszac jezyki to dziecko bedzie robic tak samo :) A co do jedzenia to dopoki mala ma dobra wage i nie chudnie strasznie to nie martw sie. Ja wiem ze latwo sie mowi, ale ja tak mialam z Miriam, ona potrafila kilka dni nic nie jesc, no moze jeden kogurt na dzien i kawalek bulki a na obiad to nawet nie chciala patrzec. Ale lekarz powiedzial ze dopoki z waga jest ok to nie ma sie co martwic... Dzieci tak juz maja ze zyja chyba samym powietrzem i miloscia hehe. Jedyne co ja wtedy zrobilam to ograniczylam slodycze typu ciastka czy czekolada do minimum i tylko popoludniu a do picia byla woda zamiast sokow. Niewiele pomoglo ale z czasem sie unormowalo jako tako. Teraz juz jest lepiej, ma swoje potrawy ktore lubi i je ale szalu nie ma hehe ;) Nowych rzeczy to raczej nie dotknie. A Anja to je wszystko co popadnie, nie trzeba ja namawiac, wszystkiego sprubuje, wypije itd... A w porownaniu to jest mniejsza i lzejsza niz miriam w jej wieku :)

Majówki 2010!!! :)

10/01/12 18:00:36

Witam i ja jak ktos nas jeszcze pamieta :) Widze ze watek powoli odzywa... Ja ogolnie rzadko przed kompem siadam ale podczytuje ;) A co u nas.... Starsza skonczyla niedawno 4 latka (MAtko! kiedy to zlecialo...)a mlodsza okazuje sie przeciwienstwiem swojej siostry, takze mam mala odmiane... Anja gada bardzo duzo, wyraznie i wogole jak czasami cos powie to WOW. Miriam tez mowila, ale nie jakos duzo, normalnie raczej... Tak co pamietam to: mama, tata, anja, mijam, bacia, dziadzia, lena, laura, pani, dzidzia, lala, misiu, wizor(tv), komputa (komputer), auto, mochod (samochod), podnie, bluzka, skapeta, buty, kuta (kutka) czapa, sial (szal), kapac, kupic, jesc, pic, spac, tanczyc, czymac, tulimy, buzi, oko, ucho, nosiek, kakao, kopoju (pokoju), kawa, bulka, jogurt, kapusz (kapelusz), molot (samolot), tenol (telefon), otworz, banana, jablko, chlebek, daj, nie chce, tam, tu, kedki (kredki) i jeszcze po niemiecku: mama, papa, oma, opa, kaputt, kaffee, brötchen, baby, tanzen, auf, runter, jacke, flugzeug, guck mal, zug, zug gucken, malen, honig, schuhe, babi (barbie) fahren, anders, glücklich, tschüüs, I juz zapomnialam, ale przynajmniej sobie czesc spisalam hehe, taka okazja ;) I takie dwuwyrazowe mini zdania buduje typu: Zug gucken (ogladac pociag), komm mal, nie chce... itd... W porownaniu do Miriam to nadaje jak najeta... Poza tym to nic ciekawego, Mi do przedszkola na 3 godzinki chodzi, a my z mala w domu... A z niemilych rzeczy to okazalo sie ze Mi ma w jednym uchu jeszcze jakis plyn i dostalismy cwiczenia dmuchania nosem balonika przez 5 tyg i krople do nosa i mamy nadzieje ze to zejdzie... bo jedno ucho juz sie polepszylo... To by bylo na tyle.... pozdrawiamy....

Majówki 2010!!! :)

08/04/11 17:08:19

kaska sila Ci dziecka nie zabierze a przed sadem to sa fakty ze go wtedy nie bylo...