Plamienia (i smużki krwi) i wczesna ciąża...

05/05/08 22:21:03

:) Właśnie idzie 7 kroczkami. Czuję się dobrze, dziękuję. Mam jednak wiele obaw związanych z tym co było, ale jest i nadzieja. Hormony strasznie szaleją nastroje różne, mam wrażenie że za dużo nerwów nawet;/, mam nadzieję ze to przejdzie. Właśnie jutro robię wszelkie zalecane badania i w piątek pierwsze USG, w Corfamedzie w dalszym ciągu u Pani dr Zabielskiej, jakoś ufam tej osobie:) Nie mogę się doczekać tego piątku;). Tym razem musi być dobrze:) Pozdrawiam ciepluchno

Plamienia (i smużki krwi) i wczesna ciąża...

05/05/08 10:30:26

powracam na forum z nową nadzieją pod serduszkiem ;)

Poroniłam :((

03/11/06 10:32:27

dziękuje za odpowiedz.Pozdrawiam

Poroniłam :((

02/11/06 19:30:32

JA dzisiaj odebrałam wypis i na rozpoznaniu mam RESIDUA POST ABORTUM SUSPECTA ...szukam znaczenia tego rozpoznania, bo miało byc to poronienie rozpoczynajace sie a z opisu chyba wynika coś innego, czy ktoś wie?:|

Plamienia (i smużki krwi) i wczesna ciąża...

02/11/06 08:09:28

staram się zrozumieć te "prawa natury", wiem że jeszcze mam szansę by być mamą, przychodzą wyrzuty że nie dbałam o siebie tak jak należy, mimo iż lekarz mówił o tym iż nie miałam wpływu, zresztą rozmawiałam z kilkoma lekarzami, byli wyrozumiali. Najbardziej nie mogę pogodzić się z tym że dzień wcześniej było słychać echo i niestety umarło życie-uważam że nawet w takim etapie to było życie, kiedyś powiem mojemu dziecku?:"miałbyś siostrę (braciszka), zostało mi jedno zdjęcie, i kilka wspomnień postaram się zapamiętać te przyjemne, cudowny stan jak człowiek dowiaduje się że ma w sobie małe życie, po prostu cud. Odzyskuję wiarę przez mój niepoprawny optymizm, bo chcę i wiem że będę kiedyś mamą, wy też dbajcie o siebie mamy. Dla Was załączam ulubione (mam nadzieję, że to nie było nieskromne) zdjęcie mojego autorstwa, to dzidzia mojej przyjaciółki z września 2004 http://www.digart.pl/praca/263231/cud_narodzin.html (przez kliknięcie zdjęcie się powiększa-w profilu jest też moja podobizna)-dodam tyle że Julcia urodziła się w 8 miesiącu i była zdrowa, a więc wszystko jest możliwe:)trzeba w to uwierzyć. Całuję mocno wasze serduszka:*