Czerwcówki 2009!!!!

12/02/10 09:50:06

A ja oczywiście nie wiem o co chodzi :( No trudno... miałam nadzieję, że będizecie tu zawsze bo to najlepsza skarbnica wiedzy i psycholog w jednym.... no trudno.... Jakby co to :) chyba, że się nie łapię na nowe forum.... Jutro wielki dzień - przeprowadzka - siedze juz na walizkach i modlę się o dobrą pogodę... mam doła troszkę .... z jednej strony się cieszę mega bo moje miasto i rodzice na miejscu ale z drugiej....wszystko się do góry nogami przekręci i znów trzeba będzie to mozolnie układać... no nic życie składa się z wyzwań które trzeba podejmować. Pozdrawiam i .... jeśli to ostatni tutaj raz... DZIĘKUJĘ WAM ZA WSZYSTKO!!!!! Byłyście nieocenionym wsparciem w trudnych chwilach i choć ostatnio rzadziej pisałąm to zaglądałąm i dopingowałam Was wszystkie. Buziaki. [url=http://www.fotosik.pl:37peelp1] [/url:37peelp1]

Czerwcówki 2009!!!!

27/01/10 09:36:59

Od razu mi lepiej.... naprawde... ja to wszystko co piszecie wiem.... ja to tylko chciałam od kogos usłyszec.... :) Bez sensu to wszystko brzmi ale co tam ;) Co do chwili dla siebie to.... jade do Rodziców do Grudziadza na weekend. Mąż z Tesciową zostają na froncie a ja zawioze już część rzeczy i wybiore kolory farb, pozałątwiam wszystko w administracji itp itd.... może i nie wypocznę (choć noce mam zamiar przespać słodko) ale oderwę się i porobię coś innego... bo to już 8 miesiecy jak dzień od dnia się różni ilością i konsystencją kupek ;) :) :) Zima...... echhhhhhh.......... to jakaś masakra żeby taki mróz był. No ale każdy dzień przyblliża nas do wiosny. Pozdrawiam i zmykam do wrzaskunek moich kochanych. PS. Gosia chyba postanowiła nie raczkować, jak próbuję ją sadzać to ona od razu fik na nózki i podskakiwać chce.... hmmmmmm, no zobaczymy. A Weronika..... dżizas jak gada..... A i jeszcze:) wiecie jak to słodko wygląda jak sie do siebie dziewczyny śmieją i zaglądają do łózeczek? Wspinają się po ochraniaczu i zapuszczają żurawia albo kopią się nózkami :)

Czerwcówki 2009!!!!

26/01/10 18:01:16

Normalnie KOCHAM WAS!!!!!!!!!!!!!! Dziękuję za wszystkie dobre słowa.... no się rozkleiłam troche... ale spoko już się sklejam..... to ten mróz, nawet na spacer nie mozna wyjsc bo dzieciaczki sie w sople zamienią a mi tyłek się odmrozi :) No nic kazdy dzien przybliza nas do wiosny!! Dzięki za komplementy w strone dziewczynek:) Bardzo dziekują i pozdrawiają e-ciocie. Ciocia jeszcze nie mowia ale BABABAB mozna pod Ciocia podpiąc, wszak Ciocia też Baba :) A pochwale sie ze od niedzieli Weronika mowi Mama (do tej pory było dada, baba, tata i inne zlepki ale bez mama) i to mówi z takim namaszczeniem, tak delikatnie... Mamo, mamo... az mi łzy w oczach stają. Wrzeszcza wlasnie moje Księżniczki na matach... ale decybele :) :) :) Zmykam bo Tatuś nie wyrabia..... no ale jeszcze 30 minut i kapanie a potem... miejmy nadzieje ze spanie :) Ściskam. Usmiechamy Sie do Was :) Weronika [url=http://www.fotosik.pl:1tqnwdc8] [/url:1tqnwdc8] Gosia [url=http://www.fotosik.pl:1tqnwdc8] [/url:1tqnwdc8]

Czerwcówki 2009!!!!

26/01/10 09:33:49

WItajcie Kochane Czerwcówki..... Któraś z Was kiedyś napisała, że te co nie zaglądają to zaglądają wtedy gdy coś się dzieje z dzieckiem lub mają problem ze sobą.... No i ja właśnie chyba mam... Normalnie masakra ostatnio... mega spadek formy, brak mi siły totalnie, nic mnie nie cieszy, jestem zmęczona, nie wyspana i generalnie do dupy.... nie potrafie sobie sama z sobą poradzić....robie wszystko co powinnam robić, dbam o dzieci najlepiej jak potrafie, w domu czysto, obiad na stole, mąż zadowolony i pomocny a ja..... jakoś przestałąm sie cieszyc tym wszystkim, mam ochote wyjsci p rzez tydzien sie zaszyc gdzies i.... WYSPAĆ... ba tydzien.... weekend... juz nie wiem czy to ta pieprzona zima czy co.... echhhhhh.... moze deprim sobie kupic albo cos w tym stylu - brała któraś? Do tego wszystkiego dziewczyny w nocy sie budzą zęby rosną, pierdzą na potęgę w nocy i to też je męczy (nie wiem jak sobie z tym radzić - espumisanem?) Wczoraj byllismy w poradni oceny rozwoju noworodka, mają słąbe miesnie nóg i brzuszków, nie siedzą jeszcze samodzielnie (tylko chwilke) nie raczkują, nie robią kosi-kosi, mają słabe prawe rączki.... niby wszystko jest dobrze i nie ma powodów do niepokoju (tak mówiła doktorka) a mi się ryczeć chce ze cos moze jest nie tak (widze ze wasze dzieicaczki takie juz "rozwinięte" a moje..... wiek skorygowany to 7 miesiecy-bo wczesniaki, ale i tak...) mamy z nimi cwiczyc jak njawiecej, sadzac, robic brzuszki, pluskac w wannie.......... tylko KIEDY!!!?????? doba za krótka i siły za mało..... Przepraszam że tak marudze ale nie chce martwic wszystkich wokół a tu.... tak anonimowo raczej wiec łatwiej sie wygadac..... A no i do tego wszystkiego za 3 tygodnie wielkie zmiany bo przeprowadzka z Poz do Grudziadza, bede przy moich rodzicach wiec to na pewno duzo mi pomoze..... Tak sie ciesze że Wasze dzieci tak szybko rosną, mją takie osiągnięcia.... super! Tak trzymać, niedługo do szkoły będą smigac :) :) :) wklejam fotkę dziewczyn z Wigilii Buziaki. [url=http://www.fotosik.pl:2h3os5jc] [/url:2h3os5jc] I jeszcze jedno w spólnych zabaw.... trzeba uważać bo lubią sobie grzebać w oczach i dłubać w nosach :) [url=http://www.fotosik.pl:2h3os5jc] [/url:2h3os5jc]

Czerwcówki 2009!!!!

23/12/09 21:41:58

Kochane Czerwcóweczki, życzę: Wam przede wszystki duuuużo zdrówka, siły, czasu, spokoju, cierpliwości, usmiechu, kilku chwilek ukradzionych czasowi tylko dla siebie, Waszym dzieciom zdrowia, by rosły jak na drożdżach, ładnie jadły, mało płakały, śmiały się od ucha do ucha i były grzeczne jak Bożonarodzeniowe Aniołki, Waszym Rodzinom radości i wiecznie rospierającej dumy że mają w rodzinie tak dzielną Czerwcówkę :) Ściskam Was najmocniej jak mogę i pozdrawiam przeserdecznie Mama Bliźniaczek Aguszka :) PS. Mar ale sie uśmiałam czytając Twój list do Mikołaja, genialny jest, napisałabym dokłasnie taki sam :) U nas generalnie jest ok, Weronika ma już malutniego ząbka, Gośce na dniach też się wtbije. Ważą juz okolo 9 kg i sa bardzo rozgadane i rozesmiane. ANioły z nich bo naprawde ładnie jedzą (widać po wadze) śpią raczej dobrze ;) mało płaczą i generalnie są pociechy z nich ogromne. Morze miłosci mnie przepełnia i serce to mi juz 100000000000000 razy powinno pęknąć bo mi się wydaje że ta miłosc sie w nim nie zmiesci ale daje rade.... Jutro dzieląc się opąłtkiem pomysle o Was i o naszych małych cudach które tak rozkosznie rozgościły się w maju/czerwcu w naszych sercach. Ściskam.