mleko krowie czyli w kartoniku

02/11/09 15:08:40

http://www.joemonster.org/link/pokaz/8738

Nie chce pić mleka!! Co robic??

11/09/09 14:47:05

[quote="Martusia81":34vgfrbd]Hej dziewczyny :) Ja mam 18 miesięczną córeczkę i od paru dni wogóle mi nie pije mleczka modyfikowanego. Wcina serek w ciągu dnia .....ale martwi mnie to ,że nie chce mleka. Poradźcie co robić? Ile taki maluch musi pić mleka? i czy musi byc modyfikowane? Pozdrawiam :)
A jaki serek lubi Twoja córeczka? Mój syn uwielbia Bielucha :) W jej wieku powinna wypijać 0,5 l mleka modyfikowanego. Czytałam badania na temat zwykłego mleka... nie jest zbyt wartościowe dla maluchów poniżej 3 rż. Ma za dużo białka, nasyconych kwasów tłuszczowych, za mało witamin i żelaza. Najważniejsze chyba, że je jakieś przetwory... ale możesz spróbować zmienić markę mleka. Ja używam płynne Mamo rosnę! i jestem bardzo zadowolona, synek też :) Polecam, jest przeznaczone właśnie dla szkrabów w wieku naszych dzieci.

mleko krowie czyli w kartoniku

01/09/09 14:06:59

Myślę, że to nie podlega dyskusji iż sposób odżywiania matki wpływa na jej pokarm. Przecież udowodniono szkodliwość papierosów, alkoholu... to i żywność jest ważna. Ja akurat walczyłam o karmienie piersią, bo pediatra wciskała mi kit, ze "za mało ma pani pokarmu" i kazała modyfikowane dać. I jakoś karmię już 15 miesięcy. Bo bardzo i na tym zależało, uwierzyłam, ze można, nie ulegałam sugestii lekarki. Jak się chce to można... oczywiście podstawą jest wybór - ja wybrałam karmienie piersią. Od tego trzeba zacząć, bo jak wybór na wstępie jest inny... to wiadomo, nic z tego nie wyjdzie. Najgorzej, ze dziwne badania lub głupie słowa lekarzy zniechęcają matki do karmienia piersią.

Książki, które nam pomogły

26/08/09 11:52:24

Jasne, że nie wszystko musi się podobać ;) Czytam wiele książek, ale oczywiście zdrowy rozsądek własny też jest ważny :) Druga książka "Jak mówić(...)" jest jeszcze lepsza bo pokazuje wszystko na przykładach, polecam :)

Książki, które nam pomogły

25/08/09 16:14:03

Gocha22, jestem tu od niedawna i nie wie jak prywatnie napisać to napiszę tu. Tę książkę odkryłam na I roku studiów. Studiowałam pedagogikę specjalną wówczas i byłam opiekunką 2,5 letniego chłopca. Zaczęłam stosować to co pisze autor... zwłaszcza z drugiej części książki "Wychowanie bez porażek w praktyce". Czytała ją bodajże z 10 lat temu ale z niej najbardziej podobało mi się sformułowanie komunikatów do dziecka "typu JA" a nie "typu TY" np. zamiast "Ty bałaganiarzu będziesz miał zakaz wyjścia dziś z domu" to: "Kiedy robisz bałagan to czuję się rozgniewana. Oczekuję, że posprzątasz" Nie wiem czy przykład mi wyszedł ale chodzi o to, że mówi się o swoich odczuciach związanych z zachowaniem dziecka, czyli z własnej perspektywy a nie ocenia się go z wyższej pozycji. Jeśli pracujesz jako nauczyciel to raczej nie spotykasz się zapewne z takimi komunikatami? Metoda może się wydać głupia (sama na początku byłam nią zaskoczona) bo raczej nasi rodzice (bynajmniej moi) stosowali formę nakazowo, rozkazową czyli komunikaty TY". Ale to niesamowite, mój podopieczny zmieniał zachowanie po takich komunikatach wg Gordona. I za tę skuteczność lubią tą książkę :)