Czekając na sen Hani...

19/02/11 21:30:50

Edytko nie pisalam za wiele abo tez nie wiem co pisac w takiej sytuacji :( Ale mysle o Was czesto i nie moge sie pogodzic z nieszczesciem ktore Cie spotyka :( Dobrze że trafilas w koncu na odpowiedniego lekarza. A powiedz mi co mówią o Twoim zdrowiu i bezpieczeństwie? Bo to że dziecko żyje to jedno ale czy nie zagraża to Tobie? Piszesz o bezwodziu, czy to bezpieczne dla Ciebie? I wiecie co to niesamowite jaką taka mala istostka ma wole życia. Tyle chorob spadło na małą Hanie a jej serduszko nadal bije.

Czekając na sen Hani...

24/01/11 17:27:22

Tygrysku co takiego przeczytalas ? :( To chyba minus udzielania sie na forum i opisywania swojego życia :( Mam nadzieję że czujesz sie juz lepiej i wszystko jest OK.

Czekając na sen Hani...

11/01/11 22:36:44

Tygrysku nie wiem czy dobrze doczytałam ale czy którąś ciąże poroniłaś? Chyba na twoim blogu o Marysi coś takiego rzucilo mi sie w oczy. Nie wiem czy dobrze zrozumialam bo nigdzie tu nie wspominasz o jeszcze jednym aniolku. Przperaszam jeśli moje pytanie jest nietaktowne. zapomnij o nim jelsi nie powinnam byla pytac. quiero masz racje w tym co piszesz. Ludzie poprostu nie wiedza jak sie zachowac. Sama nie wiem. Nie wiem co kobieta chcialaby uslyszec, co powinnam powiedziec. CZy o cos mozna spytac czy nie. Mamy napiszcie co Wy chcialaybyscie uslyszec. Czyta ten watek pewnie sporo kobiet które nie stracily swojego malenstwa i moze dzieki wam dowiedza sie co robic, jak pomoc bliskiej osobie ktora spotka takie nieszczescie. Bo same piszecie ze jak nie pytamy to zle , jak pytamy to tez nienajlepiej. Gdzie jest zloty srodek??

Czekając na sen Hani...

11/01/11 17:46:54

Tygrysku o Twojej historii dowiedziałam sie od kolezanek wrzesniowek2009. Przeczytałam cąły wątek od deski do deski i wylałam przy tym morze łez ;( Tak bardzo bym chciała żeby to wszytsko okazało sie straszną pomyłką aby to byl jakis koszmarny sen!!! To niesprawiedliwe jak wiele musieliście już przejść w życiu i ile jeszcze przed Wami :( Podziwiam tu wszystkie dziewczyny za to jakie jesteście silne! Plakałam nad historiami wszystkich które tu napisały. Nie straciłam dziecka i chyba myśle tymi steorytypami co inni. Że mniej boli jak stanie sie to na poczatku, że lepiej że wyszlo teraz a nie potem. Ale to jest wlasnie myslenie ludzi ktorzy nie przezyli czegos takiego i moga tylko gdybac. Bo pewnie niejedna z Was zanim stalo sie nieszczescie myslala podobnie. Będę tu zaglądać i wspierac Was myślami.

WRZEŚNIÓWECZKI 2009

28/01/10 18:20:32

Ja karmie piersia i słoiczkami :wink: