MARCOWE STARACZKI

15/05/09 19:45:51

Cieszę się, że stało się to w takim wczesnym tygodniu, bo: 1. nie mogłam się tak bardzo przywiązać do ciąży, nie zdążyłam snuć planów, bo trwało to tylko tydzien jak wiedziałam i od razu wiadomo było o zagrożeniu 2. organizm sam się oczyści, co oznacza, że nie muszę iść na zabieg a panicznie boję się lekarzy, szpitali, operacji, ukłuć itp. 3. nawiązując do pkt. 2 szybciej będzie można zacząć staranka, bo już w pierwszym cyklu po miesiączce (w przypadku zabiegu po 3 cyklach). Nie mam wogóle żadnego doła ale to pewnie tylko dzięki temu, że od razu poszłam do pracy. Owszem tego dnia kiedy byłam u lekarza i powiedział mi, że nic z tego nie będzie, to dostałam histerii, płakałam, szlochałam. Jak ja się uspokoiłam, to mój mąż zaczął płakać, walić w szafę, złorzeczyć Bogu, więc i ja znów zacyznałam płakać i tak przez cały dzień :( Ale na szczęście następnego już byłam w pracy i zapomnialam (oczywiście tylko o bólu). Od razu następnego dnia po odstawieniu duphastonu i luteiny zaczęłam plamić a dziś już zaczęło ostro cieknąć. Trochę mi przykro, bo wiem że to moje dziecko umarło ale teraz myślę tylko o tym, że to dobrze że tak szybko się oczyszcza, bo będzie można szybciej zacząć kolejne staranka.

MARCOWE STARACZKI

14/05/09 19:41:20

Dzięki dziewczyny. Nie dołuję się, wiem że kiedyś się uda. Najlepsze co mogłam zrobić, to pójść od razu następnego dnia do pracy. Zapomniałam, śmiałam się, nie myślałam... Wam wszystkim życzę powodzenia!!!

MARCOWE STARACZKI

12/05/09 18:09:46

jestem juz po wizycie. dziewczyny nie udało się :( ciąża obumarła, beta spadła z 76 do 60 . Teraz tylko za tydzien mam usg zeby sprawdzic czy wszystko ok. Moj mąż strasznie plakał, ja w sumie tez ale już jest lepiej. Cieszę się tylko, że to tak którko trwało, tylko tydzien się cieszyliśmy. Jak już będzie ok, to znów będziemy się starali o dzidzię. Za Was trzymam kciuki

...::: Styczniówki 2010 :::...

12/05/09 18:04:52

dziewczyny nie udało się :( ciąża obumarła, beta spadła z 76 do 60 . Teraz tylko za tydzien mam usg zeby sprawdzic czy wszystko ok. Moj mąż strasznie plakał, ja w sumie tez ale już jest lepiej. Cieszę się tylko, że to tak którko trwało, tylko tydzien się cieszyliśmy. Jak już będzie ok, to znów będziemy się starali o dzidzię. Za Was trzymam kciuki i za Wasze maleństwa. Nie jestem już styczniówką.

...::: Styczniówki 2010 :::...

12/05/09 13:16:04

a ja popadłam w paranoję, mam tylko złe myśli :( :( naczytałam się wczoraj o pustych jajeczkach, ciążach pozamacicznych, ciążach obumarłych , poronieniach itd. :( :( dziś dla mnie sądny dzień, czuję się jakbym szła po wyrok