nie chce karmic piersia

21/01/07 19:26:16

Marta R-K, piszę o godzinach rzeczywiście, ale to ma jak najbardziej związek z tym ile zjada - jak widzę, że wytrąbiła 100 lub 120 ml to wiem, że pośpi sobie smacznie trzy godziny do następnego żarełka :) jak zje dużo mniej, albo jedziemy gdzieś na dłużej to biorę ze sobą ciepłą butlę i karmię ją gdzieś po drodze. Jakoś poręczniej mi ją karmić butlą gdzieś w szatni na basenie lub w aucie, niż cycem.

Pielęgnacja pępuszka

06/01/07 14:01:52

Zdania na temat stężenia spirytusu są różne. Położne w szpitalu, w którym rodziłam używały spirytusu 95 % i zalecały nam używanie go bez rozcieńczania. Tak też robiłam - do czasu jak nie odpadł kikutek przemywałam Ani pępeczek raz dziennie, po kąpieli. Potem jak kikutek odpadł a pępch się zgoił rzestałam go używać, posmarowałam pępuch roztworem fioletu na spirytusku i już. Oczywiście położna która przyszła do domu po naszym wyjściu ze szpitala uważała, że spirytus bezwzględnie należy rozcieńcyć do stężenia 75 % bo w większym stężeniu może drażnić delikatną skórę dziecka. Szczęśliwie mam to za sobą, Anulce żadne podrażnienia nie wyszły :)

nie chce karmic piersia

05/01/07 13:26:58

[quote="Marta R-K":2qpdi2jc]Bardzo mnie zastanawia te tak czesto pojawiajacy sie argument: "przynajmniej wiedzialam ile dziecko zjada", czemu to takie wazne wiedziec ile?
no pewnie dla kogoś, kto nie ma innych obowiązków poza dzidziusiem i może sobie pozwolić na "karmienie na żądanie" to wszystko jedno. Dla mnie niestety nie - łączę opiekę nad pieluszaczkiem z opieką nad starszym synkiem, który chodzi do zerówki. Poza przedszkolem ma zajęcia popołudniowe - basen, judo - no i trochę czasu musimy poświęcić na naukę w ciągu dnia. Nie wyobrażam sobie odprowadzania/przyprowadzania Matika do przedszkola, wożenia go na inne zajęcia czy chociażby uczenia się z nim z cały czas uwieszonym do cyca "na żądanie" niemowlaczkiem. I tak grafik naszych zajęć jest w 100 % podorządkowany godzinom karmienia Ani, ale nie wyobrażam sobie wogóle zaplanowania czegokolwiek w ciągu dnia bez wiedzy o tym, że Anula jest karmiona mniej więcej o takich a nie innych godzinach i między nimi możemy gdzieś dojechać, pouczyć się czy zająć chociażby zabawami

czkawka... :-(

30/12/06 14:06:02

Moje maleństwo dostaje czkawki z każdego chyba powodu :( przed jedzeniem, po jedzeniu, jak jej się nie odbije, jak odbije jej się za mocno, jak jest ciepło opatulona, jak nie jest omotana w kocyki - niezależnie od wszytskiego :( żal mi jej okrutnie, bo to musi być strasznie męczące dla takiego maleńkiego ciałka tak się miotać przy tej strasznej czkawie, ale nie mam pojęcia jak jej pomóc - może znacie jakieś sposoby? Najlepsze jest to, że pod koniec ciąży Anuśka brdzo często miewała czkaweczki jeszcze w środku, we mnie - szczególnie przez ostatni miesiąc ciąży. Myślałam, że jak się już wykluje to jej przejdą.

Jak dlugo w szpitalu po porodzie??

30/12/06 13:54:30

też rodziłam w Knurowie - szczerze mówiąc było tam więcej Gliwiczanek niż mieszkanek Knurowa. Ale mogę z czystym sumieniem polecić gorąco ten szpital i lekarzy. Z położnymi i pięlęgniarkami bywa różnie (są i przefajne i zarazy - jak wszędzie chyba), ale ogólnie byłam bardziej niż zadowolona :) A trafiłam tam dlatego, że lekarz, który prowadził moją ciążę przyjmuje co prawda w Gliwicach, ale pracuje w szpitalu akurat w Knurowie.