Kwietniówki 2015

01/09/15 22:03:44

U mnie Kacperek też strasznie pogodne dziecko ale nauczył się krzyczeć i wie, że tym krzykiem osiągnie wszystko. Ząbków jeszcze nie ma, ale ślini się na potęgę i paluszki wpycha non stop. Noce od niedawna u nas nieciekawe. Przebudza się. Nie płacze. Przystawiam do piersi, possie albo i nie i śpi dalej ale odłożony do łóżeczka niestety budzi się co godzinę. Może to kwestia właśnie ząbkowania. Co do jedzonka to owocki już wszystkie chyba wprowadziłam a nawet banana i brzoskwinkę dałam już naturalne i tak fajnie dziąsełkami skrobał, że aż miło było popatrzeć. Zupki i warzywka (te po 4 miesiącu) już też opanowaliśmy. Młody zjada chętnie i czasami denerwuje się jak za wolno karmię. Ubaw mamy na całego a szczególnie jak chwyta za łyżkę i nie da sobie zabrać. Trzymany za rączki ładnie się podnosi i już chce siedzieć, ale jeszcze się kiwa więc samodzielnie siedzenie jeszcze nie wchodzi w grę. Ważył 7.400 a ubranka na 74 są już na końcówce. Najlepsze są te na 80cm. Dzisiaj miałam też rozpoczęcie roku swojej pierwszoklasistki i muszę Wam powiedzieć, że bardziej to pójście do szkoły przeżywam ja niż moja córka. Jutro pierwsze lekcje a ja z nerwów obym "sra...ki" nie dostała. Wiki się cieszy a ja mam nerwa. Ot matka histeryczka :lol: Hej hej kobietki odzywajcie się !!!

Kwietniówki 2015

28/08/15 22:28:04

Hej Dziewczyny. Co tam u Was i jak Wasze maluszki? Coś nam wątek stanął w miejscu.

***Marcoweczki 2015***

28/08/15 22:21:57

Hej Dziewczyny. Wracam po długiej nieobecności. U mnie Kacperek nadal cudowne i pogodne dziecko. Wprowadziłam już warzywka i owoce. Wcina aż miło popatrzeć. Nocki są różne. Czasami budzi się 2 razy w ciągu nocy a czasami budzi się co godzinę. Nie płacze, nie marudzi a przystawiony do piersi zje (lub nie) i zasypia, ale to wstawanie co godzinę jest męczące. Poza tym to nie mogę narzekać. W dzień śpi jak zając pod miedzą, no chyba, że jest na spacerku i chodzimy z wózkiem światem i powiatem to śpi i 2-3 godzinki ale jak jesteśmy w domu to drzemki maksymalnie 40 minutowe. Ładnie się śmieje już w głos (nawet przez sen), łapany za rączki podnosi główkę do siadania, ale jak usiądzie to i zaraz chce na nóżki stawać. Co do wiotkości krtani, to jeszcze troszkę charczy ale jest o niebo lepiej niż te 3 miesiące temu. Myślę, że za miesiąc zapomnimy całkowicie o tej przypadłości. To tak w skrócie o Kacperku :D

***Marcoweczki 2015***

12/07/15 22:40:01

Hej I u nas już po chrzcinach. Wszystko odbyło się rewelacyjnie. Kacperek i na mszy i w lokalu bardzo grzeczniutki aż się dziadkowie (ze strony męża) nie mogli nadziwić. Od godziny 7.00 (jak już był na "nogach") do godziny 20.00 ani razu nie zapłakał. W lokalu spał, cycolił i leżał grzeczniutko. Cudowny dzieciaczek. Jedzenie w lokalu super, goście zadowoleni. Co do prezentów to też w głównej mierze były to pieniądze. Jedzenia oczywiście zostało i zabraliśmy do domu. Zostało tego tyle, że obdarowałam nim i swoją mamę i teściów a jeszcze w domu zostało. Torcik smaczny (dojadłam po Wiktorii). Jesteśmy bardzo zadowoleni. Goście również. Co do zwracania uwag to ja chyba jestem z tych co z reguły zwracają uwagę (przez to mnie teściowa nie lubi) ale i czasami przemilczę. Jak to mówię "ich racja a mój spokój". Jednak usłyszałam kiedyś od teściowej, że mam niewyparzoną mordę (a ja tylko broniłam swojego męża przed atakami Jego własnej matki). Od tamtej chwili nie wtrącam się między nich.

Kwietniówki 2015

06/07/15 23:27:24

U nas z rytmem dnia jest rożnie a wszystko uzależnione jest od tego co danego dnia mam zaplanowane (czy sprzątanie, czy zakupy, czy gotowanie, czy nic nie robienie). Ogólnie Kacperek mało śpi w dzień ale nocki są super. Oby tak zostało. A już w niedzielę mamy chrzciny. Wszystko zapięte na ostatni guzik. Teraz tylko czekać na "Wielki Dzień".